#6chtr
Droga przebiega w większości wśród pól. W pewnym momencie poczułem, że trzeba by zrobić postój na wiadomy grubszy cel. Ujechałem z 20 km ale dalej same pola. Konieczność stała się ostatecznością, znalazłem trochę krzaków. Zjechałem, postawiłem motor przy jezdni (co istotne na nóżce bocznej) i heja w krzaki. Słowiański przykuc w pełni i nagle usłyszałem taki odgłos, że odechciało mi się wszystkiego. W myślach tylko "łoooo ku*wa!".
Tak, nóżka się złożyła. Słyszałem tylko głośny brzdęk ocieranego chromu o asfalt. Bez zastanowienia biegnę z tym gołym tyłkiem i opuszczonymi gaciami, i tak, wypie*doliłem się. A dokładnie w tym momencie przejechało kilka aut. Dwa auta zatrzymały się. Nie, nie żeby pomóc, a żeby się pośmiać.
Jak przeczytałam o grochu i kapuście to już wiedziałam, że skończy się potrzebą :p aczkolwiek reszta wyzwania zaskakująca :D
wyznania* pardon ;)
Aż ciężko mi to sobie wyobrazić hahahahha, nie wiem co bym zrobiła gdybym nagle zauważyła wyłaniającego się z krzaków faceta z obsraną dupą i spodniami po kostki XD motor cały? :D
Motocykl chyba ;)
Motor to potoczne określenie, w pełni poprawne. http://sjp.pwn.pl/sjp/motor;2484792
Groch i kapusta xD
" Dwa auta zatrzymały się. Nie, nie żeby pomóc, a żeby się pośmiać." - cóż im się dziwić? Na co dzień takich widoków nie ma XD
Myślałam, że to był inny odgłos ?
Leżę ??
Tak się osrałeś że aż się motor złożył XD
Tak motocykl cały.
Proszę mi tu nie wyjeżdżać z tekstem motocykl a nie motor. Zacząłem od motocykla później aby nie powtarzać napisałem motor. Jest krócej, a problemy z tym słowem mają chyba tylko gimnazjaliści myślący tylko o litrach.
Haha?
miszczu :D
hahah, dawno się tak szczerze nie usmialam do telefonu :D