#8lBZW
Dzień następny. Jestem w szkole, rano nie miałem czasu poprawić bandaża, więc robię to na lekcji. Po zdjęciu bandaża ukazuje się ręka z poziomymi cięciami na przegubach. Widzą to koleżanki.
Kolejny dzień. Dopadła mnie klątwa faraona, nie jestem w stanie wyjść do szkoły, a w biegu nawet nie wziąłem ze sobą na tron zabijacza czasu, jakim jest telefon. Koleżanki najpierw SMSują, czemu mnie nie ma. Potem zaczynają panikować i dzwonić. Klątwa skutecznie uniemożliwia mi nawet rozważenie wstania z porcelanki. Telefon dzwoni nadal, ale go nie słyszę. Po bardzo nierównej walce idę się okąpać i zaraz do łóżka, gdzie kładę się na brzuchu, bo tyłek to mi chyba rozerwało. Bitwa była ciężka i męcząca, zasypiam. Budzą mnie przerażeni rodzice...
Następny dzień spędziłem u psychologa szkolnego na pogadance, jakie to życie jest piękne, że nie warto się ciąć, że... bla, bla, bla. No cóż, dla koleżanek bandaż + nacięcia + nieobecność następnego dnia z jednoczesnym brakiem kontaktu oznaczało tylko jedno, na PEWNO musiałem sobie coś zrobić.
Dziwisz się im? Martwią się, to zareagowały. To chyba dobrze, prawda?
Spoko koleżanki ;)
Martwią się o Ciebie ;)
Potwierdzam, gdyby się okazało, że coś chciałby sobie zrobić? Dobrze jest mieć takich znajomych zapewne większość z was by zignorowała takie coś, a przecież mówi się teraz o depresjach młodych ludzi itp
Ja też mam ,,szramy po samookaleczeniu''... szkoda tylko że moi znajomi nie przyjmują do wiadomości, że mam kota. :)
Wielki szacun dla kolezanek
Jak miałam małego kociaka to też zawsze się bałam że ktoś pomyśli że się tnę... Kilka lat i na szczęście blizny znikły :) kot nie robi tak głębokich blizn jak nóż...
OMG! Jak ja nie lubię wtrącania się w nie swoje sprawy....
no tak, lepiej się nie wtrącać i nie pomóc człowiekowi, który potrzebuje pomocy? jak ktoś wspomni o samobójstwie to też nic nie zrobisz, żeby się "nie wtrącać w nie swoje sprawy"?
Ach, to stereotypowe myślenie... A wystarczyło tylko zapytać...
Samobójca jak chce popełnić samobójstwo to będzie się wykrecal, że wszystko ok i co hmm? Na drugi dzień już nikt by do niego nie dzwonił, nikogo by nie obchodził
Ale widać, jak było w sytuacji koleżanki. Więc nie wiem, o czym ta dyskusja
Oto dlaczego uważam że niektóre dziewczyny to idiotki
Hehe pewnie jakieś dziewczyny które są takie jak w tej sytuacji dały -1 :D
Hehe, zdziwił by się , chciałbym miec takie koleżanki które się o mnie martwią. Zreszta nawet jak zrobiły z siebie idiotki to lepsze to niż, miałby by czuć się odpowiedzialne gdyby coś się stało.