#91BFt
Jednak ta mała diablica była gorsza od profesora, który na egzaminie z historii ustroju robił egzamin w 7 językach. Chodziła po sali, nagle się odwracała i nas pilnowała. Doktor w tym czasie kompletnie się nami nie interesowała, a raczej udawała, że się interesuje, żeby zachować pozory. Wszyscy oczywiście ściągali i nie przejmowali się jej córką. I to był błąd, bo kiedy znowu wszyscy spojrzeli w swoje skrypty na komórkach, to mała to przyuważyła. Podbiegła do pani doktor i wydała z siebie ryk, który pamiętam do dzisiaj:
- MAMOOOOOOOOOOOO! ONI ODGAPIAJĄ!
Doktor zaczęła się dusić ze śmiechu, pokiwała głową i tylko odpowiedziała:
- Dobrze córciu, dobrze.
Na szczęście wszyscy zdali.
Od małego konfident :D
Pewnie ruda xD
@Hehesznikov Moglibyśmy się wreszcie wyzbyć tego krzywdzącego stereotypu? Przepraszam bardzo, ale ja nie chcę, żeby moje dziecko przechodziło przez to co ja w dzieciństwie, bo od takiego gadania się zaczyna.
To trzeba już mieć we krwi 😂😂
@LadyFreedicorn nie udawaj świętej, nigdy nie ściągałaś? Niejeden kujon ma na sumieniu jakieś pomoce naukowe ;)
Trzeba mieć dystans do siebie. Ja jestem blondynką i śmieję się z żartów o moi kolorze włosów :)
@nata pff, dystans do siebie działa teraz, gdy mam 19 lat, gdy miałam 7 to chłopcy wymyślili sobie, że mój kolor włosów to choroba i słyszałam takie wyzwiska, że aż w głowie się nie mieści.
Twoje wyznanie od razu po wyznaniu od innej osoby, ktora tez studiuje prawo :D
Bo prawnicy trzymaja sie razem ;P
Czarny petrol, tak, pod wodą, żeby żaden nie wypłynął
Po czym poznać studenta prawa?
.
.
.
.
.
Po niczym, sam Ci to powie
Pierwsze zdanie i juz się chwali ze student prawa:D
Studia jak każde inne, a nie od razu chwalenie
Jest nawet taki żart?
W kinie ktoś woła:
-Czy jest na sali lekarz?
-Nie, ale jestem studentem prawa!
Takie tam mi się przypomniało :P
Studenci prawa nie mogą się przyznawać co studiują, bo od razu wszyscy myślą, że się przechwalają, przerąbane :DD A obecnie nie jest ciężko nim zostać, więc czym tu się przechwalać. No chyba że chodzi o dobrą uczelnię :)
U mnie na studiach też prowadząca przyprowadziła swojego syna na pierwszym zaliczeniu . On chodził, sprawdzał, powiedział mamie, że studenci ściągają, ona coś mu odpowiedziała i już do końca egzaminu siedział z telefonem xD Niestety, pytania były takie, że ściągi niewiele dały...
"Jestem studentem prawa" jako pierwsze słowa wyznania XD
Tak naprawdę nie ma znaczenia na jakich studiach to było. Ale trzeba było zacząć od "Jestem studentem prawa..." XD
Co do studentów prawa, raz spotkała mnie zabawna sytuacja, mianowicie stoję sobie na przystanku i jakaś dzieczyna z teczką. Dziewczyna w jakiś dzwiny sposób, tę teczkę trzymała, mega nieporęcznie, tak że kazdemu normalnemu człowiekowi byłoby niewygodnie. Trochę mnie to zaintrygowało przyznaję. Spojrzałam się na tę teczkę i widzę, że jest trzymana w taki dziwny sposób by dokładnie był widoczny napis na niej. Napis brzmiał "Postępowanie w sprawach nieletnicj (fakultety)." W tym momencie przypomniały mi się wszystkie dowcipy o studentach prawa. ;)
Hahaha mimo tego, że nie ma tu najmniejszego znaczenia co się studiuje to i tak się trzeba pochwalić tym, że się studiuje prawo 😂😂😂
Ahh ci prawnicy...
Eh... Później ona będzie ODGAPIAĆ ;-)