#8phDW

W gimnazjum i na początku liceum należałam do grupy tanecznej. Nasza instruktorka kładła ogromny nacisk na naszą wagę, co w sumie nie jest dziwne - w naszej dyscyplinie z BMI powyżej średniej daleko się nie zajdzie. Raczyła nas tekstami rodem z blogów pro-ana: "Jedzenie to najgorsza możliwa inwestycja", "Niejedzenie to świetny sposób na ćwiczenie siły woli", "Jedzenie jest słabością" itp. Urządzała nawet "próby" częstowania nas cukierkami, później publicznie upokarzała te z nas, które wzięły. Te praktyki skutecznie odstraszały nowe. Nie przeszkadzało nam to. Występowałyśmy, jeździłyśmy na zawody, obozy, nasza nazwa COŚ znaczyła. Czułyśmy się elitarne.

Tańczyła z nami niejaka (nazwijmy ją) Basia. Wyjątkowo ładna, ze świetnym ciałem, tańczyła najlepiej z grupy. Zazdrościłyśmy jej, ale raczej po przyjacielsku. Podczas któregoś z treningów zauważyłam, że zawsze dość długo siedzi w toalecie. Zaczęło mnie to zastanawiać. Podczas jednej z rozmów z (nazwijmy ją) Zośką, która jest ode mnie 2 lata młodsza, wtedy była w 1 gimnazjum i była jedną z tych osób, które mimo dobrych chęci za dużo mówią, nie dają nikomu dojść do słowa i są niezwykle irytujące, spytałam ją:
- Myślisz, że Bacha może mieć bulimię?
- Bulimię? Nieee. Wiesz, miałam o tym na godzinie wychowawczej. Osoby z bulimią mają żółtawą twarz, wypadają im włosy garściami, mają brązowe zęby, wory pod oczami, sine ręce, jest im zimno, ciągle mówią o jedzeniu, są pryszczate, a Basia przecież wygląda normalnie!

Powstrzymywałam uśmiech, słuchając jej mądrości z godziny wychowawczej. Byłam wtedy bulimiczką. Większość tych podręcznikowych objawów wcale mnie nie dotyczyła. Byłam chuda, blada i miałam podkrążone oczy, ale w ogóle nie wyglądałam na chorą. Dopiero w końcowym stadium zniszczyły mi się zęby i zaczęły mi lecieć włosy tak, że ledwo mogłam się czesać. Po pobycie w szpitalu, po pół roku leczenia i roku "przyzwyczajania się", jem wreszcie normalnie.

PS: Okazało się, że Basia nie miała bulimii. Żeby schudnąć, brała amfetaminę. Po fazie braku apetytu następowała faza niepohamowanego jedzenia, podczas której brała tabletki na przeczyszczenie.
PS2: Nasza grupa dawno się rozpadła. Większość z nas wylądowała na terapiach. Jedna z nas nie żyje.
Anonimowana Odpowiedz

A wasi rodzice nie zauważyli co się dzieje przez te zajęcia ? Nie mówiłyście im do czego was zmusza ta instruktorka, jakie głupoty wam opowiada ? Ja na pewno powiedziałabym o tym rodzicom i raczej nie pozwoliliby mi dalej uczęszczać do tej grupy :/

levanderka

Niestety właśnie przez ten zakaz dużo osób nie mówi, ponieważ chcą bardzo do takich grup należeć.

Reader

@Anonimowana Ja też powiedziałabym rodzicom, ale są takie osoby, które by nie powiedziały, bo by im bardzo zależało, aby do takiej grupy należeć. Tak jak autorka napisała - czuły się elitarne, a dla nastolatek, które mają jakieś kompleksy przynależność do jakiejś grupy jest bardzo ważna.

Anonimowana

Też byłam nastolatką z kompleksami, więc tym bardziej nie pozwoliłabym się tak poniżać obcej kobiecie

Reader

Ja cię rozumiem i postąpiłabym tak samo, ale są osoby dla których przynależność do grupy byłaby ważniejsza. Tak tylko mówię.

CzwartaAtomowka Odpowiedz

Mam ciarki, kiedy czytam takie historie... Młode dziewczyny mają masę kompleksów i nikt nie wyjaśnia im jak chudnąć nie tracąc zdrowia. BO DA SIĘ!
Ale nie jedząc 1200kcal, a broń Boże mniej lub wcale...

Ja2

Da się chudnąć jedząc 1200 kcal nawet mniej i nie tracić zdrowia. Wystarczy jeść dużo warzyw i owoców, pić wodę, jeść ryby, mięso drobiowe (pieczone lub gotowane). To wszystko jest zdrowe i niskokaloryczne :)

gitarzystka

Malpeczka ma rację. Jedzenie poniżej minimalnej wartości kcal jest tragedią dla organizmu. Ma zbyt mało energii, więc musi oszczędzać (np. na termoregulacji). W dodatku, po zakończeniu takiej diecty organizm dalej jest w stanie "kryzysowym" i nawet jeśli zaczniecie jeść normalnie, to będzie tyć, ponieważ ciało nastawiło się na oszczędzanie (przybędzie wam kilogramów. zamiast ponowniego"włączenia" termoregulacji).

gitarzystka

Dziewczyno, co Ty gadasz? Chyba nie rozumiesz co to jest kaloria. To tak jakby mówić "kilogram kilogramowi nierówny", czy kilowat kilowatowi nierówny.

