#8by8b

Pamiętam jak byłam w podstawówce, z wielka chęcią nosiłam sukienki, spódniczki, krótkie spodenki. Jeśli dobrze pamiętam, to w 5 klasie okazało się, że ważę 60 kg. To był dla mnie szok. Przecież to niemożliwe. Nie objadałam się słodyczami ani nic z tych rzeczy. Rodzina ciągle powtarzała, że nie jestem gruba, że jestem w sam raz. A ja nic z tym nie robiłam, no bo po co? Jestem przecież w sam raz. W gimnazjum ludzie zaczęli się ode mnie odwracać. Rozmawiałam głównie z dziewczynami z klasy, nie szukałam nawet osób do bliższej przyjaźni, bo kto by się chciał ze mną zadawać – z grubą dziewczyną. Przestałam ćwiczyć na WF-ie, bo się po prostu wstydziłam. Poszłam do technikum, ciężko było mi się tam zaaklimatyzować, ale dałam radę. Lecz dalej nic nie robiłam ze swoją nadwagą. Rodzice z rodzeństwem zaczęli lekko dogryzać, że koleżanek nie mam, że chłopaka nie znajdę, a ja stwierdziłam, że po co schudnąć? Wtedy zaczną sobie o mnie przypominać, zwracać uwagę na mnie, może znajdzie się ktoś ,kto pokocha mnie taką jak wyglądam. I dalej nic nie robiłam.

Teraz mam 160 cm wzrostu i jakieś 35 kg nadwagi, może nawet więcej, nie wiem, bo się dawno nie ważyłam. I dziś ukończyłam drugi trening. Obiecałam sobie, że dam radę, choćby skały srały, ale ja schudnę, zrzucę to.
Tak że trzymajcie za mnie kciuki!
Anderson92 Odpowiedz

zrób sobie porządne badania, serio, tycie "z powietrza" to często pierwszy sygnał o poważnych problemach np. hormonalnych, początkach cukrzycy itd. Nie przesądzam, ale straszne jest rozczarowanie, kiedy zmieniasz dietę o 180 stopni, jedziesz na ciągłym deficycie kalorycznym, zajeżdżasz się na siłowni 2-3 razy w tygodniu, a po pół roku waga spada zaledwie o 2-5 kg, a w zamian za to rano kompletnie nie masz energii żeby podnieść się z łóżka.

Dragomir Odpowiedz

Bez diety efekty będą duuuużo gorsze i wolniejsze. Nie znaczy głodówki, tylko diety. Oczywiście deficyt kaloryczny wskazany.

janettedust Odpowiedz

Chora obsesja na punkcie bycia chudym w społeczeństwie Cię skrzywdziła. Oceniali Ciebie przez pryzmat figury, nie zważając na przyczyny. Czułaś się odosobniona, gorsza. Zadziałało to na Twoją psychikę oraz samoocenę i postanowiłaś się dopasować. Prawda jest taka, że nie musisz nikomu niczego udowadniać. Tego typu decyzje jak odchudzanie podejmujemy wyłącznie sami dla siebie samych.

Frog Odpowiedz

Znajomy młody człowiek, w wieku 22 lat waga 135 kg. Na szczęście dotarło do niego wreszcie, jaką krzywdę sobie robi. Udał się do dobrego dietetyka, który układa mu comiesięczny program żywieniowy. Obecnie, po 20 miesiącach pilnowania diety (absolutnie nie głodowania - białko, jarzyny, solidne zdrowe jedzenie, bez żadnych śmieci i pustych kalorii) zrzucił 43 kg. Wychodzi średnia około 2 kg miesięcznie i takie jest poprawne / optymalne tempo utraty wagi. Ja mam za sobą zrzucenie 35 kg - różnica w jakości życia jest niesamowita.
Ty też dasz radę, na pewno.To Ci zajmie trochę czasu (myślę, że około półtora roku), ale nie rezygnuj - warto powalczyć o swoje zdrowie :)

AnonimoweKonto268 Odpowiedz

Z własnego doświadczenia. Nie jadłam słodyczy. Nadwaga podobna. Przyczyna: Niezdrowe jedzenie, za dużo węgli za mało warzyw itd. Dobry dietetyk, 1 rok i ogarniesz. W rok ponad 3 dychy zeszło. Można:) powodzenia, dasz radę jeśli chcesz.

Iwo006 Odpowiedz

Powodzenia, dasz radę!

KurekNaPatyku Odpowiedz

Trochę nie łapię. To w końcu miałaś problem z pewnością siebie w szkole czy nie? I co do tego mają spódnice?

Dodaj anonimowe wyznanie