#7QTkb
Mieszkanie bardzo mi się spodobało, było małe, przytulne, bardzo minimalistyczne. Niewiele było tam przedmiotów, brak telewizora czy radia, jedynie mnóstwo książek.
Dość szybko zaczęło mi się nudzić, nie mogłem pooglądać telewizji, nie miałem swojego laptopa, nie znałem miasta, więc postanowiłem sobie poczytać. Zacząłem grzebać wśród wielkiego stosu książek i tak trafiłem na jej pamiętnik. Wiem, że nie powinienem go czytać, ale ciekawość wzięła górę. To nawet nie był pamiętnik, bardziej notatnik, pełen jej przemyśleń, wierszy i opowiadań. Erotycznych opowiadań. Tak bardzo się w to wkręciłem, że nie mogłem się oderwać przez całą noc. Nawet nie wiem kiedy zacząłem się do tych opowiadań masturbować. Jej przemyślenia i notatki również mnie zafascynowały, były głębokie i mocno zamieszały mi w głowie. Przejrzałem każdy kawałek jej mieszkania. W jednej z szuflad znalazłem kilka wibratorów, co podkręciło mnie jeszcze bardziej.
I wiem jak głupio to może zabrzmieć, ale zakochałem się. W osobie, której nigdy nie widziałem na oczy i nigdy nie zamieniłem słowa.
W końcu dostałem pracę i wynająłem pokój. Wyprowadziłem się i do dziś tej dziewczyny nie poznałem. Miałem okazję, gdy już wróciła i zaprosiła mnie i naszego wspólnego znajomego do siebie, ale stchórzyłem. Bałem się, że nie będę potrafił ukryć swoich uczuć i ona od razu domyśli się, co zrobiłem.
I tak to już trwa. Nie ma dnia, żebym o niej nie myślał. Wiem, gdzie mieszka, wiem o czym myśli, co czyta, o czym fantazjuje, jaką pije herbatę i jakich używa perfum. Nie wiem, jak wygląda, jaki ma głos, nie znam jej charakteru. Ale wpadłem w jakąś straszną obsesję. Mój kumpel co jakiś czas proponuje, żebyśmy spotkali się we trójkę, podobno ona sobie żartowała, że chciałaby poznać faceta, który spał w jej łóżku. A mi coraz trudniej znaleźć wymówki, w końcu mieszkamy w tym samym mieście. Ale boję się, że spotkanie jej na żywo zniszczy całą moją wizję jej osoby i złamie mi serce (wiem, jak irracjonalnie to brzmi). Albo wręcz przeciwnie, okaże się idealna i tym bardziej nie będę w stanie zwalczyć tej chorej obsesji. Czuję się jak idiota.
Czyjeś się tak bo się nakręcasz. Wyłącz myślenie, spotkaj się z nią. Zacznij po prostu żyć bo póki co to jesteś statysta
@Hvafaen
To nie jest jakiś stalker, choć nie ładnie komuś grzebać w rzeczach, ale dla czego nie mieliby się spotkać?
@Hvafaen skąd możesz to wiedzieć? Autor z jej pamiętnika wie wszystko i to mu się w niej spodobało xD
Jakby przeczytał że ona fantazjuje, żeby wysooooki, brodaty chad lał ją po twarzy w trakcie seksu to by na pewno nie myślał o niej pozytywnie. Nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich, lepiej poopowiadaj o sobie.
No dobra. Nawet, jeśli Hva ma taką fantazję to...co Ci do tego? Z pewnością jest to zdrowsze dla społeczeństwa, niż fantazje o dzieciach czy nastolatkach. Nikogo nie krzywdzi. Chce uprawiać konsensualny seks z drugą dorosłą osobą. 🤷
A ty nadal swoje strachy albo ukryte fantazje przerzucasz na mnie?
Ja nie fantazjowałem o żadnym dziecku, tylko podsuwałem tobie pomysł, jak mógłbyś być bardziej postępacki i zaplusowac u innych dewiantów. To nie była moja fantazja. Mimo pomysłu nie była też twoja, więc jesteś średnim dewiantem (w sumie dzięki temu też nie przestępcą).
Dotarło czy trzeba jeszcze tłuc do tego sagana?
A ja Ci tłumaczę, jak krowie na rowie, że zdrowy umysł, wiesz, taki bez skłonności pedofilskich, na taki pomysł by nie wpadł. Serio. Zdrowy psychicznie facet nigdy nie pomyśli o dziecku "hehehe, napiszę, jak 6 letnie dziewczynka będzie 'jebliwa' w przyszłości". Nie podniecają go nastoletnie dziewczęta. Owszem, mogą być śliczne, można docenić estetykę młodego ciała, ale, kolokwialnie mówiąc, nie drgnie Ci pała, bo to, umysłowo WCIĄŻ DZIECKO. I zdrowy psychicznie dorosły zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego mówię, żebyś się leczył.
