#Ak4Uh

W podstawówce bardzo dobrze się uczyłam, poza tym byłam cicha i nieśmiała. Byłam też typowym "brzydkim kaczątkiem", co sprawiło, że dzieciaki się ze mnie śmiały. W wieku ok. 11-12 lat prawie codziennie inne dziewczyny nabijały się z mojego wyglądu, m.in. z braku piersi, parę razy usłyszałam też, że jestem zbyt brzydka, aby żyć. Bardzo mnie to podłamało. 

Starałam się im przypasować, ale zazwyczaj miłe były tylko, gdy był jakiś sprawdzian, a miejsce obok mnie było wolne. Pod koniec szkoły wyszło na jaw, że robiły mi zdjęcia na wf, gdy się przebierałam i wrzucały do internetu, wstawiając komentarze typu "klata prawdziwego faceta", "suchoklates" i tak dalej. Nic dziwnego, że do gimnazjum trafiłam z potężną fobią społeczną.

Na szczęście trafiłam na życzliwych i miłych ludzi, stopniowo stawałam się coraz pewniejsza siebie, weselsza, ogólnie wszystko na plus. Mój wygląd także się zmienił - nie nazwę siebie miss, ale zmieniłam się. A biust, nie wiadomo kiedy, urósł do sporych rozmiarów, tak sporych, że wkrótce mogłam zapomnieć o kupowaniu biustonosza w przeciętnym sklepie. Mimo wszystko kompleksy pozostały.

Dziś, kilka lat po ukończeniu podstawówki, natknęłam się na dziewczyny, które niegdyś się ze mnie śmiały. Próbowałam nie zwracać na nie uwagi, jednak wśród chichotów i szeptów usłyszałam "Ma takie wielkie cycki, zaraz się o nie potknie".

Nie wiem w zasadzie, po co wstawiam tu tą historię, ale morał jest prosty - niektórzy ludzie zawsze znajdą w tobie jakiś problem.
Aswq Odpowiedz

Takie długie czepianie się świadczy o zazdrości. Coś widocznie miałaś w sobie co tamte mieć nie mogły.

Dragomir Odpowiedz

Skoro już to wiesz, to nie przejmuj się gadaniem pustaków. Normalne że nie każdy podoba sie każdemu jednakowo. Pozdrawiam.

Ebubu Odpowiedz

Ludzie zawsze gadali i gadać będą... dobrze że zrobiłaś coś z tą fobią - dobra psychoterapia potrafi skutecznie odmienić podejście do siebie i innych.

Dodaj anonimowe wyznanie