#AlesT

Zawsze byłam konkretną babką. Było zawsze, tak albo nie - szybka decyzja. Znajomi śmieli się, że to ja w związku noszę spodnie. Daleko było mi do tych świetlistych księżniczek w białych sukniach myślących nad wyborem lakieru do paznokci żeby do sali pasował, czy jaką ozdobę we włosy dać. Daleko też mi było do matki. Dzieci? "Są słodkie, a najbardziej te, które po kilku godzinach oddaję rodzicom".

Przez cały ten czas jestem w związku z jednym facetem, którego kocham. Żadnemu nigdy nie było po drodze do ślubu ani dzieci.

Pewnego razu weszłam na grupę dla organizujących wesele. Aj losie i wtedy się zaczęło. Jedna strona, druga i teraz na fejsie mam multum takich artykułów. Często myślę jaka sukienka by mi pasowała jaki kolor wesela przewodni, ostatnio złapałam się na tym jakie imię dałabym naszemu dziecku?? Co jest najlepsze w tym wszystkim? Nie jestem zaręczona nawet. A jak słyszę od kolegi, że jego laska truje mu dupę o ślubie, to mi się niedobrze robi.

Czasem zastanawiam się, czy przypadkiem nie mam jakiegoś rozdwojenia jaźni, tutaj myśli "ojeju ślub ajajaj", a z drugiej strony myśli "daj se spokój Halina, to do ciebie nie pasuje". W życiu nie przyznam się do tych myśli przed znajomymi ani nawet facetem. Po za tym wszystko okej, inne decyzje podejmuję na momencie, mówię co myślę tylko z tym ślubem i dziećmi, jakiś styk mi się przepalił...
Arina Odpowiedz

Może po prostu dojrzałaś i zdałaś sobie sprawę że ślub i dzieci to nic złego i może fajnie założyć kochającą się rodzinę, kto wie.

BlueBlood

Kobiety mają jednak coś wspólnego. Nic strasznego, że każda chce przeżyć taki dzień, że ślub daje jednak poczucie stabilności i świadczy o tym, że facet naprawdę chcę z nią być. Tak wiem, dla niektórych to tylko papierek, którego nie potrzebują i nie jest żadną gwarancją. Ale jednak większość kobiet do niego dąży.

ohlala

@Arina Byłoby miło, gdyby chęć wzięcia ślubu wiązała się z dojrzałością, ale to tylko mrzonka. Nie wiem, czy o to Ci chodziło, czy tylko źle sformułowałaś myśl, ale sugestia, że założenie kochającej rodziny musi się wiązać ze ślubem (i posiadaniem dzieci!) jest słabe.

@BlueBlood

Wciąż żyjemy w kulcie ślubu, zwłaszcza w Polsce, i wciąż przymusza się do niego ze względu na wpadki + kobietom zdarza się wymuszać ślub na partnerach, też mi deklaracja. Większą rolę odgrywa tu społeczeństwo, niż jakaś mityczna potrzeba wzięcia ślubu, którą mają "wszystkie" kobiety 🤣

ohlala

@Etanolansodu

Oczywiście, jak ze wszystkim. Natomiast wychowując się w środowisku, w którym panuje "kult" małżeństwa, bardzo ciężko jest odróżnić prawdziwe pragnienie zrobienia czegoś od narzuconej normy. Czasami mija wiele lat, zanim zrozumie się, że społeczeństwo miało na nas większy wpływ, niż nam się wydawało (dotyczy to, rzecz jasna, nie tylko małżeństwa).

jacker

Nie rozumiem co złego jest w tym, że ludzie traktują ślub nie tylko jako umowę prawną ale jako wyraz miłości i zobowiązanie wiernego trwania przy drugiej osobie?

ohlala

@jacker

A kto powiedział, że jest w tym coś złego? Złe jest zakładanie, że jak ktoś ślubu nie chce, to jest 1) niedojrzały lub 2) jego miłość do partnera jest wątła.

ohlala

@Etanolansodu

Za bardzo się emocjonujesz i angażujesz w temat patrząc tylko tak, żeby ci pasowało, więc dalsza rozmowa z tobą nie ma sensu.

