Pewien czas temu dostaliśmy z żoną w spadku starą chatę na wsi. Nie ma tam nawet prądu, ale okolica jest piękna i własnymi siłami domek wyremontowaliśmy i traktujemy jako letniskowy. Dotychczas jak tam jeździliśmy żeby był prąd pożyczałem agregat prądotwórczy na benzynę od znajomego. Ale nie chcieliśmy dłużej nadużywać jego dobroci i postanowiliśmy kupić własny. Przeglądałem oferty w sieci gdy żona spytała "A może kupimy agregat ELEKTRYCZNY? Te benzynowe tak smrodzą i hałasują".
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie ma sie co śmiać, Twoja żona może właśnie wymyśliła sposób na perpetum mobile a Ty podciąłeś jej skrzydła :)
Też nie widzę problemu. Podłączyć agregat do niego samego i jazda :p
Ten upał też podziałał na mnie i nie wiedziałam co złego jest w agregacie elektrycznym.
Moja siostra kupiła popcorn do mikrofali i z usmiechem mi go wreczyla TYLKO ŻE NIE BYłO PRĄDU .
Musiałam dwa razy to przeczytać, żeby zrozumieć o co chodzi :P Blondyna.
Nie rozumiem o co chodzi, wytłumaczcie mi.
Chodzi o ten tramwaj, co nie chodzi :)
Ja mam 14 lat i wiem o co chodzi a skoro ty nie wiesz czegoś co wie dziecko to jestem z PO