#8s2Pm

Ostatnio przeszłam na dietę i schudłam dość sporo. Moja młodsza siostra miała wyjątkową okazję, by przyjechać, a zdarza się to rzadko- mieszkamy ponad 400 km od siebie. Przybyła mocno głodna nad ranem, spytałam, co chciałaby na śniadanie. Powiedziałam, że polecę do sklepu po ciepłego croissanta, ponieważ byłam już na nogach, a na dworze świeciło słońce. 

Stanęłam przed wielką gablotą z pieczywem, rozglądając się za tym, czego szukałam. Niestety, nie znalazłam, więc zadzwoniłam do siostry, co woli zamiast tego. Kiedy odpowiedziała, że prosi muffinkę, zaczęłam wypatrywać ponownie. Musiałam wyglądać na bardzo wygłodzoną, bo od przyglądająca mi się od dłuższego czasu staruszka zagadała "Kochanie, może kupić Ci bułeczkę z dżemem? W tych czasach, to wiadomo...". Czerwona jak burak podziękowałam, szybko załatwiłam resztę zakupów i pobiegłam do mieszkania...
brudnaberry Odpowiedz

powinnaś się cieszyć że ktoś w tym chorym świecie chciał ci kupic bułeczkę.. :)

TakiSmieszek35 Odpowiedz

Była mocno głodna, a Ty poleciła jej kupić croissanta? Chyba za dużo Magdy M.

JamesWalker Odpowiedz

A wystarczyło powiedzieć nie dziękuję, stać mnie. Ale pewnie, lepiej robić z siebie durnia i uciekać

Dodaj anonimowe wyznanie