#95JJc

Gdy byłam małą dziewczynką każdy zawsze mnie chwalił, jaka to jestem grzeczna, uprzejma i miła. Mieszkałam w mieście, ale często przyjeżdżałam na wieś do ciotki. 

Pewnego razu przyjechaliśmy pomagać na żniwa. Ja miałam ok. 5 lat, więc tylko latałam i kręciłam się. Na koniec dnia poszliśmy na jakieś ognisko, które organizował sołtys. Mój wujek chciał zobaczyć jakie zboże jest u niego w tym roku, więc sołtys z wujkiem poszli do stodoły zobaczyć skoszone zboże. Ja powędrowałam za nimi, ponieważ bardzo lubiłam mojego wujka. 

Razem z nami poszła moja mama. Sołtys, gdy mnie zobaczył zaczął od razu mówić "O jaka ona pomocna, taka mała i fajna. I jaka grzeczna, cichutka."Moja mama była ze mnie dumna, do czasu kiedy nie weszliśmy do stodoły. Mój wujek zaczął oglądać zboże, podeszłam do niego, wzięłam garść zboża i je rzuciłam mówiąc "No sołtys, ale w tym roku masz chu*owe zboże".

Jakież oni mieli miny, nie mówiąc o mojej mamie.
cezary Odpowiedz

Super dobrane słowa

enigma321 Odpowiedz

dzieci są szczere do bólu ;p

olkka Odpowiedz

czuje się jak idiotka śmiejąc się do sufitu <3

Dodaj anonimowe wyznanie