#1J4tA

Znajomi mówią mi czasem, że jestem straszny. Nie, że jestem wredny, nie, że mam mięśnie czy coś. Po prostu swoją wiedzą i nie wiem, sposobem bycia, wzbudzam u innych szacunek, a raczej strach.
Nie wierzyłem w ich opowiadania, że ktoś się boi do mnie odezwać, przecież jestem pogodną osobą, często się uśmiecham. A potem przyszedł moment, w którym mój uczeń (jestem korepetytorem) odpisał mi „OK” na wiadomość, po czym szybko usunął wiadomość i odpisał „Tak”.

Chyba naprawdę jestem straszny.
Postac Odpowiedz

Albo uczeń uznał, że nie wypada tak odpisywać korepytorowi.

Vito857 Odpowiedz

Jeśli faktycznie się tego przestraszył to ja podziękuję za takiego korepetytora.

ErrorSweetie Odpowiedz

Gdybym ja czuła lęk przy korepetytorze, to cała ta zabawa z korepetycjami byłaby do niczego

Dragomir

Masz opanować materiał, a nie wdawać się w śmieszki z korepetytorem.

Dragomir

No przy jakimś bandziorze to rozumiem. Ale jeśli nauczyciel swoją wiedzą, postawą i w ogóle budzi respekt, ro chyba bardzo pożądana cecha na tym stanowisku i w relacji z uczniem.

Eldingar Odpowiedz

To moze czas nad sobą popracować, zamiast się tym upajać?

MaryL

Upajanie się jest słabe. Ale żeby aż trzeba było nad tym pracować, zmieniać, to też bym nie powiedziała.

No chyba, że znajomi delikatnie mu chcieli powiedzieć, że się wymądrza /przepierdziela. ;P

OmojJazzu

A gdzie powiedział, że jest z tego dumny?

Eldingar

OmojJazzu z całego tego wyznania bije zadowolenie. "Patrzcie, jak moi uczniowie się mnie boją".

Dodaj anonimowe wyznanie