Dotarło? Czy trzeba jeszcze tłuc do tego sagana.
Jak widać wszystko można wymyślić, kwestia realizacji a i też nie fantazjowałem o sobie w układach z twoim dzieckiem ani czyimkolwiek innym, nie wiem o co się psujesz. Jako "sztukmistrz" w sensie artysta, wiesz najlepiej do czego skłonne są umysły. Za samile pomysły nikt nikogo jeszcze nie wsadza, jeszcze nie ma pojęcia myślozbrodni choć jest już "zbrodnia nienawiści" za samo pomyślenie, że był jedynym jakiś żyd który pomagał w procesie holokaustu innych narodów, a także swojego. A byli i tacy, ale myślenie o tym to "zbrodnia".
Jak będziesz lekarzem psychiatrą, a ja będę takowego potrzebował to poproszę o diagnozę, póki co rzucasz oszczerstwami na zasadzie odbijania piłeczki, bo ci się nie spodobało, że jakiś "katol" śmie wyzywać cię od dewiantów (takie układy są niestandardowe, a więc mówimy o dewiacjach). Bo wiesz, w kościele to hehe, same pedofile, a jeszcze coś pisał o jebliwości córki (po tatusiu rzecz jasna, zwłaszcza po wychowaniu że można kochać każdego i wszystkich naraz), to na pewno też pedo, hehe.
No i mnie w tych "fantazjach" nie było, to są mokre sny Umbriaka i Hva. Mała ma nieźle pranie mózgu zapewnione. Jak skuma co z czym się je, to może nawet będzie się wstydziła zapraszać kogoś do domu. Choć może po tacie odziedziczy totalny brak wstydu albo nie zostanie tego nauczona. Ale to już nie moja rzecz.
Ależ ja tam mu nie zabraniam, niech się parzy z kim chce. Tylko sobie robię podśmichujki, ale on sie ostro zjeżył i mnie posądza o pedofilię, bo śmiałem mieć odważny pomysł że córka idzie w jego ślady a nawet sam ją wprowadza...z komentarzem, że zaplusowałby u innych dewiantów i to wszystko było napisane humorystycznie, tyle że nie każdego musi śmieszyć. Ja tam miałem ubaw. Ale za to zostałem anonimowym pedofilem, no jak żyć...
Trochę to niezdrowe. Daj sobie i jej szansę, może też wpadniesz jej w oko? Inaczej się zamęczysz jak ten Werter czy inny Hamlet.
A mówią żeby unikać Polaków za granicą jak najgorszej zarazy a tu proszę jaki piękny przykład zaufania.
Rodaczka na obczyźnie wynajęła na miesiąc, za darmo, mieszkanie zupełnie obcemu kolesiowi i miała zaufanie bo przecież Polak, patryjota wyklęty pewnie albo co najmniej warszawski powstaniec.
A tu kolega się rozgościł po swojemu, w szafach grzebał, konia walił ile tylko mógł a i z wibratorami się zabawił tylko nie pisze.
Materiał na narzeczonego.
@ziemnyludek Bądźmy szczerzy, na jego miejscu to nie znam nikogo (poza jednym przypadkiem) kto by nie czytał pamiętniczka a trochu kumpli to ja mam.
Lepiej dla niej jak się nie spotkacie. Uwierz, że jakby wiedziała co wyprawiałeś w jej mieszkaniu to już by się nie chciała spotkać, tylko prędzej na policję zadzwonić.
A na ciebie to szkoda słów, leczyć się powinieneś.
Naprawdę? Myślisz, że spotkałaby się z facetem, który walił konia do jej pamiętnika?
To zupełnie co innego. Zdjęcia ludzie wrzucają do sieci po to żeby inni je oglądali i robili z nimi co chcą. Pamiętnik z założenia jest czymś prywatnym, inaczej pisałaby te przemyślenia na mediach społecznościowych.
Jak dla mnie pozwolenie komuś grzebać po szafkach oznacza pozwolenie mu bez skrępowania szukać i skorzystać z rzeczy których mógłby potrzebować. A nie że może wyczyniać chore akcje, czytać pamiętniki, przymierzać moje ciuchy, oglądać zdjęcia. Oczekuje, że jak na kompie zostawię zalogowanego fejsa to się wyloguje bez czytania :/ to mi się wydaje normalne, a jak ktoś tak nie robi, to jest to jednoznacznie złe i niemoralne.
Pomijając, że nie nie jesteś w porządku gościem, że zrobiłeś coś złego, co nie chciałbyś żeby zrobił ktoś tobie... To myślę, że jeśli ktoś ci udostępnił mieszkanie na tak dlugo, żyjecie w tym samym mieście, to wypadałoby się jednak spotkać i podziękować. Ja bym się czuła na miejscu dziewczyny olana.
Masz w życiu tyle, na ile się odważysz!