#9NLd5
Oskarżenie niesłusznie padło na mnie. Nikt się do mnie nie odzywał przez jeden dzień wyjazdu.
Wieczorem kolega przeprosił za to oskarżenie, powiedział, że pewnie sam gdzieś zgubił i zaproponował, że wieczorem zrobimy "imprezę na zgodę". W trakcie owej imprezy graliśmy w prawda czy wyzwanie. Byłoby całkiem zabawnie, gdyby nie to, że rano okazało się, że nikt nie chciał się ze mną pogodzić. Moje wyznania i wyzwania zostały nagrane i krążyły wśród znajomych i znajomych znajomych, i w sumie to chyba po całej szkole. Nauczyciele też to widzieli. Musiałem z tego powodu zmienić szkołę, bo niektórzy wprost mówili, że z ich przedmiotu nie zdam za te nagrania.
A pieniądze? Znalazły się w trakcie pakowania do domu.
"Przepraszam" nie usłyszałem.
Nagrania były takie śmieszne, że nikt nie chciał przestać ich rozpowszechniać.
Wydaje mi się, ze na to może być jakiś paragraf...
To po prostu zniesławienie.
Oczywiście, że może. Zniesławienie i udostępnianie nagrania bez jego zgody.
Zniesławienie jest wtedy, kiedy rozpowszechnia się nieprawdę a nie kompromutującą prawdę.
A jak miał by ich pozwać to raczej za nagrania, a nie oskarżenia o kradzież.
Serwatka, nieprawdą jest rozpowszechnianie informacji, że okradł kolegę i o to chodzi w zniesławieniu.
W moim odczuciu 3 stówy również są ogromną sumą
Na wyjeździe integracyjnym, z nowo poznanymi ludźmi od razu się zwierzales z takich rzeczy w tej grze?
Współczuję