Jak byłem mały mama powiedziała mi, że miałem braciszka, ale umarł przy porodzie. Po paru latach spytałem, jak miał mieć na imię i dowiedziałem się, że Kacper. Rodzice zawsze poświęcali mi wiele uwagi, dbali o mnie i zapewniali wszystko, czego dziecko może potrzebować. Nie wiem czemu, ale całe życie często myślałem o moim bracie i o tym, jak wspaniałe by było nasze życie, gdyby on był z nami.
Teraz jestem dorosły, z narzeczoną czasami rozmawiamy o dzieciach, ustaliliśmy już nawet, że jak będziemy mieli syna, to damy mu na imię Kacper.
Dodaj anonimowe wyznanie
Fajnie, ale będę brutalny - to do gazety dla pań, a nie na anonimowe.
Podobają mi się tacy obrońcy „prawdziwych anonimowych”, którzy najlepiej wiedzą co powinno się tu znaleźć.
Bez szeryfów to "miasteczko" zejdzie na psy!
Nie jestem specjalistką od ludzkiej psychiki, ale widzę w tym pewne zagrożenie. O ile dla Ciebie, Autorze, będzie to upamiętnienie brata, to czy dla Twoich rodziców nie będzie to w jakiś sposób "niezdrowe"? Twój potencjalny syn może tuż po porodzie być podobny do Twojego brata i przypominać Twoim rodzicom traumę sprzed lat lub mogą sobie (nawet nieświadomie) zacząć dopowiadać pewne sprawy i przenosić na niego oczekiwania, które mieli wobec niedoszłego syna. Ale jak zaznaczyłam na wstępie - nie znam się, to tylko takie moje pierwsze skojarzenie.
Ja się zgadzam z Aurą
Wybór imienia należy do rodziców i rzadko jest on bez znaczenia. Jak najbardziej możemy nadawać imiona zmarłych ludzi, pierwszych miłości (ulubionych aktorek porno, jak kto woli) czy postaci z bajek. Tylko warto się upewnić, że nie przenosimy uczuć do tych inspiracji na nasze dzieci. Twoja rodzina zamknęła w tym imieniu, owszem, miłość, ale i tęsknotę, ból, żal. Możesz niechcący skrzywdzić wielu ludzi, łącznie z Twoim synem. Nie chcę się wpieprzać, ale weź pod uwagę inne, świeższe dla Was imiona. Uhonorować brata możesz jak najbardziej, ale bez pomocy dziecka. Możecie posadzić dla Kacpra drzewo. Potem spłodzić syna (Niekacpra). A potem tylko już kredyt na dom.
Zdarza się, ale najczęściej prawdziwa przyczyna chęci wyboru takiego imienia jest ukrywana przez drugą połówką.
No i ?
I prawdopodobnie w Twojego syna wcieli się dusza właśnie Twojego brata której nie udało się wtedy narodzić w Waszej rodzinie a ma coś do „przepracowania „ w relacjach z Wami
To częste zjawisko
Że co? XD
Wciskanie tych żałosnych farmazonów, osobie w takiej sytuacji to spory nietakt, nie sądzisz?
Hva rozumiem, ze jak ktos wierzy, ze mamy wiecej niz 1 strzal trwajacy kilka dni, to jest "bez sensu"? xd
o mila jak zawsze, a podobno wulgarnosc cie razi? xd
i jestes mila nawet przez lzy? xd
🍿🍿🍿
Nie przeszkadzajcie sobie
Ja tam się nie dziwię reakcji @hvafaen
Sama opuściłabym stronę przy takich użytkownikach.
Dafuq?
Obie jesteście naprawde przykre w swoim zachowaniu. Widzę wasze komentarze praktycznie pod każdym wyznaniem. Przegadujecie się jedną przez drugą. Jak przekupki na rynku. Naprawdę zazdroszczę Wam, że siedząc tu cały dzień, macie jeszcze czas pracować (i to za dobre pieniądze podobno). Odechciewa się już tej strony ze względu na Wasze zachowania
Tak na poważnie, to zgadzam się ze @Slivkaa. Praktycznie nie ma wyznania, pod którym Bazia nie najeżdżałaby na Etanolan... O pardon, Hvafaen. I na odwrót. Ten wasz durny konflikt dziewczyny ciągnie się chyba od początku tej strony... Szczerze mówiąc, ja osobiście mam głęboko w dupie kto zaczął, bo liczy się tylko to, że żadna nie może odpuścić. Podjudzacie się nawzajem jak naładowane hormonami gówniary, szukacie byle zaczepki, byleby tylko dowalić tej drugiej...
Jeśli musicie odreagować, szczerze polecam jakiś sport, może hobby artystyczne, długie spacery, haftowanie, nie wiem kurde, cokolwiek. Będzie zdrowiej dla każdej z was, dla nas i dla tej pieprzonej strony.
Jeśli naprawdę jesteście obie dorosłe (w co patrząc na tylko wasze zachowanie śmiem wątpić) i w miarę zrównoważone (tu słówko do Bazi - podobno jesteś psychologiem. Nie powiesz mi chyba, że to co ty i Hva robicie jest normalne?) odpuścicie w końcu i zaczniecie się zajmować każda sobą i swoim życiem, zamiast szukać przy każdej okazji sposobności, żeby zgnoić tę drugą. A jeśli serio czujecie, że prędzej eksplodujecie, to nie wiem, umowcie się na ustawkę albo wymiencie się mailami i obrzucajcie się łajnem w ten sposób. Dotarło?
I Imaginarium pozamiatał
Wspaniale ☺️
Ja miałem podobnie... I dziś mój rojber nosi imię po moim zmarłym bracie... Miły gest wdzięczności i pamięci dla rodziców (tudzież dziadków dla brzdąca)...