#9G0FK
W czasie kiedy szukałam pracy i dachu nad głową, pomieszkiwałam u mojej dalszej ciotki. Wtedy też odezwał się do mnie Anthony z pytaniem dlaczego nie przychodzę do pracy. Spotkaliśmy się, opowiedziałam mu całą historię. Zaproponował, żebyśmy zamieszkali razem, bo i tak chciał zmienić mieszkanie, a poszukiwał współlokatora. Zgodziłam się bez wahania.
W międzyczasie znalazłam pracę, Anthony zwolnił się od mojego ojca i dołączył do mnie - pracujemy razem w budowlance, konkretnie w wykończeniówce. Chyba nigdy w życiu nie spotkałam tak wartościowego, porządnego, przyjaznego i pomocnego człowieka. Kiedy mówiłam mu, że brakuje mi rodziny i tęsknię za babcią i jej pierogami, wziął mnie do swojej babci, która zrobiła dla mnie... pierogi. W pewnym momencie zaczęliśmy się pojawiać u jego rodziny co tydzień na obiad. Traktują mnie jak rodzinę.
A sedno? Anthony jest czarny. Kiedy moi przyjaciele z Polski dowiedzieli się, że mieszkam z czarnym zaczęli gadać "zobaczysz, wykorzysta cię i obudzisz się z ręką w nocniku", "uważaj na niego, bo z takimi nigdy nic nie wiadomo". Sprawa jeszcze bardziej się zaogniła, kiedy zabito Georga Floyda i czarni wyszli na ulice. Zrobili armagedon w wielu amerykańskich miastach, kazali białym przepraszać ich za to, że żyją. Anthony patrzył na to i płakał. Mówił mi, że wstyd mu za jego rasę. Jednak ja zawsze mu powtarzałam, że dla mnie najważniejsze jest to, jakim jest człowiekiem, a nie to jaki ma kolor.
Wtedy też moi znajomi i rodzina zaczęli zatruwać mi życie. Nie chcę wam tu przytaczać epitetów jakimi określali mojego przyjaciela, bo jak sobie o tym pomyślę, to cała się telepię, ale były to naprawdę obrzydliwe rzeczy. Wtedy też się przekonałam, że nie mam po co wracać do tego kraju. Do ludzi, którzy uważają się za lepszych, bo są biali, a oceniają jednego człowieka (którego tak naprawdę nie znają) przez pryzmat całej rasy. W sumie to śmieci, nie ludzie.
Jednak przyjadę do Polski, bo mam tu jeszcze babcię, która jako jedyna okazała szacunek mojemu przyjacielowi.
"Do ludzi, którzy uważają się za lepszych, bo są biali, a oceniają jednego człowieka (którego tak naprawdę nie znają) przez pryzmat całej rasy." - tym właśnie oceniasz wszystkich Polaków przez pryzmat swoich znajomych i rodziny. Większość ludzi nie jest rasistami.
Wybacz, ale hahahaha. Rasizm w Polsce jest ogromny, ale nie widzisz tego, bo mamy mało osób z innych ras.
@flaganapomniku niekoniecznie oceniła wszystkich Polaków. Mogła mieć na myśli swoją rodzinę i znajomych. Bo przecież do nich miałaby ewentualnie wrócić, nie do wszystkich Polaków. Oczywiście to tylko możliwość, równie dobrze ty możesz mieć rację.
Nawet był jeden farbowany, "redachtór" z wybiórczej.
SokoliWzrok rasizm a ksenofobia to nie to samo.
Niestety ale chyba się mylisz. Większość ludzi na Ziemi jest na bardzo niskim poziomie rozwoju, a co za tym idzie spora ich część jest rasistami. I tak troche lepiej z tym niż w dawnych czasach. Podczas drugiej wojny światowej prawdopodobnie miliony ludzi w Niemczech wiedziało o masowym mordowaniu żydów w obozach i co były jakieś protesty? Ludzie przechodzili nad tym do porządku dziennego. A teraz w dwudziestym pierwszym wieku obecnej ery wciąż są obozy koncentracyjne i masowe mordowanie, z tymże obecnie tylko zwierząt. Ale jesli by wybuchła trzecia wojna światowa to pewnie i dla ludzi znów byłyby obozy.
Polacy nie są rasistami. My poprostu nie lubimy złodzieji i nierobów niezależnie od koloru skóry. Cyganie sami sobie zasłużyli na brak zaufania, to chyba proste. Tak jak Polacy w Niemczech w latach 80tych mieli łatkę złodzieja bo kradli. To nie był rasizm tylko stwierdzenie faktów
Mój chłopak też różni się kolorem skóry od większości Polaków, chociaż też nim jest (podwójne obywatelstwo). Na własnej, jego skórze, wiem, jakimi rasistami są Polacy.
Dobrze że zaznaczyłaś że tylko twoi przyjaciele i rodzina tak mówią. W polsce naprawdę coraz mniej jest rasistów a nawet i więcej obcokrajowców. Fajnie też że Anthony jest dla ciebie dobry. Cóż nie przejmuj się co inni mówią, ty go poznałaś i ty ewentualnie masz prawo go oceniać a nie inni co nawet na żywo go nie widzieli. Trzymaj się tam reprezentantko polszy :)
Miejmy nadzieję, że nadejdzie taki czas, że każdy człowiek będzie się czuł bezpieczny niezależnie od koloru skóry, orientacji, wyznania, poglądów politycznych itp.
Mam nadzieję, że za parę lat będziesz dalej moralnym zwycięzca, bo jak już sama wiesz, nawet z ojcem (z którym zakładam, że masz jakąś relację) można się pokłócić i zerwać kontakt. Trzymam kciuki, to musi być trudna sytuacja, jesteś w zasadzie sama, na innym kontynencie, skłócona z rodziną. Oby było okej, obyś byla silna.
ale wiesz, ze nie ma czegos takiego jak "rasa"?
ludzie to nie psy
oczywiscie ze istnieja roznice
ale nadal nie nazywa sie to "rasa"
to uproszczenie nie majace nic wspolnego z profesjonalnym nazewnictwem
To może być "typologia antropologiczna"? "Rasa" to skrót myślowy, a ty jak zwykle szukasz ch*ja do dupy.
Nie szukaj dziury w całym, bazia. Można się porzygac od tej dzisiejszej poprawności politycznej... Co dalej? Może usuniemy ze słownika wyrazy wskazujące na jakąś płeć, bo jeszcze ktoś się poczuje urażony?
Że niby zabito Floyda? Z raportu dot. sekcji zwłok wynika, że zmarł z uwagi na zawał serca spowodowany zażyciem narkotyków. Zabił się sam, a policja zachowała się bohatersko. Derek Chauvin to narodowy bohater.
Zabito. Widziałem osobiście bo filmik z tego był dostępny w internecie i to nawet na normalnych mega popularnych stronach jak 9gag i dlatego wywołało to aż taką reakcje ludzi bo to nagranie faktycznie robiło wrażenie. Nawet jesli nie zginął przez uduszenie (choć wyglądało na uduszenie) tylko przez zawał to na 99% by się to nie stało gdyby nie był przygniatamy do asfaltu przez policjanta.
Cao, a wiesz gdzie ja mam reakcje anonów z jakiegoś portaliku? Dużo bardziej wierzę koronerowi niż jakiemuś antifiarzowi na anonimowych.
Na początku zgadzasz się że większość czarnych ludzi robi rozpie*dol i że ludzie źle oceniają twojego przyjaciela przez pryzmat całości, następnie robisz to samo względem własnego kraju. Piękny przykład hipokryzji, pogratulować. Dodam jeszcze że ludzie nie zwalniają się tak o dla innych osób, nie zaczynają pracy w tej samej firmie, nie proponują współlokatorstwa oraz nie zapraszają na obiad do babci.... Gość się pewnie zakochał i nie robi tego bezinteresownie.
Przykre, piszesz ze tak ci pomógł, że jest najcudowniejszym człowiekiem, chodzisz co tydzień na obiad do jego rodziców a nazywasz go tylko 'przyjecielem' ...
Ale rasizm jest czymś normalnym. W Ameryce 90% murzynów jest rasistami, z 50% białych ale najciekawszym zjawiskiem (obserwowalnym przy okazji BLM) jest rasizm białych wobec białych.
Nie przejmuj się tym.