#ALpCQ
Nieraz sprawdzałam różne tropy - nic, jakby wzięła się znikąd. I w końcu dzięki przypadkowi znalazłam! Okazało się, że gdy prababcia miała 10 lat, jej rodzice przeszli z judaizmu na chrześcijaństwo (katolicyzm) i przechrzcili także ją.
To było dla mnie spore odkrycie i gdy podczas dużej rodzinnej imprezy, mój stryj zapytał, co tam nowego, zaczęłam z entuzjazmem opowiadać, czego się właśnie dowiedziałam.
I się zaczęło: że to jakieś głupoty, że przecież wiadomo, że (jego) babcia to co prawda ze zubożałej ale szlachty pochodziła (sami rozumiecie, w tej części Europy to co drugi szlachcic...), że chcę z nich wszystkich Żydów zrobić, itd. Stryj tak mocno się na mnie wydzierał, że reszta rodziny od razu podeszła sprawdzić, o co chodzi. Żona stryja i jego dorosłe dzieci od razu wzięły jego stronę i na mnie naskoczyły, a ja szybko zrozumiałam, że pokazywanie jakichkolwiek dokumentów nie ma najmniejszego sensu. Moi rodzice starali się nieco załagodzić sytuację, ale nie udało się: stryj ze świtą wyszedł, krzycząc, że on już brata nie ma. I faktycznie, przestali się do nas odzywać.
Anonimowa część jest taka, że ja wiedziałam, że oni się na mnie obrażą i specjalnie doprowadziłam do tej sytuacji, żeby nie zapraszać ich na mój ślub, który ma się niedługo odbyć.
Po prostu reprezentują typ, którego nie cierpię: ich megalomania, pogarda dla drugiego człowieka, dla innych poglądów, ich chamstwo i lecenie na zasiłkach (bo cyt. "tylko idioci pracują"), sprawiają, że czasem zastanawiam się, jakim cudem mamy wspólne DNA. Poza tym nieraz byłam przez nich obrażana i lekceważona (a że sama nie potrafię być chamska, to oni uważali, że takie bezkarne docinki w moją stronę to świetna zabawa).
Wiem, że rodziny się nie wybiera i staram się akceptować nawet jej kłopotliwych członków. Ale na własnym weselu (które sami opłacamy z narzeczonym) zamierzam się bawić bez stresu.
Dzięki, prababciu!
Ale wiesz o tym, że nie musiałaś ich zapraszać na ślub? Nawet bez tej całej szopki.
Ale dzięki temu znakomitemu zagraniu pozbyła się ich nie tylko ze ślubu ale i z życia :D
Jakby nie zaprosiła bez szopki byłaby zapewne inna szopka po ślubie i wyrzuty że tak bliskiej rodziny nie zaprosiła. A tak obie strony uniosły się honorem i sprawa rozwiązana jak dla mnie za obupólnym szczęściem. Autorka się z nimi nie męczy na ślubie, a oni nie robią afery "bo i tak by nie przyszli". Win-Win
A mało to opowieści, że nie zostali zaproszeni, to wbili na impreze bez pytania i wszystko zniszczyli?
od kiedy stryj to bliska rodzina?
bliska rodzina to matka, ojciec, rodzenstwo, a nie jakies pociotki
A czym się wgl różni stryj od wujka?
wujek to brat mamy, stryjek to brat ojca :)
O, dziękuję bardzo.
Ej, ale ogarniasz, że nie muszisz zapraszać kogoś na swój ślub jeśli nie chcesz? Od tak zwyczajnie, nie wywołując z premedytacją awantury?
Niby racja, ale biorąc pod uwagę ich zachowanie, to przy braku zaproszenia awantura i tak by była
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić.
I wie to chyba każdy, kto organizował wesele.
Wtedy prawdopodobnie byłaby obraza majestatu ze względu na brak zaproszenia, więc co za różnica czy obrażą się o to czy o to :D
henryk, mozna bysie bylo tez odciac, poblokowac i miec gdzies ich pretensje :)
ja dalej nie rozumiem dlaczego ludzie maja problem ze ktos byl/jest zydem…. nie rozumniem tej nienawisci
Też nie rozumiem, chociaż patrząc na mojego ojca, to on po prostu nienawidzi wszystkich którzy nie są tacy, jak on.
Ja nie rozumiem dlaczego ludzie maja problem z tym, ze ktos jest gejem. A jednak...
wraz z siostra swego czasu szukalysmy swoich przodkow - dotarlysmy do polowy 18 wieku ze strony matki (ze strony ojca slad urwal sie od razu na dziadku...) I bywaja faktycznie rozne ciekawostki - gdzies bodajze na oczatku 20 wieku, trafila sie w mojej linii zakonnica, ktora zaszla w ciaze i zostala zamordowana.
W jaki sposób to odległość? Pytam z ciekawości, bo nie mam pojęcia, w jaki sposób możnaby szukać informacji o przodkach.
Sama jestem ciekawa w jaki sposób takich przodków się szuka 😅 Nie ukrywam, że chciałabym stworzyć takie drzewo genealogiczne 🥰
Jak dla mnie, genialne zagranie.
ja swój ślub też organizowałam se swoim mężem. Wszyscy łącznie z rodzicami dowiedzieli się o ślubie miesiąc wcześniej, zaprosiłam kogo chciałam, i zrobiłam tak jak chciałam. Jak komuś nie odpowiada, jego problem. To była nasza uroczystość i świętowaliśmy w gronie, które nam odpowiadało, a nie w takim, jak "wypadało". Słyszałam głosy, że przecież oni prosili, to i Ty musisz. Nic nie muszę. Byli tylko ci, z którymi czuliśmy się dobrze.
Twój ślub, nie masz obowiązku nikogo zapraszać. Bywają i takie śluby, gdzie jedynymi gośćmi są świadkowie i rodzice młodych.
Jeszcze lepsze kwiatki wychodzą przy badaniu DNA
Też mnie zawsze interesowała genealogia, tyle że z powodu obu wojen światowych moi przodkowie bardzo poprzemieszczali się zględem ich wcześniejszych miejsc zamieszkania, do tego część moich przodków mieszkało na terenach obecnej Białorusi, Ukrainy, czy Rosji, a dostęp do tamtejszych archiwów jest bardzo utrudniony. Do tego trzeba znać rosyjski.
Poszukaj na FB grupy genealodzy pl. Grupa ta zrzesza bardzo dużo osób parających się genealogią (głównie hobbystycznie), którzy przebrnęli przez setki archiwów i meandrów "rodzinnych tajemnic", ponadto zawsze uświadczysz tam bezinteresownej pomocy zarówno w tłumaczeniach dokumentów (z różnych języków), jak i radach typu: gdzie szukać dokumentów, tropów itd.
Tłumaczenie nie jest problemem, dostęp do archiwów FSB, czy białoruskiej KGB tak.
Kurczę, też mnie zawsze interesowało skąd pochodzi moja rodzina i kim byli, ale nigdy nie wiedziałam jak się do tego zabrać i od czego zacząć więc zatrzymałam się na etapie porozmawiania z najstarszymi żyjącymi członkami rodziny i nie wiedziałam co dalej. Jakby ktoś miał jakieś protipy od czego i jak zacząć to chętnie posłucham :D
Najważniejsze są właśnie rozmowy ze starszą częścią rodziny 😀 potem rozrysowanie drzewa i można zacząć szukać w internecie i w archiwach. Dokopałam się tak do 1650 roku, także jakby co to mogę coś pomóc, podpowiedzieć, na przykład przez gg 😀
RibbonHime, możesz zrobić testy DNA np. z myheritage, tam są pokazane grupy etniczne, może znajdziesz bliską/dalszą rodzinę. Sama te testy robiłam i odnalazłam część rodziny po niemal wieku 🙃
a mozna bylo powiedziec rodzicom to, co w przedostatnim akapicie i nie zapraszac :)
ale w sumie spoko, masterplan