#6pHwb
Uczucie pojawiające się gdy ktoś ma lepiej, zazdrościmy tej osobie. Na ogół jestem człowiekiem, któremu daleko od takich zachowań, jest jednak jeden wyjątek. Zawsze gdy gdzieś słyszę lub patrzę na osoby, które są w długoletnich związkach, to robi mi się strasznie przykro. Nie występuje to jeżeli ktoś ma jakiś związek, który dopiero się zaczął, lub nie trwa nadzwyczaj długo. Jednak gdy pojawia się temat długoletniości takiej relacji, od razu pojawia się we mnie swoista dzika zawiść. Nie jestem typem co nigdy nie był w związku, jednak nie udało mi się stworzyć takiej relacji w swoim życiu.
Wewnętrznie chorobliwie zazdroszczę ludziom, że potrafią być wiele lat razem, mogą planować jakoś swoją przyszłość. Mieć wspomnienia. To, że właściwie trafili w swoją drugą połówkę. Po prostu smutno mi jest patrzeć na takie pary. A jak słyszę, "no ja z moim to jesteśmy już od liceum", albo, "jesteśmy już 6 lat razem, jest wspaniale", to mam wtedy ochotę rzucać piorunami z nieba. Ciężko jest się cieszyć szczęściem innych, jak się samemu go nie ma.
Jeśli Cię to pocieszy mam podobnie jak słyszę o przyjaciołach będących razem od pieluch, sama nie mam takiej osoby. Ja tego nie zmienię, Ty szansę masz :)
A kiedy słyszysz, że taki wieloletni związek się kończy, to odczuwasz radość? Serio jestem ciekawa ;)
Fajne są wyznania, w których ludzie przyznają się do swoich grzechów i grzeszków. To jest prawdziwie anonimowe - mnie nigdy w życiu nikt nie przyznał się, że jest zawistny i nienawidzi kogoś za to, że ma coś więcej. Sam w sumie też nigdy się do tego nawet przed sobą nie przyznałem.
Widzisz ja w takich przypadkach kiedyś odczuwałam lekką zazdrość, na zasadzie "też bym kiedyś tak chciała". Teraz cieszę się, że im się udało I podziwiam za wytrwałość I pracę jaką w to włożyli, bo utrzymanie długoletniego związku to praca. A zawiść jest brzydkim uczuciem I nie wróżę ci szybko długoletniego związku jeśli pałasz negatywnymi uczuciami na pozytywne rzeczy.
Nie ma brzydkich ani negatywnych uczuć. :) Autor ma prawo czuć to, co czuje. Zwłaszcza że z wyznania nie wynika, żeby wyrażał ją w jakiś krzywdzący innych sposób.
Sa negatywne i brzydkie uczucia i ma to wplyw na nasze zdrowie. Cialo wydziela hormony, jak np hormon stresu, ktory dlugofalowo wywoluje fizyczne dolegliwosci. Wiec nie ma co sie karmic negatywnymi emocjami.
nie ma brzydkich uczuc. nie ma negatywnych uczuc. nie ma zlych uczuc.
wszystko, co czujesz, jest po prostu twoje i masz prawo to czuc, bo tak odbierasz rzeczywistosc. kazde uczucie do czegos sluzy, np. gniew sluzy zapewnieniu sobie bezpieczenswa, wyegzekwowaniu wlasnych granic. nieposiadanie granic to dopiero tragedia.
po prostu niektore uczucia sa spolecznie dozwolone, a inne tlumione
uczucia to informacje na temat otaczajace rzeczywistosci. cieszysz sie, bo ktos i sprawil radosc. gniewasz sie, bo ktos cie skrzywdzil- lepiej takeij osoby unikac. na przyklad. boisz sie, znaczy mozesz znajdowac sie w niebezpieczenstwie i musisz barziej uwazac.
trust me, jestem psychologiem
Uczucia albo jakiekolwiek rzeczy sa brzydkie jezeli sa brzydkie, a nie tylko wtedy kiedy ktos na nie patrzy. Taki relatywizm moze miec daleko idace konsekwencje, jesli ktos wezmie go sobie do serca, wy domorosli psycholodzy.
jezusie... ja wiem o co ci chodzi, np. zdrada jest zdrada niezaleznie od tego czy ktos sie dowie itp.
ale serio nie am brzydkich uczuc, twoj stan emocjonalny daje ci INFORMACJE i tyle w sumie
uklad limbiczny reaguje emocjami bo jest to powiazane z ukladem motywacyjnym i wytwarza sie tendencja do powtarzania lub unikania zachowan
ot i tyle. i wszystkie uczucia sa potrzebne i te przyjemne i te przykre, ale nie am dobrych i zlych
Nienawisc moze prowadzic do przestepstw, a przestepstwa sa zle. Wiec nienawisc, ktora jest ich zrodlem tez jest zla. Moze i jest informacja dla psychologow, ale jest zla. Wy, nowoczesni (a takze domorosli) psycholodzy, macie tendencje do komplikowania tego co proste, a upraszczania tego, co jest skomplikowane. Nawet wmawiacie ludziom, ze ich dewiacje sa normalne.
Taka zazdrość męczy człowieka emocjonalnie, może doprowadzić do stanów depresyjnych, bo przecież " im się udało a mi nie, więc coś jest ze mną nie tak". Przez taką zazdrość mogą też się pogorszyć stosunki międzyludzkie, a po jakimś czasie taka osoba może chcieć celowo niszczyć szczęśliwe długoletnie związki.
Nie chodzi o to, że zazdrość sama w sobie jest zła, bo może być ona także dobra- na przykład w sytuacji w której chcemy dorównać osiągnięciami jakiejś osobie- tylko ta chorobliwa zazdrość w której człowiek się zatraca, jest zła.
Zawiść i zazdrość to dwa kompletnie różne uczucia.
Zawiść jest wtedy, kiedy życzysz komuś nieszczęścia, bo ma lepiej od Ciebie. Nie wtedy, kiedy zazdrościsz mu szczęścia. Idealnym przykładem jest jak typowy Janusz może życzyć sobie czegokolwiek - miłości, bogactwa czy czegokolwiek, a zamiast tego życzy sobie "żeby sąsiad się potknął i sobie ten głupi ryj rozwalił". Nie chce dla siebie lepiej, tylko źle dla kogoś innego.
Będzie ciąg dalszy tej historii. Tutaj autor wyznania. Powstało ono chyba 14 lub 15 kwietnia. Napisałem go wieczorem.
Piorun z nieba się pojawił, ale trzasnął mnie xD Konkretnie dzień albo dwa dni później
Otóż ta wspaniała osoba, która nagle pojawiła się w moim życiu tkwiła w takiej wieloletniej relacji. Była nawet zaręczona. Myślała aby odejść, ale nigdy nie była w stanie tego zrobić, nie miała odwagi, nie czuła się szczęśliwa. Ten związek był dla niej klatką, ograniczał ją.
Tak więc ten piorun z mojej strony sprawił, że wszystko zmieniło się nagle na lepsze.
Ten tydzień wywrócił moje dotychczasowe życie do góry nogami, a jej tym bardziej :)
Życzcie nam powodzenia. Oby ten związek był szczęśliwy i trwały
Ciąg dalszy ciągu dalszego
WŁAŚNIE ZOSTAŁEM RZUCONY PRZEZ TĄ DZIEWCZYNĘ
Znowu czuje się źle. Znowu ktoś pobawił się moimi uczuciami i mnie zostawił :(
ahhh dlugoletnie zwiazki - w moim zyciu czysta abstrakcja
Jestem z moim (obecnie już mężem) od 10 lat. Gdzie mój piorun :D ?
Schudnij, wygraj w totka, zmień ryj, zobaczysz, nie opędzisz sie od adoratorek...
jest to piekne slowo, ale nie oznacza zazdrosci ("chece miec jak on"), nawet chorobliwej, ale pragnienie krzywdy drugiej osoby ( "niech on ma gorzej niz ja"), tam ejst wiele negatywnych uczuci powiazanych np. nienawisc, niechec, czasem chcec zabrania tej osobie jej szczescia