To było 8 lat temu, gdy miałem 10 lat. Największe przeżycie w moim życiu. Jadąc rowerem spostrzegłem ślady opon na zakręcie. Podjechałem kilkanaście metrów i zobaczyłem samochód, który uderzył w drzewo. Z samochodu zostały resztki. Zadzwoniłem do rodziców, aby powiadomili kogo trzeba. Odważyłem się zajrzeć do środka. Widok był przerażający, 12 letnia dziewczyna z poderżniętym gardłem, powykrzywianą szyją, licznymi ranami ciętymi. Skąd wiedziałem, że ma 12 lat? Ponieważ to była jedyna przyjaciółka jaką miałem w życiu... Zginęła z bratem, który prowadził. Zasłabł za kierownicą, był cukrzykiem. To było ostatnie drzewo przydrożne, metr dalej było ogrodzenie domu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jedna z nasmutniejszych historii, jakie tu spotkałam...:(
To takie smutne, że nwm czy dać 'łapke w góre'. Sama mam najlepszego przyjaciela i czytając to aż mi się słabo zrobiło... Współczuję...
Aż mnie ciarki przeszły, nie jestem w stanie tego ocenić. Współczuję z całego serca.
Po przeczytaniu tego nie mogę pozbierać myśli. To niesamowicie przygnębiające.
Mam jedną, jedyną przyjaciółkę...gdyby ją coś takiego spotkało. O Boże, boję się o tym myśleć ;-(
To straszne. Jest mi bardzo przykro.
smutne :/
Rok temu zmarła mi bardzo bliska przyjaciółka z dzieciństwa, znałam ją paręnaście lat. Również w wypadku na drodze. Doskonale rozumiem co czujesz. Był z nią jej chłopak, on przeżył. Nie mogę sobie wyobrazić tego co on teraz czuje.
Ogólnie moje życie to ciągły smutek, kilkanaście lat temu zmarł mój nowonarodzony brat, żył kilka minut. Po tym wypadku ktory opisałem, miesiąc później zmarł mój dziadek, 2 lata temu drugi dziadek, 2 tygodnie po pogrzebie zmarł wujek, kilka miesiecy temu kolega zginął w wypadku...
Współczuję ci, ja sama mam tylko dziadka :(
Trzymaj się i mam nadzieję, ze twoje życie będzie szczęśliwsze
Nazywam się Ania, i życzę Ci abyś się trzymał w tym niesprawiedliwym świecie :)
O masakra współczuję.... Gdybym tak straciła swoją przyjaciółkę to nie wiem co bym zrobiła.... Życie bywa okropnie niesprawiedliwe.
Mój przyjaciel też odszedł w tym wieku, wiem, że to ból, który jest z nami do końca życia, :(