Arina

@ohlala Nie chodzi mi o to że kochająca się rodzina nie może być założona bez ślubu. Związkowi też nie jest potrzebny ślub by się naprawdę kochać, wspierać i do tego jeszcze mieć dzieci ;) nie wiem w jakim wieku jest autorka, zakładam jednak, że jest dość młodą kobietą. Może po prostu wkroczyła w ten etap, że zaczęła zauważać znaczenie ślubu dla związku itd. A może po prostu podoba jej się myśl o wyborze sukienki i dekoracji. I od razu zaznaczam, że wiem, że nie każdemu ślub jest potrzebny i ma takie znaczenie ważne, ale dla niektórych ma :) a co do dzieci, to fajnie by było gdyby mieli je tylko ludzie dojrzali, ale to tak nie działa. Nie miałam intencji przedstawiać w swoim komentarzu stanowiska jakie założyłaś, może faktycznie źle go sformuowalam. Może autorka po prostu skończyła swój jeden etap i zaczęła drugi, stąd takie zainteresowanie. A może jest po prostu luźną chęcią na zasadzie co by było gdyby.

MissyBu Odpowiedz

Ja mam odwrotnie, im starsza jestem tym bardziej nie chce dzieci ani ślubu. Kiedyś moi znajomi mieli mnie dość i chłopak też, bo często wspominałam, że chcę dziecko i zaręczyny już, że chce planować ślub. Oglądałam suknie ślubne, zaproszenia, obrączki, przeglądałałam oferty sal. Wybrałam imiona dla dzieci nawet. Od 18 do 23 lat, byłam jak obłąkana. A teraz mam 25 i chce mi się rz*gać na myśl o ślubie i dzieciach i boję się, że kiedy w końcu chłopak mi się oświadczy to ucieknę.

Xanx

Etanolan ogólnie kredytów się nie bierze :)

Xanx

I też normalne że płacą ponad 50% więcej niż dostają? Jeśli kogoś stać na kredyt to tymbardziej stać na kupno za gotówkę.

Dragomir

Xanx, wroc na ziemie. Ja moje kupilem za 220 tys. Ledwie zalapalem sie na kredyt. Gdyby nie to, nadal bym wynajmowal, placil komus za cos, co nigdy nie bedzie moje. A tak place za cos, co bedzie moje kiedy juz splace. Jest roznica.

Xanx

Ok przy 250 tys kredytu oddajesz około 20/25 tys samych odsetek rocznie + rata kredytu. ( zależy oczywiście na ile lat i na jakich warunkach kredyt) co za różnica czy oddajesz 25 tys rocznie do banku czy płacisz komuś za wynajem? No taka że nie masz długów i w razie nagłej sytuacji nie jesteś w dupie, czy chociażby jak będzie kryzys i zwiększy Ci się rata o 50-100% miesięcznie. W dodatku 250 tys to tylko mieszkanie, a jakbyś chciał dom kupić to ile zapłacisz odsetek? Myślę że koło 400 tys wyniesie sam koszt kredytu, wiadomo fajnie sobie żyć "na swoim" chociaż swoje nie jest do momentu spłaty ostatniej raty ale niestety jest to zupełnie nie opłacalne i ryzyko + koszty + uwuazanie do danego miejsca są zbyt duże żeby to w jakikolwiek sposób miało sens

Dragomir

Biorac pod uwage zwyzkowa tendencje cen nieruchomosci, to bylbym szczesciarzem, gdybym sobie do emerytury uskladal na mieszkanie. A do tej pory musialbym i tak gdzies mieszkac. Cale zycie "po studencku", pokoj plus rachunki niewiele ponizej tysiaka. Rata kredytu 1000, plus czynsz, wiadomo bo ogrzewanie i fundusz remontowy. Jak dostaniesz w spadku to OK, albo jak jestes tak bogaty, by kupic za gotowke. Ja nie jestem i nie dostalem, wiec radze sobie jak umiem.

