Właśnie się dowiedziałam od znajomych, że od 4 lat żyję w wyimaginowanym związku. Dlaczego? Nie mam ustawionego na Facebooku statusu "w związku" (mój luby też nie), nie mam żadnego zdjęcia z moim facetem, nie mam ustawionego naszego zdjęcia na tapecie telefonu.
Oboje z partnerem cenimy swoją prywatność i nie widzimy sensu, żeby obnosić się z tym w mediach społecznościowych.
Jednak wiadomo - jeżeli czegoś nie ma na Facebooku, to to coś nie istnieje :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie rozumiem takiego wpierdzielania się w czyjeś życie lol, nigdy tez nie ogarne czemu jak jakieś Karyny coś robią to znaczy że każdy musi NO BO ELO MAMY XXI WIEK XD juz lepiej żyć w 'wyimagowanym związku' niż wyznawać sobie miłość w postach, a w komentarzach pobijać się w coraz bardziej słodkich zdrobnieniach myśle
Bez tego ELO, lol i XD twój kom komentarz brzmiałby jak dorosłej osoby.
Orex to miało brzmieć "karynowo" temu to elo lol i xD
Niedługo to dzieci się będzie przez Fb robić...
Orex, czy ty mi właśnie dajesz SWOJE wytyczne jak mam pisać MOJE komentarze? ;)
A ja mysle ze kazdy ma prawo wyznawac miloscjak chce
@Avoiging a gdzie Ty tu widzisz wytyczne?
Ja porostu coś stwierdzilam.
Dobrze że masz wgl konto bo ludzie mysleliby że nie żyjesz 😂
chyba masz znajomych z gimbazy;p tez nie mam nigdzie zaznaczone, ze mam chłopaka i jakoś nikt ze znajomych nigdy mi tego nie wypominał
To samo pomyślałam, "pokażę ludziom, jaka jestem fajna, że utrzymuję to w tajemnicy". Szczerze, to wśród osób, które skończyły szkołę nie spotkałam się z takim czymś, wręcz przeciwnie, im dalej w las tym ludzie niechętniej cokolwiek ustawiają na temat związku. Zresztą jest niepisana teoria, że obnoszenie się z tym na portalach społecznościowych przynosi pecha :D
Poza tym watpie, ze jak sa 4 lata ze soba, to jej znajomi ich ani razu nie spotkali albo nie poznali osobiscie wybranka. Tak jak wspomnialam w innym komentarzu - gdybym miala wrazenie, ze ten chlopak to takie widmo, bo go nigdy nie widzialam na zywo, to tez bym zastanawiala sie nad prawdziwoscia zwiazku.
Zresztą w dorosłym życiu fejsbuk to nei tylko ściana do wylewania swoich żali i wstawiania głupich fot, mogą go obejrzeć pracodawcy, wykładowcy czy znajomi z pracy i ja tam bym nie chciała żeby ci znali wszystkie szczegóły mojego życia włącznie z datą zakończenia poprzedniego związku :D
Ja jedynie mam ustawiony status, ale za to zero zdjęć żadnych serduszek i publicznego wyznawania sobie miłości. Są pewne granice... gustu.
mnie tam zawsze śmieszy jak parka zakochanych wrzuca sobie na tablicę wierszyki miłosne (siedząc obok siebie szczególnie), wstawiają zdjęcia jedzenia, które przygotował ukochany (samego jedzenia), albo zdjęcie pierścionka i kwiatów z oświadczyn....
@nkp6 a chwile po rozstaniu usuwają wszystko i publicznie cieszą sie z wolności oraz wyrzucają brudy. :D
Ta, a gdybyście spamili postami i zdjęciami ukazującymi Waszą miłość, to nie wiem, czy każdemu podobałyby się ciągłe powiadomienia tego typu. Bardzo dobrze, że cenicie prywatność. Znajomi nie muszą wiedzieć co, gdzie, jak i kiedy robicie ;) . Pozdrawiam!
Nie ma w necie - nie ma w świecie
Mam dokładnie tak samo :D kiedyś jakiś koleś mi napisał,że udaje że kogoś mam :D ciekawe tylko po co? a i jeszcze durny tekst że nie wklejam miłosnych wierszyków , jak bym to ja była jakąś durną małolatą :D Nie no, to jest jakieś chore wiecznie ten facebook i pranie brudów oraz inne bzdury
Dla niektórych, związek to tylko długie posty na fejsie wypełnione serduszkami i emoji :/
mam dokładnie tak samo. cenimy sobie z ukochanym prywatność, nie wstawiamy postów jak to bardzo się kochamy, wspólne zdjęcia zachowujemy dla siebie. nie dokumentujemy też każdej chwili. co prawda żaden znajomy nie powiedział mi, że powinniśmy to zmienić, ale wiem że dla niektórych jesteśmy dziwakami pod tym względem. ;)
Wygląda na to, że również żyje w wyimaginowanym związku ;-;