Działo się to gdy miałam 4-5 lat. Bardzo często przychodzili do nas goście, a ja będąc aspołecznym dzieckiem zawsze nie byłam pewna jak się zachować. Pewnego razu, otwierając drzwi jakiemuś znajomemu mamy, zaczęłam się w gościa wpatrywać. Tak wpatrywałam się chwilę, po czym chyba uznałam go za miłego, bo podniosłam sukienkę mówiąc: "Popatrz jakie mam fajne cycuszki!".
Dodaj anonimowe wyznanie
Mam nadzieję, że ten nawyk nie został ci do dzisiaj XD
Niektórym ten nawyk mógłby się spodobać :l
Korekta:
Miało być na końcu :P
A nie :l
Niestety, niektórym zostaje to przez dłuugi czas :/
Ja bym nie narzekał.
Ty bezwstydnico! ?
Hahaha. :D wyobrażam sobie minę tego znajomego. ??
Typowe u małych dzieci :D
Ja jak byłam mniejsza, to zazdrościłam moim braciom, że latem mogą chodzić bez koszulek, tak więc stwierdziłam, że ja też mogę pokazywać moje "cycuszki", bo niby czemu nie? :D Do dziś jest mi wstyd za mój wtedy jakże genialny pomysł.. :p
a ja nadal tak czasami mam :D
Wygrałaś mała :D Made my day :*