#9gmhP
Trochę wcześniej odkryłam, że jak dotykam się „tam” na dole, to po czasie robi mi się przyjemnie. Postanowiłam sprawdzić dlaczego (samego słowa „masturbacja” nauczyłam się dopiero pod koniec szkoły podstawowej, jednak podświadomie wiedziałam, że ta czynność jest „zakazana”). Pierwszy raz doszłam również w wieku bardzo, bardzo wczesnym (7, 8 lat). Nikt z dorosłych ze mną o tym nie rozmawiał, nie uczył. Wiedziałam, co to seks, prezerwatywa, jak się rodzą dzieci. Jakby to we mnie było od zawsze. Tylko bez ważnych szczegółów, które musiałam sprawdzić. Fascynowało mnie to.
Jako mała dziewczynka 6-letnia... wyobrażałam sobie różne sceny, pozycje, wyobrażałam sobie siebie za kilka lat, mój pierwszy raz, falę przyjemności z o wiele starszymi mężczyznami. Teraz jak o tym myślę, to zdaję sobie sprawę, jakie to dziwne.
Bardzo szybko też dojrzałam. Fizycznie, jak i psychicznie. Przewyższałam rówieśniczki dojrzałością, bardzo szybko dostałam pierwszej miesiączki, w wieku 13 lat wyglądałam na 18, a teraz jako już dojrzała młoda kobieta mam niezłego bzika na punkcie seksu. Ale nie takiego zwykłego. Podniecają mnie silni, dorośli mężczyźni i inne, bardziej kontrowersyjne „zabawy”. Zastanawia mnie, czy to moje zabawy z dzieciństwa się do tego przyczyniły... I czy nie jestem jedyna.
PS Dodam też, że udział rodziców w moim życiu był znikomy. Mama chora psychicznie, często krzyczała. Taty nigdy nie było, zawsze pracował.
Jest coś takiego jak dziecięca masturbacja i to jest zjawisko normalne.
Ale takie skupienie 6-letniego dziecka na seksie jest niezdrowe i zazwyczaj ma swoją przyczynę. Tak samo dużo szybsze dojrzewanie psychiczne wbrew pozorom wcale nie jest dobre.
Znikomy udział rodziców w życiu sugeruje kompensowanie sobie czegoś.
Jedna rzecz to kompensowanie, druga że ktoś mógł się dzieckiem, którym się opiekunowie nie zajmują zainteresować i skrzywdzić. Niestety takie dzieci są narażone, bo nie mają nawet komu się poskarżyć czy porozmawiać o czymś co je niepokoi.
Widzę w komentarzach dużo podejrzeń o molestowanie, ale wydaje mi się, że po prostu niektórzy tak mają. Jestem z bardzo troskliwej rodziny, miałam obu rodziców zaangażowanych w moje wychowanie, a pierwsze myśli lekko erotyczne miałam w podobnym wieku albo nawet i wcześniej, seks szybko zaczął mnie fascynować, dziewictwo straciłam jeszcze w gimnazjum i wcale nie żałuję. Jako dorosła kobieta mam we dość wysokie libido, choć i tak już niższe niż 10 lat temu, kiedy też przechodziłam fascynacje BDSM itp.
Masturbacja służy rozładowaniu napięcia. Twoje ciągłe fantazjowanie o seksie i sprawianie sobie ciągle przyjemności w postaci masturbacji w tak młodym wieku jest raczej wynikiem zaniedbania emocjonalnego, potrzeby bliskości, wypuszczenia z siebie nagromadzonego stresu.
Czyżby ,,zboczony tata"?