#6vCjG

Mój chłopak ( nazwijmy go Bartek) ma 23 lata, pracuje za granicą, jeździ vanem po Europie. Na porządku dziennym jest u niego zapraszanie ludzi bezdomnych/proszących o pieniądze na jedzenie na obiad. Porozmawia, pośmieje się z nimi, daje im trochę odpocząć od problemów. Ktoś zgubił pieniądze i nie ma na pociąg albo mu brakuje? Dołoży bez mrugnięcia okiem. Ludzie biorą tylko wtedy od niego numer konta i na następny dzień oddają, nigdy nie było z tym żadnego problemu.

Ostatnio zadzwonił do mnie, że we Francji na stacji benzynowej zauważył dwójkę dzieci z ojcem, który rozpaczliwie grzebał przy aucie. Z racji tego, że mój chłopak skończył ''szkołę dla mechaników'', to podszedł. Faceta okradli i ma pusty bak, nie dojedzie do domu, a żona za kilka dni rodzi - tu pokazane zdjęcia + pełno obrazków Boga w aucie, łącznie z tatuażem na ramieniu, przedstawiającym Maryję. Bartek powiedział, że mu zatankuje. Ojciec dzieci poprosił także o kupno biletu na prom do Anglii. Wyszło około 300 euro. Dzieci wraz z ojcem (który się popłakał) szczęśliwe. Wymienili się numerem telefonu i konta w banku, i co? I nic. Pieniędzy nie ma, dał się oszukać.

Cóż, może ktoś z Was będzie miał podobną sytuację - tak teraz naciągają na pieniądze za granicą. Co na to Bartek? Nic. Powiedział tylko, że "mógł mnie za te pieniądze gdzieś zabrać, ale trudno". Nadal pomaga ludziom, nie zraził się.
darkwalll Odpowiedz

W drugim zdaniu jest za dużo ludzi - od tego nadmiaru wychodzi mi kanibalizm.

darkwalll

Ja od tego błędu przez ułamek sekundy myślałam (albo miałam nadzieję), że Bartek okaże się być jakimś totalnie porobionym psycholem...ale to chyba trochę za dużo i za bardzo xd

ogienek

Czytając wyznanie nawet nie zwróciłem na to uwagi. Czytam komentarze i aż się zdziwiłem, "jaki kurna kanibalizm?".

hahaha wybaczcie :D

little38 Odpowiedz

mam mieszane odczucia, w zasadzie dobry chłopina, ale, no własnie, za dobry, nie mieszajmy pomysłowości z kradzieżą i dobroci z łatwowiernością

Odpowiedz

No i podsumował na koniec ‚dobrze, że trafiło na mnie. Mnie stać na taką pomyłkę. Nie wyobrażam sobie żeby miało to spotkać samotną matkę czy emeryta’.

Korhedron Odpowiedz

Pomaganie swoją drogą, ale zapraszanie ludzi bezdomnych/proszących o pieniądze na jedzenie ludzi na obiad... brzmi lekko... niepokojąco.

CDF

Czy ja wiem, dla mnie zdecydowanie dziwniejsze jest dać komuś 300 ojro, kupić obiad i pogadać to taka całkiem spoko opcja

Yaspis

Poprostuodmiennie, chyba chodziło o "...jedzenie ludzi na obiad." Taki mały błąd w tekście 😊

DODA

Myślę, że Kohedron miał na myśli to, że ze zdania wynika, iż Bartek zaprasza ludzi na jedzenie innych ludzi na obiad XD

nacomi13

pewnie tonarkomano

Czaroit Odpowiedz

Ratownik. Taki zawsze znajdzie kogoś, komu trzeba pomóc. Dzięki temu czuje się spełniony i potrzebny. Wszystko fajnie, ale do czasu.
Gdy przyjdą dzieci a on znów odda komuś kasę i na wyprawkę do szkoły zabraknie, przestanie być tak różowo. Na razie zabrakło tylko dla Ciebie...
Czym innym jest serdeczność i zwykła ludzka dobroć, czym innym wewnętrzny przymus pomagania innym. Tacy ludzie odbiorą swoim najbliższym, byle dać komuś obcemu i przez chwilę znów poczuć ten haj, który mówi im, jacy to są wspaniali.
Radzę uważnie przyglądać się ukochanemu by się rozeznać, czy to dobre serce, czy już przymus. Bo życie z ratownikiem może być ciężkie.

Nie, to po prostu dobre serce. On sam nie miał na początku zbyt kolorowego życia i wie jak tacy ludzie się czują. Potrafi też odmówić pomocy, gdy widzi, że taka osoba jej nie potrzebuje, albo udaje.

YellowLedbetter Odpowiedz

Może istnieje jeszcze szansa, że odda pieniądze? Być może chwilowo nie ma środków, żona właśnie urodziła lub zapomniał... Daj znać, gdy okazało się, że ta historia ma jednak pozytywne zakończenie :-)

nie, nie oddał pieniędzy. Za to dostał podwyżkę :)

pik21 Odpowiedz

Dobry chłop, ale jak tak dalej pójdzie i będzie pomagał każdemu bez wyjątków, to wiele razy się jeszcze niestety natnie na tego typu ludzi. Wiele osób z wdzięczności potrafi oddać dług podwójnie, ale taka sama lub większa ilość, chętnie wykorzysta tę nieostrożność i lekką naiwność pomocnego, serdecznego człowieka.

Katanga Odpowiedz

Kurde ale na jedzenie ludzi? 😕

cactusik Odpowiedz

Dobry człowiek

ohlala Odpowiedz

Pomaga ludziom swoim kosztem - głupota. I pomaga w sposób bezmyślny - tzn. postawienie nieznajomemu obiadu jest spoko, byle nigdy we własnym domu, ale dawanie dużej kwoty dopiero co poznanej osobie? Hahaha. Jakby był milionerem i nie wiedział, co robić z pieniędzmi, to może wtedy. Ciekawe, ilu złodziejom już nieświadomie pomógł.

Puszczalska15tka

Nawet, jeśli pomógł złodziejowi, to świadczy to źle jedynie o złodzieju, a nie chłopaku autorki, który został oszukany.

ohlala

No tak, ale chłopak wciąż głupi.

Wtorek09

Pozwól mu robić co chce z jego własnymi pieniędzmi :)

MadeByGod

Dobra karma do niego wróci! Ja wierzę w to że jak się jest dobrym człowiekiem to życie odpłacą się za to. Jak to mówi polskie przysłowie chytry dwa razy traci.

Dragomir

Karma wroci jak sie czyms zatruje.

MadeByGod

Nie wierzę w to co widzę. Napisałam że warto być dobrym człowiekiem a zostałam zminusowana. A nie, czekaj czekaj. Zapomniałam że mieszkam w Polsce. Na każdym kroku jad, sąsiad ma lepiej? Niech mu się dom zjara. Zawiść, zazdrość i patologia. Dla was liczą się wasze własne 4 litery. Zero empatii. Kraj egoistów! Życie było by takie proste jakbyśmy sobie go nie utrudniali. Jedziesz autem, przepuść samochód który skręca bo się robi korek na kilometr. Ja ja ja! Moje! Dla mnie! Oczy ludzie wydrapią bo ktoś ma tylko trochę lepiej. Upadek cywilizacji!

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie