#A9Bs8

Stałem sobie na skraju ulicy, bo przed chwilą zapaliło się czerwone światło na przejściu dla pieszych. Nagle coś z ogromną siłą wyrzuciło mnie na jezdnię. Na szczęście samochody jeszcze nie zdążyły dojechać do przejścia, przy którym stałem - skrzyżowanie było duże. Szarpnąłem się natychmiast w tył na chodnik i dzięki temu uniknąłem rozjechania.

Po chwili ogarnąłem, co się stało - młody człowiek, w wieku ok. 20-23 lat po prostu wypchnął mnie na jezdnię z całych sił w rękach. Tak, miał zespół Downa. Jego opiekunka bardzo przepraszała. A ja miałem prawie pełno w gaciach.

Takie osoby to nie tylko clou ckliwych opowieści o tym, jacy są wrażliwi i wewnętrznie piękni. Niestety czasem stanowią zagrożenie dla innych. A dla mnie nauczka - od tej pory nigdy nie stoję blisko jezdni oczekując na "zielone"...
oliwasprawiedliwa Odpowiedz

Orientuje się ktoś, co by się stało w przypadku, gdyby autor został potrącony? Opiekunka zostałaby oskarżona, że nie dopilnowała chłopaka?

NaczelnaHejterka

Raczej tak, była za niego odpowiedzialna, więc poniosłaby odpowiedzialność.

oliwasprawiedliwa

Trochę to smutne, osoby z zespołem downa często mają jakieś nieprzewidywalne zachowania, więc pewnie kobieta sama się tego nie spodziewała, sądząc po jej reakcji.

veriki

To jest nieco bardziej złożona kwestia. Bo jest coś takiego jak należyta staranność. Jeśli opiekunka trzymała go za rękę i się wyrwał albo nigdy w życiu się tak nie zachował, to odpowiedzialność opiekunki byłaby ograniczona w pewien sposób. Gdyby jednak zdarzało się to notorycznie, etc. to opiekunka miałaby większy problem.

NaczelnaHejterka

Oliwasprawiedliwa jasne, mogła się nie spodziewać ale powinna raczej wiedzieć o tym że taki człowiek nie jest w pełni świadom swoich czynów i powinna trochę bardziej go pilnować...

NiepoprawnyRealista

Teoretycznie opiekunka powinna na wszystko mieć uwagę, przy takim podopiecznym tym bardziej, Ale w szczególności, ktoś kto ma dzieci wie że czasem nawet pomimo pilnej opieki, dziecko może zrobić coś nieoczekiwanego z niebezpiecznym skutkiem nawet w przeciągu sekundy
I tak jak ktoś wspomniał wyżej w zależności czy to byl jednorazowy wybryk czy podopieczny sprawiał częściej klopoty to by to wpłynęło na wysokość "kary"
I tak, opiekunka zostalaby oskarzona jako bezpośredni odpowiedzialny za podopiecznego.

blairswan

Zależy od tego czy patrzymy na odpowiedzialność karną czy cywilną.
1. Odpowiedzialność karna czyli tzw. "bycie oskarżonym". Wtedy odpowiadałby chłopak, ale ze względu na jego stan zdrowia zostałby uznany za niepoczytalnego - a więc nie można mu przypisać winy - i postępowanie zostałoby umorzone.
2. Odpowiedzialność cywilna czyli kto płaci odszkodowanie. Wtedy odpowiedzialność poniosłaby opiekunka, ale to zależy od okoliczności. Jeżeli opiekowała się nim z należytą starannością, to prawdopodobnie nie musiałaby płacić odszkodowania, ale jeżeli zupełnie olała chłopaka to ponosi pełną winę w nadzorze i cała odpowiedzialność za zdarzenie spada na nią.

gitarzystka Odpowiedz

Ja mam zawsze taką schizę, że ktoś mnie wepchanie pod metro. Zawsze stoję ok. 2 metry od torów, gdy wjeżdża pociąg, żeby mieć odpowiednio dużo miejsca na wyhamowanie, gdyby ktoś mnie popchnął... Niby głupie, ale jak widać z wyznania, chyba nie do końca niebezpodstawne...

PaniDyrektor

Ktoś tu oglądał ,,House of cards"? 😂

gitarzystka

Nie. :P

SansaStark

Ostatnio w Berlinie jakiś arab młodą dziewczynę wepchnal pod metro.

PaniDyrektor

Nie rusza mnie to, ale dlaczego minusujecie moje pytanie do autorki komentarza? Chryste, ludzie, co z Wami...

Yoruichi96

@panidyrektor skoro to Ciebie nie rusza to po co napisałaś ten drugi komentarz? Logika :D

radia

PaniDyrektor ja oglądałam, od razu mi się skojarzyło HoC :D pozdrawiam, a reszcie polecam, świetny serial ;)

PaniDyrektor

@Yoruichi96 żeby poruszyć temat. Wiecznie widzę, jak takiego typu komentarze są minusowane

bullshit

@PaniDyrektor Dałam Ci strzałkę w górę, żebyś miała tego jednego minusa mniej, i żeby nie było Ci przykro, że tak Cię zminusowali :) milego dnia!

NiepoprawnyRealista

@panidyrektor
Widocznie rusza, jeśli musisz o tym wspominac w osobnym komentarzu

A tak to prowokujesz do kolejnych minusów z zasady:-P

I tak jak @pieseauu wspomina, wstawiasz komentarz nie związany niczym z wyznaniem..
Mnie tam komentarz @gitarzystka nieskojarzyl się ani trochę z Twoim serialem. Conajwyzej ze zdrowym rozsądkiem i unikania potencjalnego zagrozenia

patilogia

Raz jechałam metrem, które zatrzymali na długi czas, bo na stacji do której się zbliżaliśmy, ktoś wleciał na tory :D Na szczęście nie pod pociąg, dlatego od razu zatrzymywali kolejne.

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
ToTylkoJa90 Odpowiedz

I w końcu wyznanie, które łamie anonimowe stereotypy, których tak nie znoszę. :)
Najważniejsze, że nic złego Ci się nie stało.
Co do stawiania blisko jezdni, to gdy byłam dzieckiem, mama zawsze zwracała mi uwagę bym tego nie robiła. Jak się okazuje- w tej sprawie również miała rację. ;)

kultowa0

Stereotyp że niepełnosprawni ludzie potrafią być mili i kochani? Potrafią. Mam takiego w rodzinie.

ToTylkoJa90

Nie. Stereotypy o tym, że KAŻDY chory na zespół Downa, jest cudownym ciepłym człowiekiem.
A także te według, których każdy dres to chuligan, blondynka z tipsami to dajka, moher to autobusowa bestia itp.

kultowa0

Ale to nie jest stereotyp. Generalnie osoby chore na zespół downa nie są agresywne w porównaniu np do osób chorych na inne psychiczne schorzenia.

ToTylkoJa90

Zwróć jeszcze raz uwagę na wyraz, który zaakcentowałam: KAŻDY.
Później dowiedz się, czym jest stereotyp. Podpowiem, że nie oznacza on, że większość osób jest taka, lecz ogół.
Rozumiem, że większość osób dotkniętych tą chorobą jest miła, lecz jak widać- nie każda.

kultowa0

W takim razie nie można używać słowa każdy, wszystkie itp bo zawsze znajdą się wyjątki i ktoś wyskoczy że stereotyp i generalizowanie ;-) a ktoś mądry powiedział że wyjątek potwierdza regułę ;-)

ToTylkoJa90

I o tym piszę. Że dość mam stereotypów na tej stronie i to wyznanie obala jeden z nich. Mam nadzieję, że doszłyśmy do względnego porozumienia. ;)

iamnormalx

Ale to nie jest ich wina ze tacy sa. Ich sie juz nie zmieni. To trzeba pilowac juz od najmlodszych lat! To wszystlo jest w rekach opiekunow.. Bo jak opiekunowie to spieprza na poczatku to pozniej juz jest lipa bo im starszy tym gorzej wprowadzic jakies zmiany w jego zyciu.

