#ASswn
Ostatnio szłam do szkoły i zobaczyłam starszą panią, siedzącą na ulicy obok budynku i sprzedającą jajka. Pełnym rozpaczy głosem zwróciła się do mnie: „Chciałaby pani kupić jajka?”. Miałam ze sobą mało pieniędzy i były przeznaczone na klasową zbiórkę, no i nie pójdę przecież do szkoły z jajkami... Pani błagalnie mówiła dalej – „Nie mam na chleb...”. I w tym momencie zabłysnęłam. Wydukałam: „Ja też nie mam”... i poszłam dalej, dopiero po fakcie uświadamiając sobie, co odwaliłam. Powiedziałam biednej staruszce, że też nie mam na chleb...
Oczywiście współczuję jej, już nie pierwszy raz widzę, jak tam sprzedaje jajka, ale ta sytuacja była naprawdę zabawna. Najgorsze jest, że nie wyglądam na biedną osobę, bo nią nie jestem, więc staruszka mogła sobie pomyśleć, że żałowałam pieniędzy, aby jej pomóc ;-;
Popracuj jeszcze nad asertywnością. Najwyżej tak pomyślała, jednak raczej nie będzie Cię pamiętać.
Nie musisz udzielać pomocy finansowej każdemu, kto poprosi, potrzebujących jest zbyt wielu, świata nie zbawisz, a wielu oszustów żeruje na takich osobach.
Jak nie ma na chleb, to niech zje te jajka, nie dość, że natrętna, to jeszcze niezbyt mądra. Żebrakom nie powinno się dawać pieniędzy, tak, wciskanie ludziom jajek/świętych obrazków/kwiatków okraszonych łzawą historyjką, to też żebractwo.
Co ma pierwsza część wyznania do rozmowy ze starszą panią, bo zupełnie nie widzę związku?
Pewnie nie jesteś jedyną, która tak odpowiada. Pani nie ma na chleb, to może jajka zjeść.
Jeśli nie miałaś pieniędzy na zakup jajek, i ich nie kupiłaś to akurat całkiem normalne.
No sorry, ale jako nastolatka, nawet jeśli niebiedna, to naprawdę możesz nie mieć swoich pieniędzy. A tak przy okazji, nagabywanie dzeiciaków o pieniądze i wykorzystywanie ich dobrego serca i naiwności jest żenujące.
Chleba może nie ma, ale jajka tak. A Ty jeśli nie pracujesz (wnioskuję, że jeszcze chodzisz do szkoły skoro miałaś pieniądze na zbiórkę klasową) to raczej nie masz swoich pieniędzy tylko te od rodziców/opiekunów, przeznaczone na inny cel niż kupno chleba, więc technicznie jej nie okłamałaś. A baba może sprzeda więcej jajek, jak nie będzie biadolić i zaczepiać nastolatków. Ale to w jęczeniu i wzbudzaniu poczucia winy na pewno ma doświadczenie, dlatego nie masz się co tym przejmować
Jesteś złą osóbką, spłoniesz w piekle
Wiem, wiem ;-;
Raczej żenującą