#9Qhiu
Karyna była taką idiotką, że myślała, iż po zgaszeniu światła kamera przestaje nagrywać, wyłącza się, jest za ciemno, żeby pracowała itp. itd... Generalnie kretynka.
Kiedy pogasiła wszystkie światła, przeszła za ladę naszej recepcji. Wtedy włączył się tryb nocny. Karyna spojrzała jeszcze w kamerę, upewniwszy się, że ta jej "nie nagrywa", dobrała się do naszej kasetki. Forsa trafiła do kieszeni, Karyna szczęśliwa wzięła worki ze śmieciami i wyszła.
W robocie jej od dwóch dni nie było, zapomniała chyba, że "matki boskiej pieniężnej" - czyt. wypłata, jest dopiero dziesiątego, więc jeszcze będzie musiała się do nas pofatygować, no chyba że za te cztery dychy było warto stracić pracę, szacunek i zaufanie u paru osób, a może i wypłatę.
Koleżanka skomentowała: Kuźwa, a ja zawsze myślałam, że jak kraść, to miliony!
Cztery dychy to dwie flaszki! Ma wódę, po co jej szacunek!
A jak ma wóde to ma szacunek!
Szacunek wśród żuli
Szacunek Ludzi (Ż)ulicy!
Ewentualnie kratka piwka dla Sebixów
No inteligencją to ona nie grzeszy...
Tu cztery dychy, tam cztery. W końcu i milionów się dorobi :D
to uczucie gdy też masz na imie Karina 😂
I gdy właśnie takie osoby jak ta z wyznania psują reputację Twojego imienia </3
*pracuję :D
Komentarz koleżanki wygrywa ;)
Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka
A co jest złego w określeniu sprzątaczka? Na kucharki też mówisz "panie gotujące" a na kelnerki "panie podające"? :D
Ja jestem normalna! Karyny to stereotypy! !
Na farbowanie na blond pewnie wzięła :/
Z historii wnioskuję, że nie musi się farbować:-D
To na solarium!