#8gt8g
Teoria:
W Polskim kościele katolickim doszło do aktów molestowania dzieci przez duchownych. Jest to grzech ciężki. Hierarchia kościoła na najwyższych szczeblach ukrywała ten fakt i defa kto chroniła przestępców się tego dopuszczających. A więc sama jest współwinna przestępstwu przez współpracę z przestępcami.
Jako dopuszczający się grzechu ciężkiego bez chęci pokuty (poprzez zadośćuczynienie grzechowi) i poprawy, grzech ten kasuje ich status osoby "wyświęconej" przez Boga. Czyli nie są prawowitymi kapłanami. Z tego wynika, że wszelkie święcenia przez nich udzielone też są nieważne. Czyli cały kościół katolicki w Polsce w myśl prawa kanonicznego jest nielegalny i nie ma prawa być przedstawicielem Boga na ziemi. Wszelkie sakramenty, rozgrzeszenia itp. itd. są bezwartościowe.
Jest tu ktoś, kto zna się na prawie kanonicznym i mógłby się wypowiedzieć?
Księdza nie zapytam, bo nie znam żadnego, który byłby dostatecznie otwarty na dyskusję, by mnie za tak heretyczne pytanie nie wykląć z miejsca.
Przepraszam, to jest bardzo ciekawa sprawa i zdecydowanie warto się nad tym zastanowić, ale... DEFA KTO???
"Defakto" bez spacji to wciąż nie jest poprawna pisownia.
Też mnie to zabolalo w oko. Trzy razy czytałam, zanim zrozumiałam.
Sądzę, że miało to znaczyć zarówno "defakto" jak i "the f*uck, kto?"
aaa, to o to chodziło! XD a ja przez resztę wyznania kminię, o co autorowi chodziło z tą defą...
O matko xd ja bym się w życiu nie kapnela, że o to chodzi XD DEFA KTO, dobre xd
Podejrzewam, że autokorekta. A nawet jeśli nie, to taka pomyłka raczej nie jest zbyt ważna.
No właśnie ja też nie wiem kto
Wszystkie sakramenty, rozgrzeszenia, etc. są ważne, nawet, gdy kapłan pozostaje w grzechu ciężkim. Nie wiem natomiast, czy biskup w grzechu ciężkim może wyświęcić księdza. Jeśli nie może - to rzeczy wymienione powyżej, poza chrztem, są nieważne, bo księża tak naprawdę nimi nie są. Ot, cała historia.
Sakrament małżeństwa tez byłby ważny bo nadają go sobie narzeczeni a nie ksiądz.
Jeśli do ślubu potrzebne jest bierzmowanie to ślub też jest wtedy nieważny (kościelny oczywiście).
@SammyWinchester
Tak, chrzest, I Komunia Święta i bierzmowanie, jeśli o sakramenty chodzi.
@SammyWinchester do ślubu bierzmowanie nie jest potrzebne
Święcenia kapłańskie są takim samym sakramentem. Pozostają ważne choć niegodne. Jedyne co można by podważyć to wyswiecenie biskupa bez zgody Rzymu ale to nie miało miejsca
Wszystkie sakramenty działają na zasadzie ex opere operato - czyli na mocy samego czynu. Niezależnie od dyspozycji szafarza (w tym wypadku biskupa), jego świętości, bezgrzeszności, stanu łaski uświęcającej... Nawet jeśli szafarz jest w stanie grzechu ciężkiego to sakrament sprawuje ważnie, choć niegodnie. Czyli wszyscy wyświęceni kapłani, nawet jeśli byli święceni przez biskupa będącego w stanie grzechu ciężkiego, są prawowitymi kapłanami.
To co się teraz dzieje w kościele to nic. Poczytaj sobie np. biografię papierza Aleksandra VI, vel. Rodrigo Borgia.
Czego ty od niego chcesz? Bardzo rodzinny facet.
O tak bardzo rodzinny zwłaszcza jeśli chodzi o "zabawy" ze swoimi dziećmi.
