#0zbGn
Po kilku dniach wróciliśmy w to samo miejsce, przez kilka dni nie padało i było na prawdę ciepło, a my nieświadomi swej głupoty zaczęliśmy podpalać trawę. Ogień wymknął nam się spod kontroli, nie potrafiliśmy go ugasić, a po chwili usłyszeliśmy jak ktoś krzyczy: "Co wy tam robicie!!!". Nie pozostało nam nic innego, jak tylko uciekać. Razem z kolegą baliśmy się tak bardzo, że uciekliśmy do sąsiedniej wsi, a do domu wróciliśmy po kilku godzinach. Ogień objął spory obszar, na miejsce przyjechała straż, która ugasiła pożar po kilku godzinach.
Dziś mam 23 lata i od tamtej pory staram się walczyć z ogniem. Jestem strażakiem w Ochotniczej Straży Pożarnej, a jutro mam egzamin, aby dostać się do Państwowej Straży Pożarnej. To chyba właśnie tamten dzień, mimo że byłem dzieckiem, bardzo zniechęcił mnie do ognia. Tak bardzo, że chcę z nim walczyć :-)
Dzieci mają takie pomysły ale świetnie ze przez tamte wydarzenie poczules powołanie do bycia strazakiem :-D Powodzenia na egzaminie :-)
tamto* :)
Człowiek całe życie uczy sie na błędach ;) powodzenia w karierze i dalszej walce z ogniem ;3
Miałem taką samą sytuację z bratem i koleżanką. Było to na łące koło parku. Gdy ogień się rozprzestrzenil, ucieklismy na pobliski plac zabaw. Po jakiejś chwili wróciliśmy obadac teren: kilka wozów strażackich i park cały w dymie. Wróciliśmy więc przestraszeni na plac zabaw. Po jakimś czasie brat postanowił jeszcze raz wybadac teren i gdy długo nie wracał, razem z koleżanką martwilismy się, że jeśli policja go złapie, to nas wyda. Jednak nikt o naszym wybryku się nie dowiedział. I żadno z nas nie zostało strażakiem :)
Pewnie już po egzaminie. Mimo to, gratuluję perfekcyjnej lekcji uczenia się na własnych błędach :)
Otóż to, wyciągnął z tego wydarzenia wniosek - bardzo dobrze.
Powodzenia na egzaminie :) strażak to piękny zawód jest :)
Mój tata był strażakiem, strażakiem byłem ja! Mój tata gasił pożar, a podpalałem ja!
Tak mi się przypomniało xd
Ważne, że znalazłeś swoje powołanie !
Ja za dzieciaka podpaliłam śmietnik na cmentarzu
Będac małym dzieckiem też podpalałam trawę z kolegą, jednak nigdy na szczęście nic takiego się nie przytrafiło.
Strażacy są super męscy! :)