#AhZne

Gdy miałam jakieś 5 lat, uwielbiałam lizać podeszwy butów.  Najcudowniej było, kiedy była deszczowa pogoda. Jeszcze lepiej, kiedy do rodziców przychodzili znajomi.

Nie zapomnę ich min, kiedy zabrałam się do roboty w przedpokoju, gdzie ustawione były wszystkie buty, a ktoś akurat poszedł do toalety.


PS Jakoś mi na szczęście przeszło.
Niezywa Odpowiedz

Mój młodszy brat wszystko brał do buzi, również buty, nie raz było tak że zjadł pół kapcia czy obgryzł buta. Chyba cię przebił

Yaspis Odpowiedz

A jak ktoś wdepnął w kupę, to też zlizywałaś?

RollyPolly

Przyprawiała solą i pieprzem 😂

tez nad tym myslalam, ale nie pamietam. Obstawiam, ze omijalam takiego buta. Bardziej zalezalo mi na drobinkach piasku lub ziemi

Odpowiedz

Kiedy rodzice sie zorientowali co robie, zabronili mi oczywiscie, bo to ohyda. Nawet jak dzis o tym pomysle to mnie wykreca. Z tego co wiem, to wywolane to bylo niskim poziomem zelaza. W ciazy jadlam szkolna krede. Po ciazy mi przeszlo. Nazywa sie to chyba spaczonym apetytem I wystepuje czesto przy anemii.

Anonimowychipsoholik Odpowiedz

Co musieli pomyśleć goście o twoich rodzicach, gdy zobaczyli, że liczysz podeszwy ich butów...

zelpodwanne

@chipsoholik *liżesz (raczej o to chodziło zamiast "liczysz")

PeknietyBalonik Odpowiedz

Pewnie było jak z lodami, różne smaki. Jak kupa to czekoladowe.

Dragomir Odpowiedz

Liz buty pana, suczko :)

lilsleep Odpowiedz

Szok, że na nic nie zachorowałaś przez to

Joke88

Podeszwa butów ma na sobie mniej zarazkow niz dłonie ktore do buzi pcha sie częściej i sie od tego nie choruje.

Dodaj anonimowe wyznanie