Anonimek112 Odpowiedz

Moze zacznij zajmowac sie organizacja slubow

KasiaGm Odpowiedz

Pewnie literówka, ale to ŚMIELI po oczach razi.

sayonaragirl Odpowiedz

Też tak mam. Ogólnie ślub be, dzieci be, ale jak widzę śliczną sukienkę ślubną na wystawie to aż mi się oczy świecą. I patrzę na te wszystkie grupy matek i madek też, no większość znajomych się tam wypowiada, bo wysyp bobasów na fejsie no i chcąc nie chcąc to czytam. Ale tutaj akurat mnie nie przekonuje nic, tylko jeszcze bardziej odpycha od macierzyństwa 😁

Dragomir Odpowiedz

Co jakies 7 lat zmienia nam sie swiatopoglad w zyciu. To co kiedys bylo niewazne, zaczyna miec znaczenie i na odwrot. Co 7 lat "sprzedajemy" niektore idealy poprzedniej wersji siebie. Tak to wyglada w praktyce, i tylko kiedy sie ma 20 lat to wydaje sie, ze wszystko bedzie takie jak jest. Nie, nie bedzie i my tez nie raz zrobimy cos, czego bysmy nie zrobili gdybajac o zyciu w wieku 20 lat.

SzubiDubi

Kurczę to chyba ze mną tak jest...kiedyś mówiłam, że żadnego ślubu i dzieci, a teraz bardzo bym chciała na zmianę z przerażeniem jesli juz bedzie miało do tego dojść. W tych czasach wielu z nas chcialoby zjeść ciastko i miec ciastko...

Dragomir

Etanolan, musisz sie przygotowac psychicznie ze bedziesz jedna z kilku w haremie. No moze tam u ruskich Putin nie pozwala na takie wynaturzenia, ale tam na pustyni, u zrodla to norma. Tylko facet musi byc wystarczajaco bogaty. A pod lozkiem trzymaja pewnie kwas, na wypadek jakby ktoras zona odpysknela. Tacy to sa ksiazeta Orientu.

Dragomir

Napisalem tylko, ze w tamtej "kulturze" i "religii pokoju i milosci blizniego" takie rzeczy sie dzieja. O ile w swiecie zachodnim tez sie zdarza, to przynajmniej prawo i opinia publiczna sa na zdecydowane NIE. W krajach stricte muzulmanskich, gdzie obyczajowosc i panstwowosc definiowane sa przez szariat, takie sytuacje maja aprobate tak wladzy, jak i innych "poboznych" muzulmancow. Nie zycze Ci tego w zadnym wypadku, jednak slyszalo czy czytalo sie historie, gdzie bylo cacy do momentu, az "ksiaze" nie zabral swojej wybranki w rodzinne strony. Tam zmienil sie nie do poznania. No ale zle drzewo moze wydac tylko zly owoc. Hhhhlas :)

Dragomir

Hahaha :) spotkasz w zyciu naprawde paskudnych ludzi. Ja w gruncie rzeczy jestem poczciwina ;) nie unos sie juz, gorszy dzien masz albo cos. Na swoj sposob nawet Cie lubie.

Dragomir

Pisze z przymrozeniem oka, sam sie smieje z januszostwa, jesli dostrzegam u siebie takie cechy. Nie zawsze biore zycie na powaznie, bo i ono potrafi zakpic nie raz i nie dwa z czlowieka.

Dragomir

I choc nie ma to zupelnie znaczenia, to kiedy bylem w Twoim wieku, to bralem zycie zupelnie na serio. Mialem poukladane jakies tam zasady, jakies wizje, bylem idealista, marzycielem, takim "ostatnim sprawiedliwym". A potem...minelo siedem lat. Dlatego nie mowie ze cos nigdy ani zawsze, ani ze na zawsze. Bo jedyna pewna "rzecza" w zyciu jest Bog. Jesli nawet samemu sobie nie mozna zaufac tak do konca, a tym bardziej innym... My jestesmy warunkowi. Jesli cos, to wtedy my cos tam... Ale jesli cos bedzie inaczej, to nawet nie wiemy, na co kas stac dopoki nie spotka nas taka sytuacja. On jest niezmienny, poza czasem i bez granic. Musi miec ogromna cierpliwosc do nas :)

Dragomir

Do takiej ksiezniczki az strach sie odezwac. Ty jestes taka kulturalna i sprawiedliwa, i dostajesz mnostwo minusow tutaj za wypowiedzi. Kazdy ma w przyslowiowej dupie Twoje widzimisie (moje tez, zeby nie bylo) i wystarczy, ze w pracy musze byc mily. Poza nia, nie mam takiego obowiazku, tak samo jak mam prawo wyrazac moje poglady nawet w niezbyt salonowych slowach, tak samo jak ktos ma prawo sie nie zgadzac. I luzik. Zawodowo potraktowalbym Cie z pelna etykieta, prywatnie mam na to lekko wylane.

Dragomir

Przesadzasz. Gdybym chcial poznac jakas dziewczyne i przezywac z nia uniesienia, to nie sypalbym takim tekstem. Sama spytala czy tamten jej zasugerowal, ze jest tak luzna. Co mialem napisac? Na pewno nie jestes? Skad mam wiedziec czy jest czy nie? Napisalem najbardziej rzeczowo, ze gdybym "przetestowal" to bym powiedzial. Bez napalania sie na nia, i to moze urazic tylko jakas przewrazliwiona osobe albo taka, ktora juz jest do mnie uprzedzona, to wtedy co bym nie powiedzial byloby zle odebrane przez taka uprzedzona osobe (czytaj: przez Ciebie). Nie bylo to bardziej zboczone niz kiedy Ty pisalas, co robisz ze swoim chlopakiem, natomiast w sposob jak najbardziej pragmatyczny, a jednak z przymrozeniem oka odnosilo sie do tresci wyznania. Szkoda ze Autorka sie nie oburzyla, tylko Ostatnia Sprawiedliwa jak adwokat mnie oskarza o chamstwo i nienawisc. Dla Twojej wiadomosci, mam do czynienia z racji miejsca pracy z wieloma muzulmanami i sam ten fakt mi nie przeszkadza wykonywac moje zadania najlepiej jak umiem, bardzo czesto sa mi wdzieczni i chca potem do mnie przychodzic na kolejne wizyty. Ty natomiast mnie przeskanowalas i juz wiesz jaki jestem, bo kilka razy sobie lekko chamsko pokpiwalem z turbanow. Z kawalow o Zydach tez sie smieje, o Polaku, Rusku i Niemcu tez. Tonich tez nienawidze? Nie bede wiecej do Ciebie pisal, bedziesz dla mnie jak powietrze. Zegnam, nigdy mnie tu dla Ciebie nie bylo.

Olusza Odpowiedz

A nie jest przypadkiem tak, że zmieniłaś zdanie i przekonałaś się do małżeństwa i rozmarzyłaś się nad tą białą suknią i piękną salą, tylko ... boisz się zwyczajnie do tego przyznać, "bo co ludzie pomyslą"

MalaBestyja Odpowiedz

Widocznie mama miała racje: zmieniło. Cie się z wiekiem :P

Ksenolit Odpowiedz

Pomyślcie o osobach lgbt (w Polsce na przykład) które są zdecydowane na ślub od wielu lat, ale nie mają możliwości jego wzięcia. Co więcej są traktowane jak obce osoby, a m.in. w przypadku śmierci i pogrzebu ich głos się nie liczy. Albo o tych, którzy popełniają samobójstwo przez zastraszanie, że są lgbt. Ewentualnie o tych, którzy po prostu stąd uciekają, bo boją się o swoje życie i swojego partnera lub chcą żyć normalnie. Po prostu mieć prawa, a nie się obnosić ze swoją seksualnością. Chodzi o możliwość wyboru, jaki pary hetero mają od dawna.

