#9JIUa
Wczoraj mój ukochany postanowił mnie zabrać na wycieczkę w ruiny zamku kilkadziesiąt kilometrów od naszego domu. Weszliśmy sobie na najwyższą skałkę i podziwialiśmy widoki. W pewnej chwili pogoda bardzo się popsuła, zaczęło wiać, padać, zrobiło się zimno, mokro i niemiło, więc zasugerowałam:
- Kochanie, chodźmy, bo jest paskudnie.
Na co M. odpowiedział:
- O nie, miało być romantycznie.
Po czym wyciągnął z kieszeni pudełeczko, wyjął pierścionek i mówi:
- Nie będę klękał, bo jest mokro. Wyjdziesz za mnie?
Zatkało mnie. Ale odpowiedziałam:
- Tak, jasne, że tak.
Gdy zeszliśmy z ruin, weszliśmy do knajpki, żeby zjeść i wypić coś gorącego. W środku było dość ciemno, ale nie zwróciliśmy na to większej uwagi. Z braku lepszych pozycji w karcie zamówiliśmy po porcji frytek. Kelnerka przyniosła je po kilkunastu minutach, razem z kilkoma tealightami i powiedziała:
- Przepraszamy za te ciemności, ale elektryka padła i jedziemy na zapasowym generatorze. Ale świeczki państwu przyniosłam, żeby całkiem ciemno nie było.
W sumie nie ma się do czego przyczepić - zamek był? Był. A że ruiny... Kolacja była? Była. A że frytki... Świece były? Były. A że przypadkowo i tealighty...
Jedyny zgrzyt wieczoru? Mój obecnie już narzeczony, wyznał mi żartem, że gdybym mu odmówiła, to by mnie chyba z tej najwyższej skałki zrzucił... I teraz tak siedzę i się zastanawiam, czy to na pewno był żart, skoro moje opowieści o wymarzonych zaręczynach wziął sobie aż tak bardzo do serca...
Chyba naprawdę Cię kocha, szczęścia!
CHYBA
Oświadczył się? Oświadczył :D nie ważne w jakich warunkach, ważne jest, że się kochacie :) :D
Koleżanka nie chciała początkowo przyjąć oświadczyn tylko dlatego że były w górach, a ona chciała nad morzem (o czym swojego wybranka nie poinformowala...).
A mnie mój facet na pierwszej randce zapytał jak to sobie wyobrażam.. i jak wtedy powiedziałam tak tez bylo, tyle że równo dwa lata później. A ja nie miałam pojęcia nawet że on to pamięta i pełna nieświadomości myślałam, że to ja go wyciągnęłam w Tatry :)
Ale romantycznie <3
A wiecie, jak wyglądał nasz ostatni wieczór przed ślubem, kiedy już w restauracji wszystko poukładaliśmy i zawieźliśmy alkohol i napoje? Pojechaliśmy na kebsa z sosem czosnkowym :D
Ostatnio widzialem filmik gdzie pata poszla skakac z klifu. No ale na miejscu dziwczynie sie odwidzialo (tuz przed samym skokiem) no to chlopak jej pomogl :D
Kto wie jak by tutaj bylo.
Były piękne oświadczyny? Były ? Zostaw chłopaka w spokoju, ozen się ?
Naprawdę nie mógł kleknąć?
A czy to jest najważniejsze w zaręczynach?
Żeby mieć całe spodnie brudne, mokre i w ziemi/błocie :)
chłopak odzwierciedla wszystkie wymagania i marzenia dziewczyny a ty się czepiasz ze biedny nie klęknął :D
Czymże są brudne spodnie wobec tak wielkiej miłości...