A czy ktokolwiek na Ziemi ma prawo być "przedstawicielem Boga"? Kościół wziął się od ludzi, nie od Boga.
Bóg powierzył ludowi Lewitów prace kapłanów, więc w zasadzie kościół pochodzi od Boga. (Jakby ktoś się zastanawiał gdzie to Księga Wyjścia rozdziały chyba koło 10 i 25)
Zależy jeszcze który Bóg, bo Jahwe i Jezus to skrajnie różne postaci i łączy je tylko mit "założycielski" wybrany przez tego drugiego.
Prawie nic ze starego testamentu obecnie nie obowiązuje, wybierane są tylko historyjki które przypadkiem nie są sprzeczne z jezusową moralnością i religią
W jakim sensie są "bazą chrześcijaństwa"? Większość tamtejszych praw nie obowiązuje dzisiaj w chrześcijaństwie, a sam ST jest uważany za historyczny kontekst dla NT. Co zresztą jest ciekawym argumentem, żeby wyjaśnić nonsensy opowiadań sprzed 2500 tysiąca lat.
@Oktawian część zasad i nauk kościoła katolickiego pochodzi ze Starego Testamentu, np. 10 przykazań
@cactusik po pierwsze napisałem "większość", co oznacza ni mniej, ni więcej niż "większość". "Większość" to nie to samo co "wszystkie".
Po drugie przykazań wcale nie było 10, a więcej, więc sam fakt, że z więcej niż 10 przykazań zrobiono 10 przykazań, chyba świadczy o tym, że nie do końca Kościół szanuje wszystkie prawa ST. Jedno z nich na przykład wykreślił kompletnie, a jednego nie uznaję, chociaż oficjalnie ma je w dekalogu tj. "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".
Chrzest, czy spowiedź czy cokolwiek innego są udzielane możnaby rzec przez Boga, za "pośrednictwem" księdza. W wyjątkowych sytuacjach no. Chrztu udziela zwykły człowiek zwykłą wodą, więc według mnie liczy się sam sakrament i sam przystępujący a nie kto go udziela
Ważność sakramentu nie zależy od świętości kapłana.
Zakładasz, że wszyscy księża wiedzieli, kto dokładnie dopuszcza się aktów pedofilii. To tak nie działa.
Nie księżą a biskupi. I prawda, że raczej nie wszyscy, ale na pewno spora część.
Zgodnie z Prawem Kanonicznym wszelkie sakramenty są ważne z mocy symbolu. Oznacza to, ze nieważne czy przyjmujący czy udzielający sakramentu jest w stanie grzechu, jest on wazny.
Księża to zwykli ludzie. To że kiedyś popełnili święcenia nie znaczy że są święci. Jak każdy człowiek mają swoje potrzeby, wady i inne odchyłki. Problemem jest to, że kościół nie robi nic żeby temu przeciwdziałać. Może celibat to przeżytek? Może gdyby księża mogli zakładać rodziny nie było by tylu problemów? Inna sprawa to że jak jakiś duchowny pobłądzi to kościół zamiast pozbyć się takiej osoby i przekazać sprawę do odpowiednich służb praktycznie nic nie robi. Ksiądz się wyspowiada, przeniesie się go do innej parafii i po sprawie. Problemem nie są pojedynczy ludzie, bo w każdej większej grupie zawsze znajdzie się jakiś sk...l, tylko cała organizacja, która zamiata całą sprawę pod dywan i udaje że nic się nie stało.
Innym problemem jest to, że nawiedzeni fanatycy dalej uważają że ksiądz jest święty i nie może zrobić nic złego i jak ktoś zgłosi nieładne zachowanie księdza, to ludzie mu nie wierzą, a wręcz pojawia się fala hejtu i ataki, bo ksiądz jest święty i nietykalny.
Celibat powstał, by majątek kościoła nie przeszedł na dzieci księży. Według mnie, lepiej by było, gdyby mogli zakładać rodziny, bo więcej by wiedzieli o życiu.
@rocanon święcenia się przyjmuje a nie popełnia