Historia miała miejsce gdy byłam 4-letnią dziewczynką. Dostałam prezent urodzinowy od mojej cioci. Była to lalka, która potrafiła mówić. Zaraz odłożyłam lalkę na półkę, po czym moja ciocia zapytała mnie:
- Co Natalko, nie podoba ci się lalka, którą ode mnie dostałaś? Nic się nie cieszysz.
Na co ja:
- Podoba mi się, ale nie chce mi się cieszyć.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jakby widziała mojego faceta. :D Reaguje identycznie. :D
Niemal zawsze wszyscy są przekonani, że prezent się nie spodobał. :D
Mądre dziecko... Nienawidzę jak ludzie dają mi prezent / robią niespodziankę i wyczekująco patrzą, czy się uciesze. Tzn ja się cieszę, ale presja jest spora i to mnie irytuje,nie jestem malpka w cyrku :p
Oczywiście, chcemy żeby prezenty się podobały, i ja też lubię dawać, ale czasami (podkreslam- czasami!) mam wrażenie że osoba dająca robi to bardziej dla własnej satysfakcji niż dla mnie.
Karo, bo może ta osoba wymyśliła dobry prezent i nie może się doczekać, by go wręczyć? Ja na ostatnie urodziny, które miałam 2 grudnia, dostałam spersonalizowany kalendarz ścienny od siostry. Ze swojego prezentu cieszyła się już w połowie listopada i nie mogła doczekać się mojej reakcji. Choć prezent mi się spodobał, to specjalnie cieszyłam się nad wyraz, by sprawić jej radość. ;)
Jedną z wad mojego męża jest to, że nie potrafi się cieszyć z prezentów.
Ależ mnie to denerwuje...
Ja jak miałam około 5 lat dostałam od wujka książeczkę z wzorkami, dokładnie taką jak już miałam. Ucieszyłam się i szybko pobiegłam schować starą książkę, żeby wujkowi nie było przykro. Chyba byłam miłym dzieckiem 😉
Ja tak mam nawet teraz. Gdy np. na urodziny dostaję wymarzoną rzecz to się bardzo cieszę ale nie chce mi się tego okazywać ?
Zawsze jak coś czytam i widze moje imię to się tak dziwnie czuje,teraz też :D
Mi też ostatnio nie chce się cieszyć, szkoda że reszta świata tego nie rozumie