#A7l5Y

Pewien czas temu koleżanka namówiła mnie na potańcówkę w klubie. Tańczyłyśmy razem, gdy nagle poczułam na biodrach czyjeś ręce. Odwróciłam się i zdumiona ujrzałam, że mój "adorator" wygląda na około 15 lat. Więc odsunęłam się i wykrzyczałam mu do ucha: "Daj spokój, mogłabym być twoją matką". A on na to: "Mnie to nie przeszkadza, kotku". Doszłyśmy z koleżanką do wniosku, że jesteśmy za stare na takie zabawy i wróciłyśmy do domu.

Wczoraj po południu mój 15-letni syn przyprowadził do domu kolegę. Weszłam do pokoju syna, a ten chłopaczek spojrzał na mnie i momentalnie zbladł. Ja też go poznałam. Spytałam, czy zjedzą obiad. Chłopak bąknął: "Dziękuję, nie jestem głodny". A ja na to: "Mnie to nie przeszkadza, kotku".
nata Odpowiedz

Ta "potańcówka" brzmiała dziwnie, ale 15-letni syn wytłumaczył sprawę.

Dodaj anonimowe wyznanie