#8rKHu

Kocham zwierzęta. Naprawdę wszystkie. Na widok praktycznie każdego od razu mam w głowie: „O jakie słodkie!”. Jest jednak pewien mały wyjątek – małpy.

Nie wiem dlaczego, ale większość małp po prostu strasznie mnie brzydzi. Goryle, pawiany i wiele innych gatunków wywołują u mnie ogromne obrzydzenie. Oczywiście wiem, że są to inteligentne i fascynujące zwierzęta, ale zdecydowanie nie należą do tych, które potrafię uznać za urocze.

Jedyny wyjątek stanowią kapucynki – te akurat uwielbiam i uważam za naprawdę słodziutkie.

Tak więc kocham wszystkie zwierzęta… prawie wszystkie. Małpy niestety mają u mnie specjalne miejsce na liście „proszę, trzymajcie się ode mnie z daleka”.
wyzwolonaa Odpowiedz

Mam tak samo, wygląd małp przypomina mi o niektórych moich byłych (bez urazy dla tych inteligentnych zwierząt)

JuzObecna Odpowiedz

Nie kochasz zwierząt tylko ładne rzeczy. Można coś kochać i uważać to za brzydkie jednocześnie. Lub inaczej - nie potrzebować od czegoś piękna czy słodyczy, żeby to "kochać".

NekoGirl2 Odpowiedz

Pitbulle też?

Dodaj anonimowe wyznanie