Inetta

Omg, nawet tutaj?..

Ksenolit

Gdzieś trzeba ludzi obudzić, po wydarzeniach w Białymstoku to zaszło za daleko. Jeśli chociaż jedna osoba otworzy oczy po przeczytaniu tego komentarza, to już będzie sukces.

Dragomir

Zgadzam sie. W Bialymstoku to gruba przesada, tak jak bylo w calym kraju, zeby zboczency obnosili sie publicznie ze swoimi odchylami, propagowali ze niby teczowe, fajne i kolorowe, i jeszcze zadali jakichs przywilejow. Powinno sie Was traktowac jak w Rosji, gdzie policja paluje zboczencow z parad, oczywiscie prywatnie robcie sobie ze swoimi otworami co chcecie. Tylko nie promujcie tego i nie szokujcie ludzi, ktorych to g.wno interesuje co i z kim oraz jak robicie.

Dragomir

Niewazne. Teczusie wszedzie wepchaja ryjek z niechciana propaganda. Wlasnie dlatego ich nikt normalny nie lubi, ze na sile wpychaja to swoje dziadostwo tak, jakby ich ktos o to prosil. Ja rozumiem ze ktos jest odmienny, rozumiem ze ktos moze byc chory, czy miec jakis inny swiatopoglad ale niedlugo jak otworze lodowke, to zobacze tam homopropagande. Sa traktowani jak kazdy inny obywatel, ktory slub moze wziac z osoba odniennej plci, a tej samej nie. Albo nie musi brac wcale, bo nie ma przymusu. Zaraz odezwa sie zoofile ze tez chca slubow z pupilami. Dendrofile tez, bo kochaja te swoje drzewa. Kto w kolejce jeszcze? Trzymajmy sie jakichs ram, niech normalnosc bedzie wyznaczana przez jasne wytyczne i bedzie porzadek, bo inaczej zapanuje anarchia i robta co chceta. W sensie robta se, ale u siebie to nikt was nie bedzie szykanowal. A jak sie ktos uzala, jaki to on ucisniony to az sie prosi o wpierdziel albo zeby go dobic z litosci.

Ksenolit

Nie chcę nikogo zmuszać do poglądów, po prostu czuję, że muszę działać, chociażby w ten sposób. Nie chcę powtórki rozwoju faszyzmu, nie zgadzam się na nienawiść. A śluby nie są przymusem tylko decyzją JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY, pies o ślubie nie zadecyduje. Ślub łączy ludzi prawnie, co jest ważne w życiowych decyzjach...

Dragomir

To wbij sobie do glowy, ze w Polsce nie bylo i nie ma faszyzmu. Wlasnie przez taka "potrzebe dzialania" spotykacie sie w normalnej czesci spoleczenstwa z dezaprobata. Mam na mysli normalnych ludzi, a nie garstke "mlodych, gniewnych Sieg-Heil-owcow. Z "cieplym" przyjeciem spotkac sie mozecie w swoich kregach :) jesli rozumiesz zart. Konstytucja definiuje malzenstwo, Biblia je definiuje wiec nie probujcie byc madrzejsi od tych dwoch zrodel. Kumplujcie sie po cichu, nikt wam tego nie broni ale nie paradujcie z piorami w dupach, w skorach z cwiekami publicznie, bo to po prostu wyglada komicznie. Ludzie maja dosc wlasnych problemow, a wy ich bombardujecie swoimi teczowymi. Naprawde rzygac nam sie chce na te wasze spedy sodomitow. Ja jestem jednym z tych normalnych, zwyklych obywateli ktory by was nie bil za to ze wychodzicie, ale jestem przeciwny tym waszym manifestacjom.

