#8xICp

Moja córka ma chorą tarczycę, co wiąże się z tym, że jest otyła. Była już w sanatorium, ma odpowiednią dietę, więc schudła parę kilogramów, ale dla pewnych dzieciaków z klasy jej sylwetka jest nadal powodem do wyśmiewania się. Niestety, ale młoda była wielokrotnie szykanowana, a najgorzej było oczywiście na wf. Kiedy dziewczynki przebierały się w szatni, obgadywały córcię w stylu ''Boże, jaki grubas''. Potem w trakcie gry np. w nogę były okropne uwagi ze strony kolegów: ''Ty gamoniu, proszę pani niech ona zejdzie z boiska''.

Córka już tym się nie przejmowała, bo byliśmy wielokrotnie u psychologa i przestała cierpieć, czasami zgasiła ich jakąś ripostą (12 lat ale wygadane mocno) lecz takie nieprzyjemne sytuacje zdarzały się nadal. Przechodząc do sedna sprawy...

W marcu moja córka grała na orliku z koleżanką z jednego bloku w piłkę. Akurat znaleźli się tam chłopcy z klasy i oczywiście znowu było to same niepokojące zjawisko: obrażanie i teksty typu ''twoja stara Cię za dużo karmi''. Chłopacy w pełni dojrzewania, od razu złapali moją córkę za biust i to wyglądało okropnie. Tamta koleżanka młodsza 2 lata od córki patrzyła się jak wół na malowane wrota i nie umiała obronić ''ofiary'', ale ten orlik jest bardzo widoczny z okna w pokoju syna, a że on jest już pełnoletni to od razu poszedł do dzieciaków. I wtedy się zaczęło. Syn po prostu spuścił im w*ierdol. Dziewczynki płakały, a chłopacy mieli na ciele okropne since, limo i jak to stwierdziła mamusia jednego ''podarte spodnie za 200 złoty''. Nie ukrywam, że cieszyło mnie ich nieszczęście, ale bałam się konsekwencji, które miałby ponieść mój syn.

Następnego dnia oczywiście rozmowa na dywaniku z ich rodzicami. Jeden chłopiec z ręką w gipsie. Niby straszyli nas policją, ale koniec końców czegoś się obawiali i tego nie zgłosili, a ja byłam wręcz przekonana, że ta sprawa może nawet wylądować w sądzie. W sumie wolałabym to rozwiązanie, bo potem było już coraz gorzej. Codziennie widziałam kolejne rysy na naszym samochodzie i przebite opony. Otwierając skrzynkę, od razu moim oczom ukazywały się listy z groźbami. A najlepsze jest to, że dzieciak, który miał złamaną rękę, za kilka dni już nie miał gipsu i jeździł quadem po osiedlu.

Oczywiście tego było za wiele. Poszliśmy na policję. Można powiedzieć, że sprawiedliwość jest po naszej stronie, bo rodzice zostali ukarani pracami społecznymi. Syn musi zapłacić ''małe odszkodowanie'' za pobicie, a dzieci wylądowały w innej szkole, więc nasza córka jest już szczęśliwym człowiekiem. Synku, nie chcę żebyś lał wszystkich dookoła, ale za tę akcję Ci serdecznie dziękuję.
Igaingakinga Odpowiedz

No proszę, czyli polskie sądy potrafią jednak karać katów, nie ich ofiary... Nie żebym uważała karę dla tych małych debili za adekwatną, ale synowi też się poszczęściło. Pobicie to mimo wszystko poważne przestępstwo, tak samo zresztą jak niszczenie komuś psychiki.

honestly

Molestowanie to też przestępstwo, a chłopak był obrońcą, a nie napastnikiem. Jak ci sędziowie mają chociaż trochę oleju w głowie to on dostałby małą karę (mógł ich inaczej odstraszyć chyba, że zaczęliby się rzucać na niego), a tamte gówniaki chyba jakiś nadzór, bo widać rodziców przerosła taka prosta robota, jak wychowanie swojego bachora. I jeszcze potem spieprzyli, bo zamiast powiedzieć, że dobrze im tak to wzięli w obronę i nakłonili do oszustwa. To są brzydkie papiery, które mogą spieprzyć świetlane życie brajanka.

LisaRowe Odpowiedz

To na końcu niepotrzebne, bo mogłabyś mu powiedzieć osobiście, że dziękujesz. Niemniej jednak fajnie, że chłopak zareagował.

h0nesteyes

No i pewnie powiedziała.

Hasztag

Albo wie, że synek czyta anonimowe i ostatnie zdanie to taka niespodzianka dla niego :)

Proudandhated Odpowiedz

Jesteś mądra i wspaniałą mamą i masz cudowne dzieci! Zazdroszczę i mam nadzieję, że raz, choć trochę Ci dorównam w byciu mamą i dwa, że i mój syn będzie takim zajebistym bratem!

diq1

Mądra? Sama dopuściła do szykanowania córki.
Nie widziała, że tyje "z niczego"? Dopiero się zainteresowała, jak już dziecko wymagało sanatorium odchudzającego?
Przed otyłością jest jeszcze nadwaga i wtedy był czas na wprowadzanie leczenia, a nie teraz dziecko będzie się męczyć, żeby to wszystko zrzucić.

lilsleep

Jeżeli nie znasz działania sterydów, czy jakichkolwiek leków na jakąkolwiek chorobę, to po co się wpierdzielasz? Przy braniu leków tycie to nie jest jakiś strasznie żmudny proces

T0RI Odpowiedz

Sprawdź czy córka ma odpowiedni stosunek FT3 do FT4 (FT3<FT4 - nie wystarczy, że są w normie). Mało który lekarz zwraca na to uwagę.
Pilnuj też innych aspektów zdrowia - hormony odpowiadają za wszystko ;) złe leczenie potrafi odbić się na całym życiu :/
A co do sytuacji, syn dobrze zrobił, ty też ;) super postawa :D

Gitmalinaa

skoro ma stwierdzoną niedoczynność to musiała mieć te badania robione;) bo na ich podstawie wydaje się diagnozę:) samo TSH nic nie mówi:)

T0RI

Tylko że mimo diety schudła "trochę". Tak wynika z wyznania. Gdyby wszystko było w normie to wróciłaby do zdrowej wagi. Badania na 90% miała robione, ale lekarz mógł zadowolić się tym że wyniki są w normie. Jak już pisałam, mało który zwraca uwagę by FT3 było niższe od FT4.
A jeśli chodzi o inne aspekty zdrowia - problemy z tarczycą u dzieci mogą skutkować zaburzeniami np w budowie kości albo pracy narządów.

Gitmalinaa

na samej diecie ogólnie chudnie się troche, jak w krótkim czasie schudniesz dużo to nie jest zbyt zdrowo, wręcz może się to źle skończyć. Wolne stopniowe chudnięcie jest najlepsze dla organizmu i nie odbija się echem:) Lepsze wyniki byłyby przy regularnych ćwiczeniach i diecie:) ale oczywiście też w swoim czasie:) Nie da się tak po prostu wrócić do normy od samego unormowania w organizmie:)

LubieMaslo5 Odpowiedz

Prawidłowe zachowanie. Sam mam młodszą siostrę, która co prawda jest wygadana i wygląda dobrze, ale gdyby ktoś ją ruszył to i tak bym nie odpuścił.

Luna2 Odpowiedz

Dobrze, że zareagował bo jak widzę tą znieczulicę, że "ofiara" nie może liczyć na pomoc to mnie krew zalewa

Edytka0109 Odpowiedz

Okropne dzieci teraz som hude ale jak wpiepżają kebaby i inne popkorny to będą ulane jak świnie a twoja curka shudnie i będzie sie ona z nich smiac

ProximaDiluculum Odpowiedz

Wszystko pięknie i ładnie, ale można było załatwić sprawę z rodzicami już wcześniej, wezwać ich na dywanik, bo gdyby oni wnieśli sprawę na policję, to pełnoletni syn mógłby mieć problem i to spory. Przykro, że dzieci potrafią być takie perfidne, ale przemoc to żadne rozwiązanie. Nawet w takim przypadku. Córka u psychologa to dobre posunięcie. Nauczyć ją jeszcze odpowiedniej gadanej i będą bali się do niej podejść. Najważniejsza jest pewność siebie. Widocznie ci zauważyli, że córka czuje się z tym źle, więc zaczęli atakować bardziej. Do mnie w czasach szkolnych też były jakieś jazdy, ale zlewałam po całości i sama z nich zaczynałam żartować i ominęła mnie tego typu akcje

Msciwoj82 Odpowiedz

I dlatego właśnie dobrze jest mieć rodzeństwo :)

ThisLove Odpowiedz

Jak leczy tarczycę to powinna nie mieć problemu żeby schudnąć. Zresztą co z ciebie za matka, że doprowadziłaś do jej otylości zamiast leczyć.

panizbigniewa

Skoro się na tym znasz to na pewno wiesz, że część endokrynologów przyznaje, iż nawet w trakcie dobrze prowadzonego leczenia metabolizm może być powolny. Wiele osób leczących się na niedoczynność tarczycy ma insulinooporność. A tutaj już potrzebna jest odpowiednia dieta.

T0RI

Docha, ale wiesz jak ta dieta wygląda? Wszystkie imprezy wyjęte z życia. Serio. Na imprezach / uroczystościach rodzinnych nie ma nic co mogłabym jeść. Jedno wyjście na kebaba ze znajomymi skutkuje 3 dodatkowymi kilogramami które zrzucam przez tydzień. Nawet zwykłych kanapek nie powinnam jeść. A gdybym chciała trzymać 100% diety to musiałabym spędzać cały dzień w kuchni. Pozdrawiam - dziewczyna z niedoczynnością

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie