#97Hd2

Odkąd pamiętam odczuwałem potrzebę chodzenie boso. Kiedy mam na sobie buty lub skarpetki odczuwam ciągły, nieustępujący dyskomfort i rozdrażnienie. To jakby uczucie "duszności w stopy".
Jako dzieciak często biegałem na bosaka przez całe dnie. Kiedy jednak zacząłem przeobrażać się w nastolatka, przestałem biegać bez butów z powodu braku powszechnej społecznej akceptacji. W efekcie nauczyłem się radzić sobie z ciągłym dyskomfortem związanym z butami i skarpetkami. Przez lata buty i skarpetki nie stanowiły dla mnie dużego problemu. Były jedynie "niedogodnością tła". Jakiś czas temu, po przeprowadzce z centrum miasta do domku na przedmieściach, przełamałem się jednak i zaczołem chodzić boso. Początkowo po domu i ogrodzie. Z czasem pozwalałem sobie na dalsze spacery. Efekt jest taki że im więcej chodzę boso, tym trudniej wytrzymać mi w butach. Aktualnie założenie butów i skarpet sprawia że cały czas odczuwam silny dyskomfort bardzo utrudniający mi skupienie. Utrudnia mi to pracę a nawet prowadzenie auta. Jestem spełnionym prywatnie i zawodowo dorosłym facetem więc nie mam problemu z reakcjami ludzi kiedy spaceruję boso. Niestety, sytuacja w której "występuję" w miejscu publicznym bez butów jest nie do przejścia dla mojej Żony.
Efekt jest taki, że - ze względu na Żonę - na codzień noszę buty... i strasznie się przy tym męczę. Ciągły permanentny stan braku możliwości skupienia i rozdrażnienie utrudnia mi normalne funkcjonowanie.
Jeśli tak jak ja zawsze lubiłaś/lubiłeś chodzić boso - zastanów się dwa razy zanim zrzucisz buty bo odwrotu nie będzie a konsekwencje mogą być różne.
Anonimowe6692 Odpowiedz

Brzmi to jakbyś miał nadwrażliwość sensoryczną

elszkieletor Odpowiedz

No po trawie to spoko, ale po asfalcie i chodniku? Ja bym zaraz się skaleczył albo obtarł nie wspominając o zalegającej ślinie i innych śmieciach

wyzwoIonaa Odpowiedz

Ja tak mam tylko z majtkami

Dragomir Odpowiedz

Bądź jak Wojciech Cejrowski.

MarynarzTadeusz Odpowiedz

Prawdopodobnie problematyczne dla nie jest "Co inni pomyślą". Kiedyś po zabawie z wnukiem na wodnym placu poszedłem przez park boso żeby mi wyschły stopy, ubrałem buty na końcu parku na ławeczce. Wnuk nie omieszkał powiedzieć babci ze dziadek szedł boso i się zaczęło... że wstyd dziecku robię, że ludzie mogli pomyśleć że biedak, chory psychicznie, a co jakby mnie ktoś znajomy zobaczył itd... Niestety w społeczeństwie osoba idąca boso jest od razu uznawana za nienormalną.
Moja mama opowiadała mi jak w latach jej młodości około 1940r ludzie często chodzili boso bo ich na buty nie było stać. Do kościoła szli boso i zakładali buty dopiero przed bramą.
A teraz 86 lat później jest to nieakceptowalne społecznie.

kanarek86 Odpowiedz

Heh mam tak samo tyle że z ciuchami, zawsze czuję się w nich taki opatulony, bez swobody ruchu dlatego w domu popylam nago lub w bieliźnie no chyba że są goście :)

Mmm30 Odpowiedz

Hej.
Rozumiem-Tez nie Lubie butow. Nosze do pracy I poza domem ( ale tylko w miescie,). W lesie Tez spaceruje czesto na boso. W domu zazwyczaj bose stopy. Cxy jest to DLa cb opcja, zeby w domu nie nosic butow? A na zewnatrZ buty typu barefoot? ( Wiadomo, to nie to samo co bez butow, ale lepiej niz z normalnymi butami)

Odpowiedz

Próbowałem butów barefoot. Generalnie jest to bardzo fajna opcja dla "normalnych" lubiących chodzić boso. W moim przypadku nie chodzi jednak o to, że po prostu lubię chodzić boso (choć lubię ;) ). Problem w tym, że mój układ nerwowy dostaje bzika kiedy mam coś na stopach. Buty barefoot zmniejszają nieco nasilenie mojego problemu, ale go nie rozwiązują.

Lipizzaner Odpowiedz

Są specjalne buty barefoot, które są mega cienkie i dają odczucia chodzenia boso. Są też bardziej dopasowane do kształtu stopy i nie powinny uciskać jak zwykłe buty.

Dodaj anonimowe wyznanie