Ta historia miała miejsce trzy lata temu. Pewnego jesiennego, słonecznego popołudnia wyszłam na dwór z moim psem (ratlerkiem krótkowłosym). Spacerowałam po parku, była piękna pogoda. Zauważyłam jakiegoś biegającego faceta, przystojnego, mniej więcej w moim wieku. Gdy przebiegał koło mnie zatrzymał się i przemówił do mojego ratlerka: "Piesku, czy ta pani nie gryzie?".
Tak właśnie poznaliśmy się z moim chłopakiem :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Czemu ja nigdy nie mam takich sytuacji? :(
A masz psa ? Bo jak nie masz to zaopatrz się to być może będziesz miała takie sytuacje :D
Lipstickinhand - miałam to napisać haha :D
Mam psa :(
jak jesteś z Lublina i pokażesz jak wyglądasz to będziesz mieć :v
Masz psa, ale czy to jest ratlerek krótkowłosy?
@GeddyLee W końcu ktoś z moich okolic, miło. ;)
Z moich też, piona! :D
pjona lubelskie :D
Słodko :D Życzę szczęścia :*
U mnie by się to nie udalo. To moja psica by go ugryzla. :)
Super!
Ale dalej nie wiem czy pani gryzie...
Nie gryzie bo są parą
Albo pan jest masochistą ;)
Dobrze, że nie powiedział: " Piesku, a pozbierałeś kupkę po swojej pani"?
"[...] wyszłam na dwór z moim psem (ratlerkiem krótkowłosym) [...]" A istnieje ratler długowłosy? O.o
Też miałam psa tej rasy, to tylko słyszałam śmiechy, że sam sznurek idzie :D
Też mam ratlerka <3
O jaka miła historia. :D
Jakie znaczenie dla historii ma rasa "psa"?