Zawsze kiedy jem coś, co mi niezbyt smakuje, to wyobrażam sobie, że jestem przetrzymywana przez kilku mężczyzn w piwnicy i dostaję jedzenie bardzo rzadko, więc zjadam wszystko, by nie umrzeć z głodu.
Lubię tak jeść szczególnie zimne spaghetti, które można byłoby odgrzać, ale wolę swój sposób.
Dodaj anonimowe wyznanie
ja to czasem jak nie mam możliwości zjedzenia czegoś co lubie to potrafię chodzić pół dnia głodna , jakoś już wole głód niż jedzenie czegoś na siłe
Mam dokladnie tak samo
zimne spaghetii toż to grzech!
Mamma mia!
A co sobie wyobrażasz gdy musisz coś zrobić a Ci się niechcenie?
Miało być niechce
Wyobraża sobie, że ci faceci jej każą to zrobić pod groźbą, że, w razie niesubordynacji, następne spaghetti dostanie zamrożone.
Jak czegoś nie lubię - to tego nie jem. Proste. A przede wszystkim - po prostu nie gotuję rzeczy których nie lubię xd
Inna sprawa, że jak mi się nie chce gotować, czegoś odgrzewać itp - to po prostu tego nie robię.