#9wiNo
Wówczas uznałem, że trzeba go czymś mocno wystraszyć, może wtedy się nieco uspokoi. Tak się złożyło, że tematem na czasie był wtedy wąglik i różne dziwne przesyłki z białym proszkiem w środku. Uznałem to za idealne rozwiązanie sytuacji. Wtajemniczyłem w swój plan dwóch najlepszych kolegów, którym mój pomysł bardzo się spodobał. Zrobiliśmy więc mieszankę mąki, soli, cukru i proszku do prania i wsypaliśmy wszystko do koperty. Następnego dnia, wracając ze szkoły, kupiliśmy znaczek i taki list, zaadresowany do naszego nielubianego kolegi, wrzuciliśmy do skrzynki pocztowej. Było to mniej więcej godzinę przed opróżnieniem skrzynki i przekazaniem listów z filii na naszym osiedlu do głównego urzędu w naszym mieście.
Jakieś dwie, trzy godziny później moja mama wróciła z pracy i powiedziała, że coś się stało na "dużej" poczcie, ponieważ jest zamknięta, a budynek jest obstawiony policją. Nie przejmowałem się tym, bo nie dostrzegłem wtedy żadnego związku z naszą przesyłką.
Wszystko wyjaśniło się kilka dni później, kiedy ukazał się nowy numer naszego lokalnego tygodnika. Znalazł się w nim artykuł na pół strony zatytułowany "Biały proszek na poczcie". Okazało się, że pracownica sortująca listy podejrzewała, że przesyłka jest za ciężka w stosunku do znaczka, który został naklejony na kopertę. Wzięła więc list na wagę, a wtedy wysypał się z niego biały proszek. Kobieta mocno się wystraszyła i wezwała policję. Koperta oczywiście była bez nazwiska nadawcy, niemniej jednak artykuł kończył się zdaniem "Policja szuka już sprawcy".
Po zbadaniu zawartości przesyłki prawdopodobnie odpuścili. Z tego co wiem, do adresata także nie dotarli. Przez parę dni żyłem w naprawdę dużym strachu, a całą historię pierwszy raz opowiedziałem komuś dopiero wtedy, jak byłem już na studiach. :)
I to jest anonimowa historia :)
I taki debil poszedł na studia...
Czemu debil?
Bo przecież wszyscy, którzy mogą być na studiach, już w wieku 11 lat POWINNI być dojrzali i mieć same dobre pomysły
Pójdź na pierwszą lepszą uczelnię i popytaj profesorów o to jakie oni głupoty odpierdzielali w dzieciństwie.
A jak z taką łatwością i ignorancją oceniasz innych ludzi mając potrzebę upubliczniania takich treści to radziłbym zająć się nauką. Nabierzesz trochę pokory.
Jaki kraj tacy terroryści.