qetusfo

hej, ale faktycznie w kontekście jedzenia kaloria kalorii nierówna. Np, trzeba więcej energii żeby strawić białko niż żeby strawić cukier i jak zjesz powiedzmy 100 kcal z mięsa i 100 kcal ziemniaków to więcej energii odliczając koszty trawienia zostaje z ziemniaków.

alicjawkrainiedresow

Mam 15 lat i odstawiłam wszystkie słodycze, a w ciągu miesiąca straciłam 4cm w pępku 😏 a teraz gdy już przyzwyczaiłam się do niejedzenia słodkości, skupiam się na ćwiczeniach i zdrowszym odżywianiu 😄

Ja2

Ja schudłam 10kg w 1,5 miesiąca z przerwą w środku.
Jadłam 1000kcal dziennie. Nie miałam efektu jojo, nie mdlałam. Jadłam regularnie co 3h i piłam 2 litry wody dziennie. No i ćwiczyłam tylko tyłek, żeby był fajniejszy.
Nikogo nie namawiam, ale nie twierdzę że taka dieta to zło ;)

DODA

@nielubiewymyslacnazw w tym przypadku nie chodzi już o kalorie, tylko o cukier (złożony- marchewka, prosty- chipsy) ten pierwszy lepszy jest, bo dłużej się go trawi i nie robisz się od razu głodny/a. KAORIA KALORII RÓWNA!
@qetusfo białko to tyle samo kalorii, co cukier (ok 4,1-3) i trawi się tak samo długo. Tłuszcz to ok 9 kcal, czyli trawi się go dłużej, bo ma WIĘCEJ kalorii, a nie dlatego, że ma inne np. gorsze kaloria, czy coś. Dlaczego 100 kcal chipsów daje mniej energii niż 100 kcal zwykłych ziemniaków? Chipsy to cukier prosty, więc są szybciej trawione, poza tym one mają WIĘCEJ TŁUSZCZU i potrzeba więcej energii na ich strawienie, więc się z nich mniej energii otrzymuje. Jedzenie chipsów dla naszego organizmu jest więc mniej ekonomiczne niż innych, zdrowych produktów i dostajemy mniej energii niż z innych produktów, ale to nie wina kalorii tylko składu!

DODA

@ nielubiewymyslacnazw nie chcę, żeby CapsLock czuł się przeze mnie zaniedbywany. Poza tym napisałam, że KALORIA KALORII RÓWNA, więc chyba nawet duże litery nie pomogły fi w zrozumieniu mojego komentarza. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

DODA

@nielubiewymyslacnazw kaloria to 4, 1868 dżula, więc jak kaloria kalorii ma być nie równa, skoro mają taką samą wartość energetyczną? Tłumaczyłam, że chodzi o to, w jakiej postaci występują (tłuszcz, cukier, białko)

mompliss Odpowiedz

To straszne jak świat tańca profesjonalnego jest okrutny. By wejść na wyżyny i być najlepszym trzeba wylać hektolitry potu na sali, przejść dziesiątki kontuzji, tych mniejszych lub większych... Mówicie, że wy byście odeszli z takiej grupy. A nie patrzycie na to, że pewnie dla wszystkich dziewczyn taniec był całym światem (z opisu autorki wynika, że należały do elity, a żeby dojść do takiego poziomu naprawdę taniec musi pochłonąć cię całego). Poza tym spójrzcie na szkoły baletowe, tam taki rygor trwa od dawna, dziewczyny i chłopcy są nawet znęcani psychicznie przez swoich nauczycieli, a wszystko po to, by być perfekcyjnym.

Anonimowana

Ale czy to naprawdę jest warte utraty zdrowia czy nawet życia ? Może nie potrafię tego zrozumieć, bo nie tańczę, ale ja nie poswieciłabym aż tyle, aby być profesjonalną tancerką. Zdrowie jest dla mnie ważniejsze

VWb3 Odpowiedz

Najlepiej połączyć zdrowe odżywianie i ruch, a nie truć się bóg wie jakimi śmieciami. Smutna historia.

Agadzina Odpowiedz

Ta kobieta nie była normalna. Mam nadzieję że dostała jakąś porządną karę za spowodowanie śmierci.

MonocerosCoelum

Myślisz, że ktoś sie nią zainteresował? Złego diabli nie biorą :/

Accio Odpowiedz

Ta Twoja instruktorka... To jest chore O_o
W ogóle nie powinna zwracać aż takiej uwagi na wagę (ja się nie znam, ale ja sama pomimo tłuszczyku ważę ponad 10 kg więcej niż ludzie mi dają, bo trenuję mięśnie). A jak już, to na pewno nie poprzez terror i ośmieszanie!

Daw1d Odpowiedz

Ja bym z takiej grupy odszedł jak najszybciej ....

Rambidan Odpowiedz

Przed moim treningiem ćwiczą baletnice (nie należę do grupy tanecznej) i często je widzę zanim wejdę na salę i ją posprzątam. Mają po 10-14 lat. Jako osoba wysoka ważę dosyć dużo i chyba 3 takie baletnice to jeden ja. Każda z nich to skóra i kości. Jakby miały po 30kilogramów to bym się zdziwił

mandar1nka Odpowiedz

Zapamiętaj, Człowieku. Masz własny sposób na życie, okej. Ale nie próbuj wciągać w to innych, młodych ludzi. To po prostu nie w porządku.

Walentia Odpowiedz

Ja bym to zgłosiła do policji albo coś, ta kobieta jest nienormalna, spowodowała swoim gadaniem śmierć jednej z niewinnych osób. Jeszcze kogoś skrzywdzi...

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie