#8aaSg

Mój pies to młody świr.
Jest jeszcze szczeniakiem ale waży już 25 kg. Jest ślicznym kundelkiem wygląda jakby cały czas mu się paszcza cieszyła. Weterynarz podejrzewa mieszankę akity, samoyeda może huskiego i czegoś jeszcze. Jest wulkanem energii i codziennie dostaje 3 ponad godzinne spacery. 

Ale problemem są ludzie. Wszyscy cmokający ludzie. Trigeruje go to niesamowicie do zabawy i przy swojej masie ciężko jest mi go utrzymać. Od razu skacze i próbuje paszczą złapać cmokającego. 

O ile dzieci i nastolatkowie z okolicy szybko zrozumieli prośbę nie cmokać na psa, to babcie dziadki i dorośli to koszmar. Cmokają nadal mimo, że znają efekt.
Byliśmy w psiej szkole i trenujemy ignorowanie innych ale przed nami jeszcze długa droga. 

Dziś odwiedziła mnie policja, bo podobno pies jest niebezpieczny i atakuje wszystkich na drodze. 

A ja mam już dość sytuacji jak ktoś cmoka na mojego psa, a następnie ma pretensje, że jest on niebezpieczny. Sytuacja powtarza się praktycznie codziennie, często prowokowana przez te same osoby. 

Nie mam pojęcia co robić, ostatnio mam ochotę nie szarpać się ze zwierzakiem tylko puścić psa, by poszarpał komuś cmokającemu ubrania. Może by się w końcu nauczyli...
Fiana Odpowiedz

W moim mieście najbardziej uwielbiam ludzi którzy jadąc samochodem po serio ruchliwej drodze otwierają okna i zaczynają wołać psa... Dla mnie to no problem bo moje psy są dobrze wyszkolone, ale dla właściciela z narwanym psem to co innego. Bardzo ciężko mi było uczyć mojego szczeniaka ignorowania ludzi bo gdy zabierałam sucz w często i gęsto uczęszczane miejsca to na odcinku stu metrów, około pięciu przechodniów pchało do niej łapska bez pytania.
Ostatnio spotkałam matkę z małym dzieckiem i co mnie zaskoczyło- zobaczyła, że nie jestem na krajoznawczym spacerku tylko ćwiczę z młodą, więc wytłumaczyła dziewczynce, że niestety „piesek teraz trenuje, nie możemy mu przeszkadzać, może innym razem (...). Jest wiec jakaś nadzieja dla nowego pokolenia.

Vampire7

Ja mam takie samo podejście jako matka :) Moja córeczka tez lubi zwierzaki, żywo reaguje na pieski, ale zawsze pilnuje, żeby nie podchodziła i nie dotykała. Ewentualnie jak właściciel pozwoli, bo zawsze powinno się pytać o zgodę. Są różne psy i tez nie wszystkie tolerują dzieci. Za to widok sztamy pomiędzy dzieckiem i psem jest bezcenny :)

Rattonowa

Też bym chciała spotykać takich ludzi, jak ta matka :( Tylko w moim przypadku matki z dziećmi omijają mnie z suką szerokim łukiem, za to każdy przypakowany łysy koniecznie MUSI podejść i albo się zachwycać, albo opowiadać mi, że on/jego brat/wujek/sąsiad też kiedyś miał pittbula, albo tłumaczyć mi, że moja suka z rodowodem najstarszej organizacji zrzeszającej hodowców pitów, tak naprawdę wcale nie jest pittbulem, bo jest "za mała". A suka w czasie tych "pasjonujących" rozmów szczeka jak walnięta, bo ma problem z ludźmi... I nie pomaga ani żółta obroża z wielkim czarnym napisem "NIE PODCHODŹ! PRACUJĘ!", ani moje prośby, żeby nie podchodzić i nie wołać...

Wiskyihejz

Suka, sucz, suczka okropnie to dla mnie brzmi

Fiana

Ja na spacerach to ogólnie odbywam pasjonujące rozmowy. Raz się dowiem, że jestem zdrowo je*nięta bo trzymam „to bydlę” w domu a innym razem, że jestem jeszcze bardziej je*nieta bo drugi pies kosztował dwie średnie krajowe. I co tam, że rodzice mają wyniki badań jak mało które psy w Europie. Co tam, że to linia zarówno dobra do pracy jak i do wystaw. Skomentujmy, przecież się znamy :)))
Vampire7- Ja to niesamowicie szanuje

negatywnaosoba Odpowiedz

Bardzo dobrze, że starasz się psa trenować. Za to szanuję. Znam masę ludzi co znają problem psa, który jest uciążliwy i to olewają, bo "taki pies już ma charakter". Powodzonka.

TrendyLady Odpowiedz

Ja miałam owczarka podhalańskiego - pies do pilnowania owiec przez co ludzie myśleli, że to taki duży misio. Łaził luzem po podwórku, na płocie tabliczka, że groźny pies, ale co z tego, że jest tabliczka. Jakas baba z dzieckiem wlazła mi na posesję, pies lata dookoła niej i warczy, bo ktoś jest na jego terenie. Dziecko ryczy. Ledwo z mamą odciągnęłyśmy psa. Baba wyszła z fochem za płot i zadzwoniła po policję, że pies morderca lata luzem.

TrendyLady

Ps. Psa ledwo odciągnęłyśmy bo Baba machała na niego torebką, co go drażniło tylko bardziej.

Furtka nie była zamknięta na klucz, bo dopiero co brat wjechał na rowerze na podwórko.

darthmaul

Obca baba tak po prostu weszła na Twoją posesję?

zwierzolub

darthmaul nic mnie juz nie zdziwi

TrendyLady

darthmaul - tak :D i wezwała policję

KuropatwaWDrzewie

@TrendyLady policja przyjechała? co powiedzieli?

TrendyLady

Przyjechali. Popukali się w głowę, Babie powiedzieli, że za bezprawne wezwanie grozi jej kara pieniężna, z jednym z policjantów się jeszcze trochę poszarpała, że to psy i ona tak tego nie zostawi. Chyba dostała coś tam za obrazę funkcjonariusza , nie pamiętam dokładnie już. A nam drugi powiedział, żeby pilnować psa, bo baba jest chyba chora psychicznie, i żeby furtkę zamykać. No cóż.... Psa mi otruli 3 miesiące później. I nie tylko mi, ale jeszcze dwóm sąsiadom, którzy też mieli duże psy ;/ Ogólnie było smutno. Dużo policji. 3 psy otrute trutką na ślimaki. Babie nic nie udowodnili , bo ponoć miała alibi (PODOBNO była wtedy w szpitalu) , sprawa zamknięta, ale kobieta wyprowadziła się z okolicy, bo życia nie miała.

JablkoCynamonowe Odpowiedz

Chciałam tylko zwrócić uwagę, że wywiązała się prawdopodobnie gównoburza, gdyż w tekście jest napisane 3 PONAD GODZINNE spacery... myślę, że autorka miała na myśli 3 spacery dziennie, które trwają ponad godzinę jeden.. 🤔

Patatajko1

Co to dla psa takie 3 spacery po godzince 😁 u nas też minimum 3 godzinki to podstawa ;)

404error Odpowiedz

"Nie mam pojęcia co robić, ostatnio mam ochotę nie szarpać się ze zwierzakiem tylko puścić psa, by poszarpał komuś cmokającemu ubrania." - po tym zdaniu wnioskuję (albo nie potrafię czytać), że pies chodzi bez kagańca, może lepiej kupić żeby nie było problemów?

Kurkazbiurka

Dokładnie - pies musi mieć kaganiec i wtedy nikogo nie ugryzie. Jak przy długim spacerze w upale chcesz go napoić to zdejmujesz na chwilę i tyle.

qwertyasdf

Nawet jeśli jest kaganiec, to wystarczy, że pies oprze się o kogoś przednimi łapami. Ubrania będą podarte od pazurów albo poplamione od łap.

KlaraBarbara

Z dobrym kagańcem pies powinien być w stanie się napić więc same plusy

Patatajko1

Jeśli pies nie jest rasy zapisanej u nas na liście agresywnych, nie musi mieć kaganca. Wystarczy smycz i obowiązkowe szczepienia. Ja sama dla przykładu dałabym psu ugryźć największych natrętów, może w końcu by dali sobie spokój...

zwierzolub

Patatajko1 weź się opanuj z tym pozwalaniem gryzc psu ludzi ehh...

Lorinda

A potem pies do uśpienia bo agresywny. Odpowiedzialny właściciel :(

bazienka Odpowiedz

mnie to tez trigeruje, mam mizofonie
rozumiem wiec podejscie psa, tez mam ochote zagryzc
nie rozumiem natomiast pchania sie z lapskami do CUDZEGO zwierzecia
moze smycz oraz kaganiec na spacery?
i sa takie specjalne wybiegi w miastach z trawka- tam niech sobie lata bez?

Lorinda

Nie ma obowiązku meczenia psa kaganca jeśli nie ma co na liście agresywnych. Co do smyczy też nie trzeba w niektórych miastach jak np. Warszawa (o ile sprawujący kontrolę nad psem i jest on identyfikowalny-ma chip)

Natalia Odpowiedz

Zasadź komuś kopa, w razie czego to się broniłaś xD

BLASZANEZEGARKI Odpowiedz

Zainwestuj w lozte szelki. zolty kolor na szelkach, czy smyczy oznacza, ze pies jest agresywny. Szybko odechce im sie cmokania na psa.
P.S. Przepraszam, ze nie pisze polskich znakow, ale tego w klawiaturze angielskiej jeszcze nie wymyslili :<

tramwajowe

Niestety kto ignoruje prośby, raczej nie wie co znaczy żółty. A nawet jeśli, to też oleje.

nata

Pierwsze słyszę, pewnie podobnie jak większość ludzi.

Patatajko1 Odpowiedz

Po pierwsze kundle są kundlami, nie ma ich na liście ras agresywnych, więc kaganiec wcale nie jest obowiązkowy. Po drugie masz psa na smyczy - jeśli ktoś go zaczepia, to nawet jeśli zostanie pogryziony - prowokowanie i szczucie psów (tym bardziej pod kontrolą właściciela) jest karalne. Jeśli zdecydujesz się na kaganiec, pamiętaj że pies musi swobodnie móc otworzyć w nim pysk!
Poza tym jak najwięcej socjalu :) zabieraj go jak najczęściej w bardzo zaludnione miejsca z milionem rozproszeń i nie bój się krzyknąć do natrętów: 'proszę nie zaczepiać mojego psa' ;)

Dragomir Odpowiedz

Zakladaj kaganiec na spacery i tyle.

zwierzolub

kaganiec nie rozwiazuje problemu ze skakaniem na ludzi.

Dragomir

To juz problem tych ludzi ktorzy cmokaja. Jak zostana pobrudzeni lub przewroceni to sie powinni nauczyc.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie