#9Pbkl
Dotarliśmy na miejsce, Czerwony Kapturek hasa na scenie, a w pewnej chwili tata mówi mi na ucho, że musi wyjść do łazienki i żebyśmy grzecznie sobie siedzieli. Niestety kiedy oddalił się już na znaczną odległość, moją małą główkę ogarnął strach - nie chciałam zostawać sama z bratem, bo bałam się, że potem nie znajdziemy taty :) Chcąc dowiedzieć się, czy długo go nie będzie wstałam i krzyknęłam ile sił w płucach: TATO, IDZIESZ NA SIKU CZY KUPĘ?
Wtedy zmartwiłam się, że tata nawet się nie odwrócił, ale teraz wcale mu się nie dziwię :D
Wygrałaś 😂🤣
Po takim tekście to ojcu pewnie było w ogóle ciężko do Ciebie wrócić :D ;D ;D
Trochę podobne to wyznanie do tego, w którym autorka zapytała czy będą jedli jabłko ze skórka
Kurczę, o czym to dokładnie było? Mam jakieś przebłyski, a nie mogę sobie przypomnieć i starsznie mnie to właśnie irytuje 😂
Nie bardzo. To jest chociaż zabawne, tamto było beznadziejne.
Ciekawa jestem reakcji kapturka.
Oj tak, dzieci to po trafia zawstydzic :O
Mam dwa pytania.
Ile czasu masz prawo jazdy? I nawiązanie do pierwszego pytania. Jakim cudem będąc nawet tygodniowym kierowcą stojąc za pojazdem nie zauważyłaś, że nie ma w nim kierowcy? (Chociażby ruch głowy za zagłowkiem kierowcy, gestykulacja pasażerów itp.)
Bez komentarza, bzdurna opowieść.
Chyba nie to wyznanie :)
Mam dwa pytania.
Ile czasu masz prawo jazdy? I nawiązanie do pierwszego pytania. Jakim cudem będąc nawet tygodniowym kierowcą stojąc za pojazdem nie zauważyłaś, że nie ma w nim kierowcy? (Chociażby ruch głowy za zagłowkiem kierowcy, gestykulacja pasażerów itp.)
Bez komentarza, bzdurna opowieść
jak długo jesteś na anonimowych?
Fakt nie wiem jakim cudem komentarz zapisał się nie pod tym wyznaniem.