Przez 13 lat miałam jedną grupę znajomych, chodziliśmy razem do szkoły od przedszkola do 8 klasy. W wakacje przed pierwszą klasą szkoły średniej było git, ale nagle w październiku zaczęli się spotykać beze mnie. Za każdym razem, gdy pytałam dlaczego, słyszałam, że to spontaniczne było i w ogóle od grudnia nie odzywają się do mnie, w ogóle nie odpowiedzą mi nawet cześć na ulicy, co gorsza z moim rodzeństwem rozmawiają normalnie, za to mnie traktują, jakby mnie nie było. Pisałam nie raz, bo bardzo chciałam widzieć, o co chodzi i po prostu przeprosić, jeśli zrobiłam coś źle, niestety nigdy się nie dowiedziałam. Czasem nie śpię w nocy, bo myślę, co zrobiłam źle, gdzie popełniłam błąd. Dodam, że oprócz nich nie miałam innych znajomych, więc czuję się bardzo samotna, nie potrafię też nawiązać nowej znajomości, bo boję się, że ta osoba też mnie zostawi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trochę to wygląda jak coś typu "odświeżenia znajomości". Znajomi mogli uznać, że skoro zaczynają "nowy etap życia" to pozbędą się kogoś, kto może dla nich nie jest modny czy inny tego typu powód. Jeśli istotnie by Pani nie lubili to by się z Panią nie trzymali. Chyba, że tak bardzo się dobrze kryli, ale też skoro była cała grupa znajomych, to nie mieliby powodu udawać, że Panią lubią, mogliby spokojnie przyjaźnić się bez Pani zamiast się męczyć z udawaniem przez tyle czasu. Raczej wygląda to jakby gdzieś poczytali, co będzie modne i tak sobie pozmieniali znajomych, żeby byli tylko ci modni. Jest też opcja, że ktoś coś wymyślił i gdzieś biega plotka, że niby coś Pani zrobiła i dlatego nagle to wstyd się z Panią zadawać, ale raczej dotarłaby ta plotka do Pani albo by było coś typu "Po tym co zrobiłaś udajesz, że nie wiesz, czemu się nie odzywamy?!" zamiast takiego "hehe, tak wyszło". Więc też raczej nie jest to zbytnio prawdopodobne.
Stąd nawet dla Pani mogłoby to być lepsze. Teraz może Pani znaleźć przyjaciół, którzy nie będą udawać, którzy nie wymienią Pani na kogoś "bardziej modnego" ani nic z tych rzeczy. Ludzie są różni. I właśnie nawet, jeśli natrafiło się na złych, tak samo można znaleźć dobrych.
Mam nadzieję, że będzie Pani zawsze zdrowa i szczęśliwa^^
Spróbuj może skonfrontować się wprost z osobą, z którą miałaś najlepszą relację. Albo poproś rodzeństwo o wsparcie i wybadanie gruntu. Bo tu zerwanie kontaktu wygląda na wspólną decyzję grupy i też na Twoim miejscu chciałabym wiedzieć o co im chodzi.