#AhfDz

Gdy byłam mała podobno bardzo domagałam się spróbowania chrzanu. W pierwszy dzień świąt zleciała się do nas cała rodzina, poprosiłam więc babcię, żeby dała mi łyżeczkę chrzanu, odmówiła. Na moje nieszczęście cała rodzina jest paląca, więc wszyscy wybrali się na papierosa. Niecnie wykorzystałam tą chwile samotności. Wzięłam pełną łyżkę chrzanu do buzi.

Żałuję, bardzo żałuję, że nie pamiętam min mojej rodziny, gdy zastali mnie całą we łzach, walącą głową o stół i z oczami dosłownie na wierzchu.
askdef Odpowiedz

Mogli dać Ci odrobinę do zjedzenia, wtedy by się tak nie skończyło. :p

fearfulfoxy Odpowiedz

Ciężko to skomentować ?

101101

Haha :) podobne działanie ma proszek do pieczenia xD

Shido

@101101: nie wiem, nie próbowałem skomentować proszku do pieczenia :D

101101

Osobiście nie polecam strasznie gardło piecze ???

przestansiemazac

Roztwór na przeczyszczenie jest jeszcze gorszy. Ble!

mirabel98

W dodatku końcówkę. ?

luC3zU2

Trudno to skomentować. Komentarz nie jest namacalny, nie ma wagi, więc nie może być ciężki.

Exorcist

@Shido Skomentować? Chyba skonsumować :v

Cdnxd Odpowiedz

Jak byłam mała bardzo lubiłam majonez. Gdy pomyliłam chrzan z majonezem tatę bardzo to bawiło. Do czasu aż nie zwymiotowalam tego chrzanu jemu na spodnie :)

askdef Odpowiedz

Ja jak byłam mała to tak domagałam się spróbowania wódki z colą xd

domiiem

hahahaha i co, spróbowałaś? :D

Aktopytaa Odpowiedz

Chrzan jest zajebisty, ale nie wtedy gdy się go je łyżeczką :D

Lelel

parówki z chrzanem są zajebiste :D

Aktopytaa

@Lelel zgadzam się, ale osobiście wole boczek z chrzanem :D

DzikiPomidor Odpowiedz

Chrzanic to, i tak spróbuje! :D

Dokładnie:D

kidrauhl Odpowiedz

Hahaha, mnie natomiast tata zawsze zachęcał do spróbowania chrzanu ?

RomanK Odpowiedz

Moj kuzyn zrobił dokładnie to samo ?

Lama Odpowiedz

Mogli Ci wytłumaczyć dlaczego Ci nie dają do spróbowania. :D

diq1

A nie lepiej by zrobili jakby dali w minimalnej ilości + szklanka soku? Przecież było do przewidzenia, że skoro wszyscy mogą a ona nie, to się naje sama.

sarsa Odpowiedz

Ja kiedy byłam małym, ciekawskim dzieciakiem pytałam o wszystko. Pech chciał, że akurat wyjechałam z moim ulubionym "co to?", kiedy tata otwierał słoik chrzanu. Ten, niewiele się zastanawiając, podstawił mi słoik pod nos, żebym powąchała. Efekt identyczny z Twoim. ;)

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie