Obudziłem się przed 14. Ostry kac po ostrej imprezie. Wokół mnie żadnej wody. Spojrzałem na poidełko królika - było pełne. Otworzyłem ustnik (nie wiem jak ta końcówka się nazywa) i wydoiłem wszystko.
Uprzedzając wszystkich - źle się czułem, by pójść po wodę do kuchni. Ledwo doszedłem do klatki uszaka.
Do dziś mam wyrzuty sumienia, że królik nie miał przez cały dzień wody.
Dodaj anonimowe wyznanie
Następnym razem schowaj sobie butelkę z wodą koło łóżka, a poidełko królika zostaw dla niego.
Dorosły, żeby się schlać, ale niedojrzały, aby wziąć odpowiedzialność za zwierzaka, ktòry jest pod twoją opieką. Brawo.
Serio? Zwierzak nie miał wody przez jeden dzień. Przeżyje. A autor i tak napisał że tego żałuje, więc wyciągnął wnioski z tego co zrobił. To się nazywa doświadczenie -> jest bardzo ważnym elementem dorosłości. A co do wyznania to fajne :P
HurinThalion, ciekawe czy sam(a) był(a) byś taki/a zadowolony/a jakbyś przez cały dzień nie miał(a) się czego napić? Zwierzak się męczył bo jego właściciel jest leniwa klucha i nie chciało mu się napełnić poidełka nawet po południu. Najłatwiej swoje błędy odbijać na słabszych. Bierzesz zwierzaka, to jesteś za niego odpowiedzialny, on też czuje.
Bożeeee wy wszyscy tak na serio? Nie popisał się i nie popieram tego co zrobił, ale bez przesady. Może jeszcze zaraz zawiadomicie opiekę społeczną dla zwierząt, bo autor nie wlał wody królikowi? A stawianie ludzi na równi ze zwierzętami jest dość nieadekwatnym porównaniem.
mamyczas
A czemu niby? Ludzie to też zwierzęta i aż tak bardzo się nie różnimy od innych gatunków. Szczególnie w takich kwestiach jak to, że potrzebujemy pić. Fakt, że królik przeżył jeden dzień bez wody nie oznacza, że się nie męczył.
Do osób które ewidentnie nie zrozumiały mojej wypowiedzi - dzięki temu że królik męczył się przez ten jeden dzień autor nabył doświadczenie i ten królik nie będzie musiał się już więcej męczyć 😉
Królik wstał sobie biedny na kacu, idzie po wodę w drugi kąt klatki, patrzy i nie wierzy własnych oczom: jego człowiek dudni wodę z jego prywatnego poidełka! A potem cały dzień Sahary w ustach, bo poidło puste...Poproszę o chwilę zadumy nad losem krolika...
A nie mogłeś mu dolać?
Zdziwisz się, kiedy się obudzisz, a na Tobie będzie siedział królik z nożem... One nie zapominają...
Dobrze, że niczym się nie zaraziłeś od tego królika, a jeszcze lepiej, że jesteś chłopakiem. Bo gdybyś się zaraził i zachorował, a do tego był dziewczyną, to mógłbyś być chorom curkom.
Zgroza... Cały dzień bez wody - biedny.
Nie mogłeś mu dolać tej wody? (Może się nie da, nie wiem, nigdy nie miałam królika, ani innego chomika)
Dziękuję derp, nie wiedział jak już wyżej wspominałam nie miałam nigdy gryzonia więc się nie miałam o tym pojęcia. Dobrze wiedzieć :)
^ja też nie sądziłam, że ktoś to weźmie na poważnie.
@BananowaPanda, Ty na serio kupiłeś ten kit?