#9mh3V
Męski głos w słuchawce od razu zabrzmiał wrogo, leciały wyzwiska oraz obietnice kilku rodzajów śmierci, a jedyne co wychwyciłem, to że jestem kochankiem jego żony. Zupełnie bez sensu, gdyż w takie relacje nigdy się nie pchałem. Reakcja natychmiastowa - czerwona słuchawka.
Gość dzwonił kilka razy jeszcze, ale rozmowy odrzucałem. Ważne jest to, że wtedy nie miałem telefonu, który pozwoliłby na stałe zablokowanie połączeń z jakiegoś numeru.
Wieczorem miarka się przebrała. Około 21:30 zadzwonił, a ja odebrałem ze stanowczym postanowieniem rozmówienia się z gościem. Słychać było, że ma wypite. Zaczęło się od tego, że on wie gdzie mieszkam (że na południu kraju, co już się nie zgadzało, bo mieszkam na północy) i czego mi nie zrobi. Po kilku minutach rozmowy prawie udało mi się przekonać gościa, że to nie o mnie chodzi, że dodzwonił się do innej osoby, do innego miasta i że z jego żoną nic mnie nie łączy. Zarzekał się, że spisał numer telefonu z jej aparatu w czasie kiedy nie widziała. Tłumaczyłem mu, że najwyraźniej pomylił cyfry itd.
Tak od słowa do słowa, opowiedział mi całą historię, że on do pracy za granicę wyjeżdża na długo, że dwójka dzieci, on się stara dla rodziny jak najbardziej, wraca, a tam żona jakieś wybryki i w ogóle... Z mojej strony więcej było "mhm, mhm" niż faktycznego wsparcia, ale najwyraźniej chłop potrzebował się wygadać.
Po 30 minutach rozmowy stwierdził, że czas się pożegnać, że to faktycznie nie ja, pożegnał się zemną słowami: "Wiessszz cooo? Ssszkoda, że to nie z tobą tak ona... boooo z tobą to byśmy usiedli, pogadali i piwko wypili. Równy chłop z ciebie".
Nigdy więcej nie dzwonił, a ja mam nadzieję, że mu się ułożyło.
Do mnie kiedyś jakiś typ dzwonił i pisał o 2 w nocy "Mateusz proszę nie rób nic głupiego, zaraz będziemy" a nad ranem "sory pomyłka"
Miejmy nadzieję, że Mateusz chociaż cały. 😨
Przytrafiło mi się coś podobnego... tylko dzwoniła żona pewna niewierności męża, który wyjeżdżał często za granicę. Typ miał mieć na imię Mariusz - myślicie że te sprawy się łączą? 😂
Na nr mojej mamy nie raz dzwoniła jakąś babka, która za każdym razem myślała że dodzwoniła się do Mariusza.. nie szczędziła opowieści o swoich upojnych nocach:D
Wszystko powoli układa się w całość :D
Do mnie jakaś babka rok w rok pisała z życzeniami urodzinowymi i za każdym razem zarzekała się, że już nie tęskni, ułożyła sobie życie i poszła dalej i tego samego życzy mi. Ta jasne. I nic nie dało tłumaczenie że zły numer, co roku od 3 lat to samo
Do mojego brata kiedyś dodzwonil się facet i zapytał : " ŁYSY! MASZ TOWAR?"
Brat się wystraszył i zmienił numer telefonu xd
Mam imię zaczynające się na A, dlatego większość znajomych ma mnie w telefonie na początku listy kontaktów. Kiedyś dostałem miłosnego smsa od dziewczyny, w której byłem skrycie zakochany. Moja radość nie trwała długo za chwilę przyszedł kolejny sms : "sorry, pomyłka."
Do mnie wydzwaniają z windykacji szukając jakiegoś Pawła koleś nabrał pożyczek i podaje mój numer telefonu który mam od 2 lat także wiem co czujesz :)
gdy w wieku jakichś 9 lat dostałam pierwszy telefon (zanim ktoś oskarży mnie o snobizm i rozpustę - to była najtańsza dostępna na rynku cegiełka bez niczego, rodzice chcieli mieć ze mną bezpośredni kontakt gdy wyjechałam na pierwsze kolonie) kilka razy dzwonił do mnie jakiś facet pytając o zdziśka. kiedy swoim ewidetnie dziecięcym głosem odpowiadałam, że nie, to pomyłka, wpadał w szał i zaczynał mnie wyzywać od k/rew i kłamców. i tak kilka dni parę razy dziennie. nie wiem czemu, ale wykoncypowałam sobie, że a) muszę odbierać, bo niekulturalnie jest kogoś olewać jak dzwoni i b) nie mogę powiedzieć rodzicom, bo się zdenerwują i zabiorą mi telefon. skończyło się tym, że kiedyś telefon zadzwonił przy ojcu, on odebrał i jak ten facet zaczął przeklinać a ja się przyznałam, że to nie pierwszy raz ojciec go okrzyczał i zagroził, że zgłasza nękanie na policję. potem miałam traumę i nie odbierałam telefonów od nikogo poza mamą przez kilka lat.
Ale dlaczego ktoś miałby cię o coś oskarżać? :D Ja też dostałam w tym wieku telefon i ani nie byłam pierwsza, ani nie było to dziwne. Wydaje mi się, że nie jesteś starsza ode mnie, więc trochę dziwi mnie to twoje tłumaczenie, bo "za moich czasów", to było coś całkiem normalnego, że dziecko w tym wieku ma już telefon :D
@Ankaaa mam 23 lata :) na moim osiedlu to nie było powszechne, miałam telefon jako pierwsza w klasie, większość dostała dopiero w okolicach 5 klasy. poza tym teraz widzi się te wszystkie dzieciaki ze smartfonami za parę tysięcy i ludzie na to narzekają, to chyba stąd mi się wziął ten snobizm.
No to jesteśmy w tym samym wieku :D U mnie to była norma. Miałam jedną koleżankę, która telefon dostała dopiero w piątej klasie i właśnie to było trochę "dziwne". Pomijając już fakt, że bardzo upierdliwe, bo zawsze mnie stresowało dzwonienie na domowy :D I ogólnie u nas w tym wieku już zaczęły się pojawiać jakieś bardziej "bajeranckie" telefony. Z kolorowym wyświetlaczem, aparatem i fajniejszymi grami :D Bo w momencie, kiedy dostałam swój pierwszy telefon, to moim największym marzeniem była Nokia 3310 :D
Do mnie raz zadzwonił wystraszony facet czemu nie przyjezdzamy na budowę. Okazało się, ze oszukali go fachowcy. Zapłacił im zaliczkę, a oni podali mu przypadkowy numer... mam nadzieje, ze sie pomylili i spóźnił na robote bo facet im dal kilka tysi. (Moze mu nagadali ze na materiał nie wiem)
Kiedyś pracowałam w banku. Kiedy klient otrzymał pozytywną decyzję odnośnie kredytu dzwoniliśmy, żeby poinformować ale mogliśmy poinformowac tylko klienta. Czasem zdarzało się, że dzwonię do mężczyzny a odbiera kobieta - przedstawiam się i proszę o rozmowę z (imię i nazwisko klienta), pani podaje słuchawkę mężowi krzycząc "jakaś k@rwa/dziwka do ciebie" lub z wyższością "ja jestem żoną! Kim pani jest??".
do mojego faceta ponad rok dzwonią z jakiejś chwilówki i szukają jakieś Grażyny