Kiedyś miałam narzeczonego, to było lata temu i wszyscy byliśmy bardzo młodzi. W dniu ślubu mój luby zamiast powiedzieć „tak” powiedział „nie mogę”, po czym podszedł do naszego kolegi i jemu się oświadczył na oczach wszystkich. Po odmowie wyszedł po prostu z kościoła.
No cóż, żarcie zapłacone, to zrobiliśmy imprezę bez niego. I tak było fajnie!
Dodaj anonimowe wyznanie
Rodzina młodego też została? Tak z ciekawości
Szok 😮 Podziwiam, że umiałaś się bawić mimo tego co zrobił
Grunt, ze imprezka sie odbyła. Chociaż trochę smutno i ciężko byłoby mi się bawić po takiej sytuacji, no chyba żebym się upiła
Chciało wam się bawić, nawet tobie mimo, że osoba którą kochałaś i zależało ci na niej tak cię rzuciła? Rodzina chłopaka też się bawiła w najlepsze?
A czy w tej bajce były smoki? Po co wy piszecie takie głupoty?
Super podejście, ja bym się pewnie załamała!
Żałosny homoś.
No nie, lepiej żeby się z nią ohajtał i zdradzał.
BTW gdyby w Polsce nie było takiej nagonki, to gościu by nie próbował udawać, żył by spokojnie jako wuoutoway homo i był szczęśliwy, nie zawracając 4 liter potencjalnym laskom.
Ta, a jakby w Polsce nie było nagonki na poliamorię, to zdradzający dziad żyłby sobie szczęśliwie z kilkoma kobietami zamiast zawracać głowę nieświadomej partnerce i kochankom.
Podobna logika argumentacji. Brzydzę się wami, lewaki.
Haha :) zakończenie mega, podoba mi się.
A goście wtedy wstali i zaczeli klaskać 😁
Homosiowe opowieści odcinek 98.