Ksenolit

Zawsze się znajdą ludzie, którzy przesadzą. W tym przypadku mogą się dziwnie ubrać. Ale to kilka osób, a w marszu bierze udział kilka tysięcy ludzi, ludzi ubranych i wyglądających jak Ty. Nawet mnie nie dziwi taki rodzaj tej dyskusji, Polska jest drugim najbardziej homofobicznym krajem w Europie. I kiedyś to się zmieni na lepsze, jak ludzie zrozumieją, że lgbt to nie pedofilia i chęć odebrania praw hetero, tylko chęć własnych praw. Chociażby osoby trans, która mają problem z ustaleniem płci w dokumentach w Polsce, bo musi być konkretnie. A to tylko jeden z ich problemów. I to nie tak, że sobie wymyślają. Czasem po prostu ktoś się rodzi "kimś trzecim", a presja wywierania przez społeczeństwo decyzji może zakończyć się samobójstwem, jak było ostatnio w przypadku Milo. Uważam, że powinno być wstyd tym, których nie obchodzi śmierć OSÓB lgbt, bo jakichś 6 pajaców zaczęło prowokować strojem nie tak jak trzeba. Ludzka moralność...

Ksenolit

Pozostaje westchniecie... Mówienie "mamy dość swoich problemów" żeby myśleć o problemach lgbt albo ogólnie innych grup jest egoistyczne. Sprowadzanie związku tylko do spraw lozkowych jest przykre i żałosne. Zaslanianie się religią i obroną wartości, kiedy narzuca się innym własne przekonania z Biblii również jest karygodne. Życie i pozwólcie żyć innym, ktoś może żyć według swoich zasad, do tej pory, aż nie robią krzywdy drugiemu człowiekowi. A mówienie, żeby wyjechać z własnego kraju, bo chce się żyć normalnie jest poniżej krytyki. Na ten moment wystarczy, mam nadzieję, że wnioski zostaną wyciągnięte.

Dragomir

Ja juz wyciagnalem i swoje wiem. Ty tez, wiec chyba nie po drodze nam razem. Nie obchodzi mnie ze ktos sie zabil, bo nie wiedzial kim chce byc. Powinno sie to leczyc jak kazde inne zaburzenia. Nie pomyslales jakie skutki moze miec nachalna homopropaganda na swiatopoglad malych dzieci, ktore sie rozwijaja i ksztaltuja siebie. Pozostaje pozalowac, ze Twoim rodzice (zncalym szacunkiem dla nich) nie byli homo. Wtedy prawdopodobnie bys nie mial takich problemow egzystencjalnych bo by Cie nie bylo. Moim zdaniem polityka monetarna bankow jest pazerna i sprzyja pompowaniu dlugu, co nie moze trwac w nieskonczonosc i kiedys peknie. Znasz historie? Wiesz ze to sie zawsze konczylo kryzysem, a w konsekwencji wojna? Nie zgadzam sie z tym. Moglbym pikietowac? Moglbym. Nie robie tego, bo zapierdzielam w pracy. Wybacz, ale swiat ma na glowie wazniejsze sprawy niz przywileje homoseksualistow (prawa juz macie rowne).

Ksenolit

Naprawdę z Twoich komentarzy wynika, że osoby lgbt powinny być wdzięczne za to, że nie są bite i wysmiewane. Skoro mówisz że prawa są równe i wiele innych krzywdzących rzeczy... Naprawdę nie rozumiesz o co chodzi. Ja po prostu bronię tych, którzy na to zasługują. Lgbt, osoby o innym kolorze skóry, niepełnosprawni itd. Nie tworzę stref wolnych, już kiedyś takie były, od Żydów. I to był faszyzm. Faszyzm w Polsce jest

Zobacz więcej odpowiedzi (10)
Niezywa Odpowiedz

Pewnie to ten czas kiedy kobiecie 'odbija' chce dzieci, dom, ślub.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie