#8s2Pm
Stanęłam przed wielką gablotą z pieczywem, rozglądając się za tym, czego szukałam. Niestety, nie znalazłam, więc zadzwoniłam do siostry, co woli zamiast tego. Kiedy odpowiedziała, że prosi muffinkę, zaczęłam wypatrywać ponownie. Musiałam wyglądać na bardzo wygłodzoną, bo od przyglądająca mi się od dłuższego czasu staruszka zagadała "Kochanie, może kupić Ci bułeczkę z dżemem? W tych czasach, to wiadomo...". Czerwona jak burak podziękowałam, szybko załatwiłam resztę zakupów i pobiegłam do mieszkania...
powinnaś się cieszyć że ktoś w tym chorym świecie chciał ci kupic bułeczkę.. :)
Była mocno głodna, a Ty poleciła jej kupić croissanta? Chyba za dużo Magdy M.
A wystarczyło powiedzieć nie dziękuję, stać mnie. Ale pewnie, lepiej robić z siebie durnia i uciekać