NiepoprawnyRealista

@totylkoja90
Nie tyle co "mila" co reagują bardziej entuzjastycznie, czasem wręcz niekontrolowanie "zbyt" zywiolowo
Jednak utarty schemat że mimo zespołu Downa musimy o nich tylko w dobrym slowie mowic powoduje jakieś dziwne "oburzenie" (?) w sytuacji gdy stwarzają zagrożenie..
że jak to oni już tak maja i bla bla.nie można ich za to winic.
Ok, rozumiem.. Ale to nie umniejsza faktu że powinniśmy stety lub niestety mieć bardziej na uwadze to że trzeba na nie uważać? nie wiem jak to lepiej ujac
Że skoro wszystkich traktujemy tak samo, to rozliczajmy ich tak samo? I miejmy na oku? Tak wiem, tutaj jeszcze potrzebna jest większa delikatność w ocenie.. Ogólnie ciężki temat do jednoznacznej oceny..

@kultowa0
Nie do końca rozumiem co próbujesz udowodnić
Osoba z jakimś schorzeniem jest jakaś gorsza? Bardziej agresywna? I tak, i nie co do tego ostatniego
Sama piszesz ze są wyjątki i potwierdzające regułę i odwrotnie. To już nie można nic napisać, bo Ty akurat twierdzisz inaczej? Tak to trochę brzmi
Pewnie by sie znalazl ktoś zaraz kto by Ci próbował udowodnić że osoba chora psychicznie wcale nie jest tak czesto agresywna. I że nawet jest miła i kochana dla wszystkich tylko trzeba uważać na jej wybuchy.
Także uważaj ;-)
I pewnie i taki osobnik dla przykładu by się znalazl

kultowa0

Realistka szczerą prawdą nie mam pojęcia o co Ci chodzi tak to skomplikowałaś

NiepoprawnyRealista

@kultowa0
Tak btw nic mi nie wiadomo żebym płeć zmieniał:-)
Nie wiem co niby jest trudnego do zrozumienia, uważam że i tak jasno napisałem
Jak coś możesz dopytac

SansaStark Odpowiedz

Chodziłam do szkoły z chłopakiem chrom na zespół Downa. Byl synem lekarki dlatego chodził do normalnej szkoły a nie specjalnej. Mogę powiedzieć jedno, bardziej złośliwego, niegrzecznego dziecka nigdy nie spotkałam. Wszystkich bil, dziewczynkom sciagal spodnie/spódniczki, próbował wsadzić rękę w majtki, zawartość swoich majtek też często wyjmowal i po prostu sie masturbowal. Nauczyciele nigdy nie reagowali bo on jest CHORY. Zrazilam się do osób z tą chorobą raz na zawsze.

13latka

Ja miałam w podstawówce dziewczynę z tym zespołem. Na wszystkich pluła i ich goniła ;/ także zgadzam się z tobą

SansaStark

O zapomniałam o pluciu.

majonez15

A jeszcze takiemu nie nożna zwrócić uwagi, bo on jest chory i tak ma...

78FS

Dla każdego upominanie to krzyk itp., a na chorych faktycznie krzyczeć nie można, bo wtedy zaczynają się bać takiej osoby.
Myślę, że gdyby mu to wytłumaczyli normalnie to by nic mu się nie stało.

gonixx Odpowiedz

Ja mam złe wspomnienia, kiedy chora dziewczynka w sanatorium notorycznie łapała wszystkich za krocze albo piersi. I wychowawczynie dalej na nią dmuchały i mówiły, ze to "normalne"..

78FS

Ja też mam przykre wspomnienia z sanatorium.
Jak ktoś jest tylko lekko chory i normalny to nawet jak ma skierowanie to niech tam nie jedzie.
Dzieci tam są tak zakompleksione, że aż boli, a w dodatku się wyżywają. A to nie jedyny problem...

Lobaris Odpowiedz

Pracowałam przez pewien czas w szkole dla dzieci niepełnosprawnych psychicznie. Napady agresji są niestety o wiele częstsze od ckliwych historii. Nie jest to wina wychowania, uszkodzone ciała migdałowate w układzie limbicznym robią swoje :/

Pierogi Odpowiedz

Dlatego unikam takich ludzi :)

kultowa0

Nie rozumiem takiego podejścia ale ja to ja. Zastanawia mnie tylko czy gdyby ktoś w Twojej rodzinie był by niepełnosprawny to też byś go unikał.

Cara2540

Wtedy wiedziałabym o nim więcej, a tak to dla mnie obca osoba której zachowań nie znam.

Diavel

Obcych psów też unikam, a z tymi z rodziny się bawię. Zgadnij, dlaczego.

Cara2540

To wtedy byśmy mu wybaczyli, bo przecież ma świstek

kultowa0

Ludzie troszeczke empatii czy współczucia. Poza tym nie porównuj proszę chorych ludzi do psów bo to naprawdę nie na miejscu.

Diavel

Jakiej empatii? Jakiego współczucia? Dzieciak CHCIAŁ wrzucić autora pod samochód. Więc jedyną osobą, jakiej mogę w tej sytuacji współczuć jest niedoszły poszkodowany, ewentualnie i w ostateczności opiekunka.

A porównanie do psów miało na celu tylko wykazanie idiotyzmu twojego "argumentu" o rodzinie.

ToTylkoJa90

@kultowa0 To, że ktoś jest chory nie oznacza, że wszystko mu wolno.

kultowa0

Nie wolno mu wszystkiego to jasne. Ale wątpię żeby chciał go zrzucić pod samochód. Takie osoby nie są świadome skutków swoich czynów. Poddaje wątpliwości że miał na celu zrobienie krzywdy autorowi. Po prostu coś mu się nie podobało to popchnął autora. Zachowanie typowe dla małego dziecka.

ToTylkoJa90

I gdyby małe dziecko zabiło kogoś, nie zwróciłabyś mu uwagi, bo nie chciało? Rozumiem, że masz osobę chorą w rodzinie, ale wyobraź sobie, że autor tez ma rodzinę.

Nie dziw się więc, że nie każdy chce obcować z osobami, które mogą zachować się niepoczytalnie.

kultowa0

Ktoś może nie chcieć a ja się mogę dziwić. Takie życie. Uważam tylko że nie byłoby tyle szumu gdyby dziecko coś takiego zrobiło. A to jest dziecko w ciele dorosłego. Oczywiście trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania ale większość tak tu opisuje niepełnosprawnych i ich ocenia że nie mogę tego czytać.

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
Diavel Odpowiedz

No cóż, są ludźmi. Ludzie są różni. Przykro tylko, że ci nie zdają sobie do końca sprawy z konsekwencji swoich czynów.

Adara Odpowiedz

Pracuje w szpitalu i mimo ze moim zadaniem nie jest opieka nad nimi to często spotykam na korytarzach ludzi doroslych i dzieci z takimi wadami genetycznymi. Nic do niech nie mam, traktuję je tak jak innych - czytaj- niektórych lubię a niektórych nie i też mam do tego powody, ktorych nie bede wymieniać. Mysle jednak, ze gdybym sama miała urodzic dzieckoo z downem to bym także tę ciążę usunęła. Myślę czysto medycznie i ,,dziecko w brzuszku" to dla mnie nie dziecko, to dla mnie embrion, zarodek... Nie czuje i nie jest swiadome. Gorzej jakby sie urodzilo i widzialo co sie z nim dzieje o ile mogloby byc tego swiadome. Z drugiej strony tez sama nie potrafilabym sie poswiecic aby sprawować opiekę nad takim dzieckiem, gdyż psychicznie nie dalabym rady. I powiem Wam jedno - GDYBYM JA MIALA URODZIC SIE Z DOWNEM TO JUZ BYM WOLALA ZEBY MNIE NAWET W WIEKU PRZEDSZKLNYM Z OKNA WYRZUCONO. I proszę nie mowic mi, ze jestem zła. Kazdy ma wybór i nie powinniśmy o takich rzeczach dyskutować, bo to tylkoo nakręca wsystkich negatywnie a zdania i tak nikt nie zmieni.
PS Myślę, ze niektorzy ludzie tutaj maja racje- Oni są nieprzewidywalni i kazdy boi sie tego co jest nieprzewidywalne, bo roznie moze sie to skonczyc. Niektorzy mają z nimi zle doswiadczenia a inni dobre i nie powinnismy tego porównywac. Pozdrawiam :)

Anton Odpowiedz

Moja mama zajmuje się w pracy dziećmi z zespołem Downa i często mi o nich opowiada. Nie, większość z tych dzieci nie jest ani cudowna, ani wrażliwa, ani specjalnie obdarzona przez los super-empatycznymi emocjami. Co do tych cech, rozkład jest taki sam, jak u normalnych ludzi - zdarzają się dobrzy, zdarzają się niedobrzy.

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie