#8USui
Gdy byłam sama w domu, ukradłam z lodówki jedno sympatycznie wyglądające jajko. Wzięłam również plastikowe pudełko, poupychałam je watą i innymi materiałami i wygrzewałam tam owo jajko.
Kiedy nikt nie patrzył, brałam moje małe jeszcze nie-zwierzątko i siadałam na nim, żeby małe kurczątko mogło szybciej się wykluć. Niestety moje niecne plany pokrzyżowała mama, która pewnego razu przyłapała mnie na wysiadaniu jajka i wytłumaczyła mi, że w taki sposób nigdy nic się nie wykluje, bo do tego potrzeba prawdziwej kury.
Rodzice widzieli moje rozczarowanie i smutek, że nie mogę mieć zwierzątka, więc nie minęło kilka miesięcy, a dostałam kochanego i wymarzonego psiaka. :)
Ja dałem jajka do "wysiedzenia" dziadkowi. Trochę się wkurzył, babcia też bo musiała prać mu spodnie.
Urocze
Właśnie uświadomiłam sobie, że zapomniałam, jak pachnie zbuk.
"sposób nigdy nic się nie wykluje, bo do tego potrzeba prawdziwej kury" oj tam oj tam, wykluje się, trzeba tylko cały czas ogrzewac. Nawet takie sklepowe jajka da się wyinkubować i mieć z tego ptasie dziecko. Polecam kanał na yt A Chick Called Albert, w którym facet kupuje w sklepie lub znajduje jajka i wykluwa z nich dzieci.
widziałam, coś niesamowitego
Ja moje jajko do wysiadywania stłukłam chwile później (spadło mi za łóżko) i ze strachu nic z tym nie zrobiłam. Mama ogarnęła rozbite jajko jak zaczęło śmierdzieć w pokoju :)
Ja kiedyś próbowałam ratować takie błękitne małe jajeczko jakiegoś ptaka, bo wypadło z gniazda. Do gniazda na dachu nie sięgałam, tata nie chciał pomoc, więc włożyłam je do waty bo w wacie przecież ciepło. No ta, ciepło, jeśli jest jakieś źródło ciepła,to jest cieplo, ale samo z siebie jajko się nie ogrzeje.
Na psie też siadałaś?
Apropos marzenia o psie - mam 17 lat, psa od 2 tygodni, marzyłam o nim od 10 lat :D Widzę, że jednak niewiele osób musiało się tyle naczekać, hah.
Mam 20 lat i wciąż tylko marze :( ale na studiach stać mnie tylko na wynajęcie pokoju, a większość dnia mnie nie ma no i ciężko znaleźć mieszkanie "tolerancyjne" dla zwierząt typu pies lub kot