#1J4tA
Nie wierzyłem w ich opowiadania, że ktoś się boi do mnie odezwać, przecież jestem pogodną osobą, często się uśmiecham. A potem przyszedł moment, w którym mój uczeń (jestem korepetytorem) odpisał mi „OK” na wiadomość, po czym szybko usunął wiadomość i odpisał „Tak”.
Chyba naprawdę jestem straszny.
Albo uczeń uznał, że nie wypada tak odpisywać korepytorowi.
Jeśli faktycznie się tego przestraszył to ja podziękuję za takiego korepetytora.
Gdybym ja czuła lęk przy korepetytorze, to cała ta zabawa z korepetycjami byłaby do niczego
Masz opanować materiał, a nie wdawać się w śmieszki z korepetytorem.
No przy jakimś bandziorze to rozumiem. Ale jeśli nauczyciel swoją wiedzą, postawą i w ogóle budzi respekt, ro chyba bardzo pożądana cecha na tym stanowisku i w relacji z uczniem.
To moze czas nad sobą popracować, zamiast się tym upajać?
Upajanie się jest słabe. Ale żeby aż trzeba było nad tym pracować, zmieniać, to też bym nie powiedziała.
No chyba, że znajomi delikatnie mu chcieli powiedzieć, że się wymądrza /przepierdziela. ;P
A gdzie powiedział, że jest z tego dumny?
OmojJazzu z całego tego wyznania bije zadowolenie. "Patrzcie, jak moi uczniowie się mnie boją".