#8kqbI

Przez pewien czas mieszkałam za granicą. Gdy przyjechałam, nie miałam pojęcia gdzie iść i postanowiłam zapytać kogoś o pomoc. Byłam spóźniona i zdenerwowana moim zagubieniem w wielkim mieście.
Zapytałam pana w średnim wieku, czy mówi po angielsku. Zero reakcji. Pytam, czy umie po hiszpańsku. Zaczął wymachiwać coś rękami, ale byłam tak zdenerwowana, że nie zwróciłam na to większej uwagi. Postanowiłam zapytać nawet w moim znienawidzonym języku - niemieckim. Nic. To może po polsku? W końcu nie mogę być tu jedyna. Zero.

Właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że próbuję się dogadać z głuchoniemym. A to dziwne wymachiwanie to język migowy. :D
witciu1 Odpowiedz

Mogę się mylić, ale chyba trudno pomylić wymachiwanie rękoma z miganiem.

AmziToIzma

W szkołach, na kursach itp. uczą migać dokładnie i płynnie, ale zdarza się, że głusi migają między sobą zupełnie inaczej, szybciej, mniej dokładnie i się rozumieją. Kiedyś do sklepu, w ktorym pracowałam w lato, przyszła para głuchych i tak między sobą migali, że chociaż się tego języka uczyłam i opanowałam go całkiem dobrze, to za chiny nie mogłam zrozumieć, co oni tam migają i o czym ;) wielu z nich ma również swój język potoczny, którym posługują się w swoim gronie głuchych z danego miasta i bywa też tak, że głuchy np z Gdańska będzie miał problemy z dogadaniem się z głuchym z np Warszawy, Krakowa itd. Dać się da, ale nie zawsze tak łatwo ;p

AmziToIzma

Więc jeśli ten głuchy migał dość szybko i "po swojemu", to mogło to wyglądać z boku jak dziwne machanie łapami;)

Sleepless Odpowiedz

Zdenerwowanie zdenerwowaniem, ale jak ktoś milczy i wykonuje ruchy rękami to w sumie samo się nasuwa na myśl.. :p

Rudazpowolania Odpowiedz

A migowego już nie znałaś...

Aries Odpowiedz

popłakałem się XD

DarkPsychopathII Odpowiedz

To trzeba było po migowemu zapytać... Wystarczy się nauczyć migać symbole liter i jakoś pójdzie. To oczywiście porada na przyszłość.

AmziToIzma

Miałeś kiedyś kontakt z głuchym? Wiesz, że język migowy, którego uczą w szkole czy na kursach często różni się od tego, którego głusi używają między sobą na co dzień, w praktyce? Na lekcjach uczą migać dokładnie i płynnie, dlatego zrozumienie kolegi nie jest trudne, ale porozmawiać w ten sposób z osobą głuchą, to czasem nie lada wyczyn, bo oni też mają swój język potoczny, często migają do siebie szybko i nie zawsze dokładnie., do tego często nie używają pełnych zdań. Nawet tłumacze tego języka nie zawsze są pewni, czy daną osobę zrozumieją, bo może być tak, że głuchy z Krakowa zamiga do Ciebie inaczej, niż np. głuchy z Poznania. Znam migowy, na zajęciach migałam niemal perfekcyjnie, znaki odczytywałam równie dobrze, a kiedy spotkałam się z parą głuchych, to za chiny nie mogłam zrozumieć, co oni mówią. Także to wcale nie taka prosta sprawa zrozumieć głuchego.

chlyb Odpowiedz

Aż mi sie przypomniło jak głośno było o mężczyznie który miał tłumczyć jakieś przemuienie na

Dodaj anonimowe wyznanie