#A5PE3
Chemia między nami była porównywana do tej, znajdującej się w laboratorium Skłodowskiej-Curie.
Dzieciaki w liceum są dość okrutne. Szybko pojawiły się pierwsze plotki o romansie, pierwsze docinki. O dziwo, do niego dotarły szybciej, mianowicie pierwszy raz usłyszał je od swojej ówczesnej żony. Oboje zachowaliśmy się dojrzale. Długa rozmowa po lekcjach, najpierw z nim, później z żoną. Powtarzanie po raz setny, że wszystko jest wymysłem uczniów, zarzekanie się, że nawet nie śni mi się romansowanie z jej mężem.
Kłamałam. Często gościł w moich snach, ale to wszystko. Poza uroczymi uśmieszkami, do niczego nigdy nie doszło. Byliśmy rozsądni.
Plotki nie przeszkodziły nam w naszych częstych rozmowach, głupich żartach etc.
Gdy skończyłam liceum, wyjechałam. Wiedziałam, że nie ma sensu zostać w mieście, które będzie mi przypominać o moim zakazanym owocu.
Gdy skończyłam studia i ułożyłam sobie życie w innym mieście, dowiedziałam się o śmierci dziadka. Wracając w rodzinne strony, pod wpływem zdradzieckiego sentymentu, postanowiłam odwiedzić stare mury liceum. Nie miałam szczęścia, by go spotkać, czy nawet nieszczęścia, by spotkać ją. Był już prawie koniec roku szkolnego, a oni wzięli urlop. Za to dyrektor zaproponował mi pracę (tak, jestem nauczycielką ukochanego przedmiotu).
Pomyślałam, czemu nie. Przyda mi się powrót do korzeni, zresztą już mi dawno przeszło (tak myślałam).
Niedługo zacznie się rok szkolny, a od jednej z niedawno zyskanych koleżanek dowiedziałam się, że ''urlop'' był rozwodem (tak się idealnie złożyło).
A ja wchodzę na stanowisko byłej żony.
Trochę to pomieszane, ale nie mogę się doczekać jego miny na rozpoczęciu roku szkolnego.
"Chemia między nami była porównywana do tej, znajdującej się w laboratorium Skłodowskiej-Curie."
Czyli w końcu cię zabije.
Tylko w laboratorium MCS znajdowała się fizyka, a nie chemia.
Nobel z dziedziny cheeeemi za rad i poloooooon…
Heeeeloł…
Może tylko opromienieje
Pewnie chodzi o to, że autorka "promieniowała" :D
I jak i jak??
Halo i jak!?
Czekamy niecierpliwie! :D
Tez czekam :3
/\ namiotkuję i czekam rozwoju wydarzeń :)
Ja też!
Kropka niezgubka .
Dołączam się, również ciekawa reakcji.
Ja pierniczę, ale te wyznania mają opóźnienie, a poza tym już dawno po rozpoczęciu roku, napisz wreszcie o jego reakcji
Dołączam się do pytania
Tez chce wiedzieć ✋
Znając szybkość wrzucania wyznań... Jakie imiona mają wasze dzieci?
Czekamy na informacje ;)
Kobieto! Jeszcze pod żadnym wyznaniem nie było tylu czekających, weź napisz co się wydarzyło, bo... czekam :-D
Mam nadzieje ze napisze bo korci mnie żeby przeczytać :D
Niedawno czytałam kryminał i na końcu autor nie wyjawił kto był mordercą. Byłam wściekła. Teraz czuje się podobnie. Daj dziewczyno znać co i jak.
podasz tytuł? zaciekawił mnie 'opis' :D hah
Mnie też. :'D
Nie pamiętam tytułu ale książka była o dwóch policjantkach które ścigały morderce. Porywał ludzi i potem zostawiał ich w lesie przyczepionych do jakiegoś pala. Akcja działa się chyba w Kanadzie i podczas mroźnej zimy( zanim ich odnajdywano zamarzali). Na koniec książki autor opisał jak porwał jedną z tych policjantek i odjechał w siną dal. Żadnych podejrzeń nie miałam kto mógł być mordercą.
Czuję się jakby ktoś mi zabrał powieść, której nie skończyłam.
Mam nadzieję, że poznam zakończenie tej historii :)
Ech... jak romantycznie... jak dojrzale... aż mnie kusi by wrzucić historie z jego perspektywy i oglądać gównoburze pod tytułem "Ty pedofilu ! Ty śmieciu !!"
Czeekam na ciąg dalszy :D
Powodzenia!