Zepsułem laptopa pod nieobecność mojej żony. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, może jakoś się wytłumaczyć, siadła do komputera i zaczęła się wściekać to na siebie, to na sprzęt. Była już tak rozdrażniona, że jedyne co z siebie wydusiłem to ciche "przepraszam". Jakoś nie połączyła faktów, ale w całym tym swoim agresywnym bycie zaczęła na mnie naskakiwać i dopytywać co zrobiłem, byłem autentycznie wystraszony, więc mruknąłem tylko "zjadłem ostatni kisiel w domu". Jestem tchórzem.
Dodaj anonimowe wyznanie
I jesteś pantoflem. Moja gratulacja.
U kobiet to przemoc domowa, u facetów bycie pantoflem. Brawo
Ocenianie po jednym wyznaniu stajl XD
Denerwuje mnie, że mówicie autorowi że jest pantoflem i ma "mieć jaja" i "dominować w domu". Lepiej mówcie mu żeby podreperował samoocenę i umiał powiedzieć "nie krzycz na mnie" a nie że "ma dominować". Średniowiecze kochani już dawno minęło.
Każdy ma prawo do złości, nie wszyscy będą zawsze uśmiechnięci, naprawdę mało osób powie "ojejku, zepsuł mi się laptop, nie szkodzi, kupię nowy i napiszę jeszcze raz wszystkie ważne dokumenty, jaki szczęśliwy dzień!". Ludzie się złoszczą. Czasem krzyczą. To normalne. Dopóki nie wyżywa się na Ciebie za coś co nie było Twoją winą (tutaj to była Twoja wina, i mogła podejrzewać że Twoja wina, skoro gdy wkurzała się na komputer to ją przeprosiłeś), wyzywać, bić Cię czy zabierać pieniądze, to nadal jest to zwykła złość. I jak coś komuś zrobisz to musisz się zmierzyć z tą złością na Ciebie.
Zepsuł mi się laptop, czeka mnie wydatek, to przykre. NA SZCZĘŚCIE mam kopię zapasową dokumentów. Ludzie dzielą się na tych co robią kopie zapasowe i na tych co będą je robić. Dysk zewnętrzny to nie majątek, a dupa spokojna.
Nie o tym jest rozmowa.
Jakoś facet z wyznania skojarzył mi się z taką pierdołą. Czasami widziałam takich ludzi, co psują czego się nie dotkną i nawet nie potrafią się wyjaśnić tylko podkulaja ogon. Strasznie mnie irytuje taki typ ludzi, więc w dużej mierze rozumiem kobietę z wyznania. Szczególnie, że nie wiadomo czy takich sytuacji nie było więcej
Nie popieram oczywiście agresji, ale trzeba też zauważyć, że kobieta nie krzyczała na autora tylko na siebie i sprzęt. Niektórzy tak wyladowywuja emocje. Póki nie jest to skierowane do kogoś innego to na siebie może krzyczeć ile chce
Redhairdontcare
Ewidentnie nie miałeś/aś w domu agresywnej osoby, która potrafiła nagle zaczynać się na coś wydzierać.
Redhairdontcare nie masz pojęcia o czym mówisz.
Też tak uważam. Autor może pochodzić z rodziny przemocowej. Żona jedyne co robiła to denerwowała się na siebie, a on reagował jakby go bili. Zamiast przyznać się do zepsucia sprzętu czekał, aż sama się zorientuje, że nie działa. A moment na przyznanie się do winy wybrał 'idealny'. Żona jest zdenerwowana, może nawet wściekła na siebie i na zepsuty sprzęt, a on w tym momencie chce ją informować, że to on zepsuł. Musi być straszną życiową pierdołą. Albo mówi się wcześniej, albo czeka jak ktoś ochłonie i dopiero mówi.
Ja miałam w rodzinie i przemoc słowną i fizyczną. Jednakże póki ktoś nie krzyczy na mnie to czemu miałabym się przejmować? Ja też jak się zdenerwuje to krzyczę, bez przesady, żeby dusić w sobie wszystkie emocje, bo ktoś się wystraszy. Przemoc słowna to wyzywanie kogoś, ubliżanie lub groźby. Jak w pracy ktoś na niego nakrzyczy, bo coś ostro spierdoli to też się popłacze i tyle? Niektórzy są dorośli tylko ze względu na wiek
Zastanawiam się kiedy żona ogarnie, że nie potrzebuje jednego pantofla w domu i Cię wyrzuci...
Śmieszne. Jakby tak facet się zachowywał to byłaby przemoc domowa.
O jej, czyli to prawda, że mężczyźni są mniej męscy od swoich kobiet..
Zaraz zacznie Cie bić, więc zaciągnij gacie na jaja i pokaz, że je masz!
Bardzo dorosły komentarz... Gdyby to facet darł się na babę zaraz by były 'zostaw tego agresora!'. Laska jest agresywna, a facet po prostu sobie z nią nie radzi. To znaczy, że nie ma jaj?
Zjemcikota. Chodziło jedynie o to, że każdemu może zdarzyć się zepsuć komputer, a on bal się do tego przyznać, zamiast wcześniej powiedzieć uniknąłby jej złości, a tak nawet jak miał okazję się przyznać wymyślił coś o kisielu. Po prostu, zamiast wystawić kawę na ławę, stchorzyl. Czy to według Ciebie jest normalne i codzienne w związkach?
Nie jest normalne, bo prawdopodobnie jego kobieta od dawna go dominuje i wykorzystuje agresję. W dalszym ciągu to nie jest powód, by mówić, że nie ma jaj - prawdopodobnie jest ofiarą przemocy.
Nie uniknął by. A nawet gdyby, to dostałoby mu się niedługo wkrótce z innej okazji. Klasyczna przemoc domowa. No ale to facet jest ofiarą więc w sumie to nic m isie nie dzieje, niech pokaże ze ma jaja.
Ile wy macie lat aby oceniać po jednej sytuacji XD
Fuj, kisiel.
dupkiem jestes. Spieprzaj jesc kisiel pantoflu