Dałem się namówić miłej pani w kasie na kupno losu na loterię. Zapłaciłem, zeskanowała go i wtedy BANG! Wyskoczyło, że wygrałem główną nagrodę! Z radości zrobiłem gest jak Freddy Mercury i krzyknąłem "yeaaaaaahhhhh"!
W trakcie dalszej części tego triumfalnego tańca kasjerka uświadomiła mi, że główną wygraną był zwykły toster.
Dodaj anonimowe wyznanie
Hej, dobry i zwykły toster! :D
Jak miałam 14/15 lat to wygrałam konkurs w "Bravo", wygraną były oryginalne jeansy Wrangler :) przysłali w złym rozmiarze :( za małym ;(
korka Domyślam się że o rozmiar nie pytali nawet? Kiedyś był konkurs w gazetce, żeby narysować już nawet nie pamiętam co, ale zajęłam miejsce 19 na 20 i wygrałam płytę, radość jak nie wiem.
Ja wygrałam w bravo płytę ! jakąś składankę, nie moje klimaty, ale wszystkie dzieciaki mi zazdrościły z osiedla :D
Niezywa właśnie zapytali, ale i tak przysłali nie ten :(
Mi się udało wygrać dla syna bluzę i nawet w dobrym rozmiarze przyszła. Ale że dzieci szybko rosną to teraz bluzę nosi miś :)
Ja wygrałem 6 szklanek i stoją sobie od lat w szafie, nieużywane.
Ja bym chciał toster wygrać, bo mi się właśnie spalił wczoraj.
Gratuluję wygranej.
Musisz nie lubić tostów.
W Bravo czy tam bravo Girl był konkurs o Robbie Williamsie, a że wtedy go uwielbiałam, wysłałam smsa z odpowiedzią i wygrałam. Ale najlepsze było to, że tego smsa wysłałam z numeru mamy. Książki dostałam dwie, bo pani zadzwoniła z gazety prosząc o adres, a odebrał mój tata i podał moje imię i resztę. Po dostaniu drugiej książki, która była na mamę, ona powiedziała, że do niej też dzwoniła pani i pytała o adres.
Każda drobna cieszy. Ja wczoraj w radio Trójce wygrałem płytę "Abbey Road" ;D
Też tam wygrałem 😀 płytę kapeli Greta Van Fleet