#99IXj

Gdy byłam w podstawówce, jako zadanie domowe otrzymaliśmy napisanie wypracowania (opowiadania) pt. "Świat w przyszłości". Większość dzieci pisało o szczęściu, latających autach i innych pierdołach od zarzygania cudownością. Ja posiliłam się o opowiadanie fantasy w formie dziesięciodniowego pamiętnika (opisującego wydarzenia w pewnym odstępie czasu) - świat po wojnie z kosmitami, ludzie schodzą do podziemia, żywią się szczurami. Sam George Lucas byłby pod wrażeniem. A przynajmniej ja, 10-letnia wówczas dziewczynka, czytając wypracowanie kilka razy i sprawdzając błędy, czułam się niczym nowo odkrywany pisarz SF.

Gdy prace zostały sprawdzone i nauczycielka rozdawała zeszyty powiedziała, że jedno wypracowanie chciałaby przeczytać. Skoro nie dostałam zeszytu, byłam podekscytowana myślą o szóstce, bo skoro pani będzie moją pracę czytać, musiała okazać się wspaniała! I co? Nauczycielka owszem, pochwaliła formę pamiętnika i po odczytaniu treści nie kryjąc zniesmaczenia, zapytała klasy, czy chcieliby tak żyć? Bo jej ta wizja przyszłości się nie podoba i dlatego stawia za tę pracę jedynkę... Nie za błędy, nie za brak spełnienia warunków zadania - BO SIĘ JEJ WIZJA NIE PODOBA! Na koniec dodała, że by nie robić autorowi przykrości, nie powie czyja to praca... po czym na oczach wszystkich oddała mi zeszyt.

Płakałam całą przerwę w toalecie, wstydząc się wyjść. Jeśli ktoś zrobi coś podobnego mojej córce (która obecnie jest w 3 klasie SP i wdając się w mamę już pisze fantastyczne opowiadania i ma bujną wyobraźnię), to ja im w szkole zrobię taki armagedon, że nawet szczury będą spierniczać z podziemi.
Nefcia Odpowiedz

Ja miałam podobnie na lekcji plastyki w 6 klasie SP. Uczył nas wtedy typ z wykształceniem muzycznym, więc pewnego razu puścił nam album Ery "Ameno" i kazał rysować, z czym kojarzy nam się ta muzyka. Sądzę, że większość powinna Erę kojarzyć, a jeśli nie, to zapraszam na YT. W każdym razie postanowiłam zrobić kolaż: narysowałam kościół, wymieranie zwierząt, takie tam dość depresyjne obrazki. Dostałam 3+. Koleżanki, które narysowały dziewczynkę idącą z balonikiem dostały po 5-6.

Czekoczekolada Odpowiedz

Oh, ja kiedyś miałam taką wiedźmę od muzyki w SP. Śpiewaliśmy indywidualnie kolędy, na ocenę oczywiście. Miała nie oceniać po tym czy ktoś ma talent czy nie. Miała oceniać poprawność, czy melodia i tekst poprawny. Menda postawiła mi wtedy 2 bo mój głos, jej się nie podobał -,- a wszystko było dobrze.
Eh, takich nauczycieli to do lochów.

MishelaM

Kiedyś w sp miałam kolegę,który śpiewał na tyle tragicznie że pani stawiała mu 5.Czemu?Bo żal się jej zrobiło (nie należał do najlepszych)

KotelMrasny Odpowiedz

Tak właśnie działa szkoła. Niestety....

Saloy Odpowiedz

Niestety szkoła równa w dół. Dobry pomysł? Świetne wykonanie? Własne zdanie? Nieee przecież chodzi o to żeby dzieciaki wykonały to co zakładają wytyczne i tak jak uważają za dobre nauczyciele. Niestety nauczyciel z powołania któremu zależy na rozwoju dziecka to jednak mniejszość.

Kattegat Odpowiedz

Ja miałam podobną sytuację lecz z innym zakończeniem i byłam ciut starsza bo historia wydarzyła się na lekcji angielskiego w liceum :) Mieliśmy do napisania opowiadanie zaczynające się od 1 zdania podanego w poleceniu. Wszyscy napisali oklepane, wyrżnięte z internetu gotowe teksty lub po prostu bardzo prostolinijne opowiadanka byle się nie wychylać i zaliczyć.. ja natomiast puściłam wodzę wyobraźni i napisałam opowiadanie - horror. Mój tekst okazał się najlepszy, pani zostawiła go na sam koniec, wstała i powiedziała do reszty grupy : "a teraz przeczytajcie jak powinno pisać się opowiadania". Pękałam z dumy! :D

JedynaTaka Odpowiedz

Moja cudowna pani od plastyki chodziła po klasie i rysowala innym na ich pracach jej własną wizję. Np. Ten kot powinien mieć większe uszy, te doniczki nie pasują do tej pracy. I nie było to coś w stylu niezgodności z tematem, to po prostu jej widzimisię

micbea Odpowiedz

W college’s mieliśmy zajęcia z kultury brytyjskiej. Mieliśmy za zadanie napisać “Czy monarchia w UK powinna zostać zniesiona?”. Napisałem pracę na 4 strony z uzasadnieniem i argumentami, dlaczego uważam, że powinna. Dostałem 3-. Koleżanka, napisała, że nie powinna być zniesiona. Bo nie. Dostała 5. Okazało się, że pani wykładająca była straszna rojalistką i miłośniczką wszystkiego co związane z brytyjską rodziną królewską…

Daryl

W collegu nie ma takiej skali ocen czy to w UK, czy to USA, czy AU.

Vic

Może autor przełożył to na polski system oceniania żeby niezorientowani w tamtejszym systemie mieli właściwy obraz tego.

micbea

Rozwinę, gdyż widzę, że wprowadziłem zamiesznie skalą ocen. W “collegu” czyli w Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych (użyłem nazwy potocznej tego przybutku, żeby się nie rozpisywać…a skończyło się jak zawsze )

Mother Odpowiedz

Rozwijaj w córce wyobraźnię, najlepsi autorzy powieści sci-fi żyć wiecznie nie będą, kolejne pokolenia muszą mieć i swoich bohaterów pióra. :)

Rzelka Odpowiedz

Heh, ja przez podobną pindę miałam 50% z ustnej matury z Polskiego. Miałam temat sci-fi i jedno pytanie to było właśnie czy moim zdaniem świat zmierza w stronę świata przedstawionego w jednej z mojej powieści. Nie trafiłam w wizję egzaminatorki. Mimo, że byłam wtedy już prawie dorosła i ta matura nie była mi do niczego potrzebna, to też czułam się jak ostatnie gówno, bo cała moja praca była dość oryginalna i przez wiele tygodni wychwalana przez kilku nauczycieli w szkole, ale jak przyszło co do czego to dostałam 50%... bo nie trafiłam w gusta sprawdzającej...

podgrzybek Odpowiedz

Po prostu szkoła zabija kreatywność i zabrania posiadania własnego zdania. Takie mamy czasy

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie